Powrót do Spisu

Strona 2 z 4

Strona 1

Strona 3

Strona 4

Losy Judasza

W „Desire of Ages” [Pragnienie Wieków] Pani White opisuje śmierć Judasza:

„Później tego samego dnia, rozwścieczony tłum prowadził Jezusa od sali Piłata na Kalwarię, gdzie miał zostać ukrzyżowany. W pewnym momencie ucichły ich krzyki i gwizdy. Kiedy przeszli przez opuszczone miejsce, pod martwym drzewem zobaczyli ciało Judasza. Był to niesamowicie odrażający widok. Sznur, na którym się powiesił zerwał się pod jego ciężarem. Jego ciało, zmasakrowane w wyniku upadku, było właśnie pożerane przez psy. Pochowano natychmiast zwłoki, aby już nikt nie musiał ich oglądać; Coś jednak zmieniło się w tłumie. Nie było słychać tak wielu kpin i wyzwisk, a ich pobladłe twarze zdradzały jakie myśli kłębią się w ich głowach.” (Desire of Ages [Pragnienie Wieków], str. 772).

UWAGI: Biblia nie mówi nic zarówno o śmierci Judasza, jak i o tym, że jego ciało pożerały psy, albo że zostało pochowane: „Rzuciwszy srebrniki do świątyni, oddalił się, potem poszedł i powiesił się.” (Mt 27, 5).

„Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności.” (Dz 1, 18).

Czy Judasz naprawdę zmarł w tym samym dniu co Jezus?

Poza Biblią, najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o losie, jaki spotkał Judasza są pisma Papiasza (żył od 70 do 155r. AD), który był biskupem w Azji Mniejszej i uczniem apostoła Jana. Niektórzy uczeni uważają, że tekst, który znamy dziś jako Ewangelię wg. apostoła. Jana powstał w wyniku współpracy z Papiaszem, który zapisywał to, co dyktował Jan. Papiasz jest również autorem pięciu tomów na temat Chrześcijaństwa, których fragmenty przetrwały do dziś. Jeden z tych fragmentów opowiada o losach Judasza:

„Judasz był chodzącym przykładem bezbożności tego świata. Jego ciało było wzdęte, powieki tak zapuchnięte, że nie widział nawet światła, a oczy zapadnięte do tego stopnia, że trudno było je dostrzec na jego twarzy. Kiedy się uwolnił, z jego ciała zaczęła sączyć się ropa i wychodziło z niego robactwo, ku jego hańbie. Po długiej agonii i karze zmarł w końcu tam, gdzie mieszkał. Z powodu strasznego odoru, jaki się tam unosi miejsce to do dziś jest opuszczone i przez nikogo niezamieszkane. Nikt nie jest w stanie przejść tamtędy bez zakrywania nosa, tak bardzo ziemia została skażona jego ropiejącym ciałem.” (Exposition of the Sayings of the Lord as quoted in Appollinaris of Laodicaea, The Apostolic Fathers [„Zapis tego, co mówił Pan”, cytowane w „Ojcach ApostołachApolinarego z Laodycei], str. 323-324, 1989, wyd. Baker Book House, Grand Rapids, Michigan).

Podsumujmy informacje zawarte w powyższym cytacie:

  1. Judasz przeżył upadek i spowodowane nim rozległe obrażenia.
  2. Ciało Judasza było zainfekowane, opuchnięte i rojące się od robactwa.
  3. Judasz zmarł w swoim własnym domu.

Relacja Papiasza dotycząca odoru, z powodu którego dom Judasza nie nadawał się do zamieszkania pokrywa się z opisem biblijnym mówiącym o tym, jaki los spotkał dom Judasza:

Napisano bowiem w Księdze Psalmów: Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie!” (Dz 1, 20).

Opis pani White dotyczący śmierci i pochówku Judasza nie wyjaśnia w żaden sposób powodu, dla którego dom Judasza miałby być opuszczony i niezamieszkany. Kiedy ktoś umierał, jego dom przejmowali inni. Jeżeli Judasz został zjedzony przez psy i szybko pochowany w polu, to dlaczego jego dom miałby stać pusty? Wyjaśnienie Papiasza na temat choroby i śmierci Judasza z uwzględnieniem powstałego odoru jest dużo bardziej wiarygodne niż wyjaśnienie pani White.

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Czy Twierdzenia Pani White Są Tak Natchnione Jak Biblia?

Raz po raz, Adwentyści Dnia Siódmego okazywali pani White najwyższe możliwe poparcie. Dnia 7 lutego 1871r. Generalna Konferencja wydała poniższe oświadczenie:

„Chcemy potwierdzić, że jesteśmy całkowicie i niezmiennie przekonani, że Świadectwa Siostry White dla zboru są naukami Ducha Bożego.” (Roczniki ADS na rok 1914, str. 253).

 

„Świadectwa są dla nas jak filar dla łuku. Usuń go, a nie będzie punktu oparcia. Odrzuć nauki Ellen G. White, a wszystkie wyjątkowe prawdy zawarte w jej przesłaniu zostaną utracone. Nie ma nic bardziej pewnego niż to, że przesłanie i wizje (pani White) współistnieją ze sobą i razem trwają albo razem upadają.” (Review and Herald [Dodatek do Przeglądu i Zapowiedzi], 14 sierpnia 1883).

 

Duch Proroczy (pisma pani White) jest fundamentalną częścią tego przesłania i nasz Kościół wierzy w niego od momentu, kiedy ukazało się owo przesłanie. Rozpowszechnialiśmy go tak bardzo jak Szabat i inne pokrewne prawdy. Wierzymy w niego równie głęboko. Stanowi dla nas ogromną różnicę, czy ta, którą od ukazania się tego przesłania uznajemy za obdarzoną darem prorokowania jest prorokinią Boga, czy też nie.” (A Statement by the General Conference Committee [Oświadczenie Komisji Generalnej Konferencji], maj 1906, str.10, 86).

Zauważcie, że Kościół ten opiera się na pani White i jej pismach, które porównywane są do filaru łuku, bez którego cała konstrukcja upada. Jeżeli więc pisma pani White zostaną wykluczone, Kościół Adwentystów Dnia Siódmego prawdziwie runie. Sami przyznają się do tego, że ich Kościół zbudowany jest nie na Jezusie Chrystusie, lecz na Ellen G. White i jej pismach. Właściwa zasada biblijna brzmi: „Jedynie Pismo Święte stanowi autorytet w sprawach wiary i praktyki.” „Biblia i tylko Biblia jest autorytetem w sprawach wiary i praktyki” Adwentyści Dnia Siódmego nie przestrzegają tej zasady i dodają do Biblii pisma pani White oraz czynią je nadrzędnymi w stosunku do Biblii. To właśnie filar podtrzymujący cały ich system, który runie na ziemię bez odpowiedniego podparcia. Stąd też, stosownie do tego, co sami wyznali, jeżeli pozostanie im tylko Biblia bez pism Ellen G. White, ich Kościół upadnie. Na czym więc opiera się ich Kościół? Na pismach, wizjach i snach pani White.

Zapoznajcie się z tym, co powiedział G. A. Irwin, który przez wiele lat był przewodniczącym Generalnej Konferencji. Na pierwszej stronie traktatu zatytułowanego „The Mark of the Beast” [Znak Bestii], mówi on:

„To z punktu widzenia światła, jakie przyszło przez Ducha Proroczego rozważane będą pytania. Wierzymy, że Duch Proroczy jako jedyny nieomylnie objaśnia zasady biblijne, jako że to sam Chrystus za jego pośrednictwem podaje nam prawdziwe znaczenie swoich słów.”

Mamy tu do czynienia z nieomylną kobietą, która, jak widać, popierana jest przez ten Kościół. Adwentyści obdarzają ją takimi samymi przywilejami, jakimi Kościół Katolicki obdarza Papieża. Chodzi tutaj o przywilej bycia jedyną osobą, która objaśnia Biblię w nieomylny sposób. Nawet żaden papież nigdy nie uważał się za więcej. Więcej nie przypisują też Mormoni Josephowi Smithowi, ani Scjentyści Mary Baker Eddy.

Zapoznajcie się z oświadczeniem dotyczącym natchnienia i nieomylności pani Eddy, które zostało zamieszczone 4 listopada 1916 roku w „Christian Science Sentinel” [tygodnik wydawany przez Kościół Scjentystów]:

„Aby zrozumieć prawdziwie znaczenie Chrześcijańskiej Nauki, wydobyć jakiś sens z jej nieskończonego zakresu, zdać sobie sprawę z jej nieomylności i aby okazać jej niekwestionowaną posłuszność, trzeba postrzegać ją jako objawienie od Boga, a więc niezmienną prawdę. Krokiem w dobrą stronę jest wierzenie, że zarówno Biblia jak i „Nauka i Zdrowie z Kluczem do Pisma Świętego” są natchnione.

Co więcej, należy uznać Odkrywcę i Założyciela Chrześcijańskiej Nauki jako prawdziwego i jedynego możliwego Przywódcę Chrześcijańskiej Nauki.”

Mamy do czynienia z dwiema kobietami. Obie żyły w tym samym czasie, i mimo że nauczały kompletnie przeciwstawnych teorii religijnych, każda z nich uważała się za natchnioną przez Boga i oznajmiła, że jest nieomylną i jedyną prawdziwą przewodniczką. Której powinniśmy wierzyć?

W swoich kazaniach i referatach edytorzy i pastorzy Kościoła Adwentystów bezustannie nakłaniają ludzi do „Świadectw” pani White. Cytują ją częściej niż Biblię i przypisują jej pismom autorytet równy Biblii.

Od pastorów wymaga się, aby studiowali Biblię razem z jej pismami. Każda interpretacja, którą Ellen G. White nadała tekstowi oraz każde jej zdanie dotyczące jakiekolwiek tematu jest bezdyskusyjne. Tak mówi Bóg i koniec.

Uriah Smith w obronie jej wizji w 1868 roku pisze:

„Nie odrzucamy niczego, co pojawiło się kiedykolwiek w wizjach, w każdej jednej od początku do końca i od pierwszej do ostatniej.” (The Visions of Mrs. E.G. White [Wizje pani E. G. White], str. 40).

 

„Duch Święty mówi jej ustami tak samo jak w przypadku starożytnych proroków, którzy przemawiali, gdyż byli natchnieni Duchem Świętym.” (Review and Herald [Przegląd i Zapowiedzi], 5 października 1914).

 

„Pomyśl czy możliwe jest to, aby wybrał niższego rangą rzecznika, przez którego miałby kierować tym, co pozostało z Kościoła? Z drugiej strony, jako że stoimy w obliczu największego od zarania dziejów kryzysu, nie ma w tym nic dziwnego, że oczekujemy, iż posłaniec od Boga zesłany na ten trudny czas nie będzie gorszy od posłańców z minionych wieków.” (Review and Herald [Przegląd i Zapowiedzi], 26 sierpnia 1915).

To najmocniejsze słowa, jakich mogli użyć. Pani White nie była gorsza od proroków z przeszłości. Jest więc równa Mojżeszowi, Izajaszowi, Danielowi, Pawłowi, Janowi- autorowi Apokalipsy. Adwentyści nauczają tego bezustannie.

Wszystkie jej pisma są natchnione Duchem Świętym

Przeczytajcie teraz to, co sama pani White mówi o swoich pismach. Określając swoje stanowisko, mówi:

„W czasach starożytnych Bóg przemawiał ustami proroków i apostołów. Obecnie przemawia przez Świadectwa Swojego Ducha.” (Testimonies [Świadectwa], Tom 4, str. 148; Tom 5, str. 661).

Mówiąc tak, stawia się na równi ze wszystkimi, którzy spisywali Biblię- z prorokami i apostołami. (Zobacz: Hbr 1, 1-2) Każdy kto ośmieli się odrzucić lub przeciwstawić jej pismom nazywany jest buntownikiem walczącym przeciw Bogu. Ellen G. White mówi:

„Jeśli osłabicie swoją wiarę ludu Bożego w świadectwa, które On zesłał, buntujecie się przeciwko Bogu, tak samo jak czynili to Korach, Datan i Abiram.” (Testimonies [Świadectwa], Tom 5, str. 66).

Przyjmuje tutaj autorytet Mojżesza. Wynika z tego, że jej zwolennicy wcale jej nie wywyższają. Sama przypisała sobie tak ważną pozycję.

Ellen G. White uważa, że każde jedno zdanie przez nią napisane, nawet prywatny list, jest natchnione bezpośrednio przez Boga, „najcudowniejsze promienie światła bijące od tronu”. (Testimonies [Świadectwa], Tom 5, str. 67). Na temat swoich słów, mówi: „Przemówił sam Bóg, a nie grzeszny śmiertelnik.” (Testimonies [Świadectwa], Tom 3, str. 257). Raz po raz, pani White twierdzi, że ci, którzy wątpią lub przeciwstawiają się jej, walczą przeciw Bogu i grzeszą przeciw Duchowi Świętemu, a co za tym idzie walczą przeciw samemu Duchowi Bożemu. „Ci, którzy nie wierzą w nasze świadectwo, nie walczą przeciwko nam, walczą przeciwko Bogu, widziałam to.” (Ibid., str. 260).

Ponownie mówi:

„Kiedy udałam się do Kolorado, napisałam mnóstwo stron, które miały być czytane na waszych spotkaniach polowych [przyp. tł.: camp meetings - spotkania dużych grup pod gołym niebem, które trwały zazwyczaj kilka dni]. Bóg przemawiał przez glinę. Możecie mówić, że kontakt odbył się tylko przez list. Tak, to był list, ale napisany był dzięki wezwaniu Ducha Bożego, aby ukazać wam rzeczy, które zostały ukazane mnie. W tych listach, które piszę przekazuję wam to, co mnie zostało przekazane przez Boga. Nie piszę jednego artykułu dla prasy, w którym wypowiadałabym moje własne zdanie. To, co piszę, jest tym, co Bóg otworzył przede mną w wizji - najcudowniejsze promienie światła bijące od tronu.” (Testimonies [Świadectwa], Tom 5, str. 63-67).

Zauważcie, że Ellen G. White uważa się po prostu za rzecznika Boga. To nie są jej słowa, lecz słowa Boga, takie same jak Biblia-Bóg mówiący przez glinę. We wszystkich pismach, które napisała specjalnie dla swojej wspólnoty można znaleźć podobne zdania. Jednak we wszystkich książkach, które przeznaczone były dla szerszego kręgu czytelników, wszystkie zdania tego typu zostały celowo pominięte.

Biblia pani White jest siedemnaście razy większa od Biblii Boga

Jak podano na końcu książki „Life Sketches of Mrs. White” [Życie i działanie Ellen. G. White], jej książki składają się w sumie z 13 351 stron. Przeciętne wydanie Biblii używanej przez nauczycieli, z dobrze widoczną czcionką, to 771 stron. Jak widać, natchnione książki pani White są 17 razy bardziej obszerne niż Biblia.

Pastorzy Kościoła Adwentystów studiują te wszystkie książki z taką samą uwagą, jaką poświęcają Biblii. W artykule wstępnym z gazety „Lake Union Herald” [Głos Lake Union] z 22 grudnia 1915r. czytamy: „Chcielibyśmy zachęcić wszystkich do codziennego czytania „Świadectw”. Szczególnie nasi pracownicy powinni czytać je wielokrotnie.”

Są to rzekomo natchnione pisma, o objętości 17 razy większej niż Biblia i mają być czytane wielokrotnie! Aby tego dokonać, przeciętny człowiek nie mógłby robić zbyt wiele poza ich czytaniem.

Czy Biblia Wystarcza?

Pani White uważa, że jej świadectwa zostały zesłane, ponieważ Adwentyści Dnia Siódmego zaniedbywali Biblię:

„Jeśli studiowalibyście słowa Boga z pragnieniem bycia takim człowiekiem, jakiego przedstawia Biblia i dążylibyście do perfekcji, „Świadectwa” nie byłyby potrzebne.” (Testimonies [Świadectwa], Tom 5, str. 605).

W tym samym akapicie Ellen G. White stawia swoje pisma na równi z Pismem Świętym:

„Wzięłam najdroższą sercu Biblię i uzupełniłam ją kilkoma „Świadectwami” zesłanymi dla ludu Bożego. Tutaj, powiedziałam, spotykają się przypadki praktycznie wszystkich. Bóg z chęcią dał wam wers nad wersem i zasadę nad zasadą.” (przypis tłumacza, jest to klucz do czytania Biblii, inaczej „wers do wersa, zasada do zasady trochę tu, trochę tam.” czyli należy czytać poprzez grupowanie wersetów z Biblii tematycznie a nie jako ciągłość narracji) (Testimonies [Świadectwa], Tom 5, str. 605).

Tak jak Mormoni dodają Księgę Mormona do Pisma Świętego, tak też i pani White w obrazowy sposób opisuje jak to umieszcza swoje Świadectwa zdanie w zdanie ze Słowem Bożym.

Porównajmy więc obydwa teksty:

Święte Słowo Boże jest:

Pisma Ellen White są:

Nieomylne (bezbłędne)

Omylne (mimo iż uważane za natchnione)

Doskonałym objawieniem woli Boga

(2 Tm, 3, 16-17)

Niedoskonałym objawieniem zawierającym rażące błędy

Zapisane przez ludzi natchnionych „przez Ducha Świętego”

(2 Peter 2, 21)

Nawet do 90% jej pism było plagiatem chrześcijańskich autorów nie będących Adwentystami

W całości idealnie zgodne

Zawiera rażąco sprzeczne świadectwa

Spisane przez pawie 40 autorów na przestrzeni tysięcy lat

Napisane przez jednego autora przez 60 lat

Proroctwa zawsze się spełniały. Prorocy nie musieli edytować swoich pism po tym, jak proroctwo się nie sprawdziło.

Zawierają całkowicie nieprawdziwe proroctwa. Pani White musiała usunąć fragmenty swoich wizji, które dotyczyły zamknięcia drzwi zbawienia.

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Ellen White o Millenium

Według Ellen White, podczas ponownego przyjścia Chrystusa, kończy się życie grzeszników, a sprawiedliwi zabierani są do nieba:

„Aniołowie zbierają wszystkich Jego wybrańców ze wszystkich stron świata, od jednego do drugiego krańca nieba. Aniołowie zanoszą małe dzieci w ramiona ich matek. Przyjaciele, których dawno rozdzieliła śmierć łączą się ponownie, aby zawsze już być razem i z pieśniami radości wstąpić razem do Miasta Boga.” (Great Controversy [Wielkie Kontrowersje], str. 645).

Grzesznicy są zgładzeni, a ziemia zostaje opuszczona na 1000 lat:

„Podczas przyjścia Chrystusa grzesznicy są zmieceni z powierzchni całej ziemi, pochłonięci przez ducha Jego ust i zniszczeni jasnością Jego chwały. Chrystus zabiera swoich ludzi do Miasta Boga i nie pozostaje na ziemi nikt z jej mieszkańców.” (Great Controversy [Wielkie Kontrowersje], str. 657).

Na ziemi pozostaje jedynie Szatan, aby błądzić po niej przez 1000 lat:

„Tak jak kozioł odesłany był na niezamieszkane tereny, tak Szatan zostanie skazany na pozostanie na opuszczonej ziemi, ponurym i posępnym pustkowiu.” (Great Controversy [Wielkie Kontrowersje], str. 657).

Po upłynięciu 1000 lat Chrystus ponownie powraca na ziemię. (Great Controversy [Wielkie Kontrowersje], str. 662)

Czy jest to obraz Millenium, który ukazuje Biblia? Czy święci są w niebie podczas Millenium? Czy ziemia jest całkowicie opuszczona podczas Millenium i zamieszkuje ją tylko Szatan? Sprawdźmy jak bardzo te teorie dotyczące Millenium zgodne są z Biblią.

Co Biblia mówi o Millenium?

  1. Podczas ponownego przyjścia Chrystusa ocaleni zmarli są wskrzeszeni: „Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim panować tysiąc lat.” (Ap 20, 6).
  2. Potępieni będą zgładzeni na końcu swojej udręki: „A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: I ujrzałem anioła stojącego w słońcu: I zawołał on głosem donośnym do wszystkich ptaków lecących środkiem nieba: «Pójdźcie, zgromadźcie się na ucztę wielkiego Boga, aby jeść ciała królów, ciała wodzów i ciała mocarzy, ciała koni i tych, co ich dosiadają, ciała wszystkich - wolnych i niewolników, małych i wielkich!» I pochwycono bestię, a z nią fałszywego proroka, co dokonywał przed nią cudów, którymi zwiódł tych, co otrzymali znak bestii i oddawali pokłon jej obrazowi. Oboje żywcem wrzuceni zostali do ognistego jeziora, gorejącego siarką. A inni zostali zabici mieczem siedzącego na koniu, [mieczem], który wyszedł z ust Jego. Wszystkie zaś ptaki najadły się ciał ich do syta.” (Ap 19, 15; 9, 17-21).
  3. Zwierzęta będą żyły na ziemi podczas Millenium: „Lecz według sprawiedliwości będzie sądził biednych i według słuszności rozstrzygał sprawy ubogich na ziemi. Rózgą swoich ust będzie chłostał ziemię, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Również wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera będzie leżeć z koźlęciem, cielę i lwiątko, i tuczne bydło będą razem, a małe dziecko będzie je prowadzić. Krowa i niedźwiedzica paść się będą, ich młode będą leżeć razem. Lew jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę bawić się będzie nad norą żmii, a dziecko włoży swą rękę do kryjówki węża. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej

mej górze, bo ziemia napełni się znajomością Pana, jak wody, które wypełniają morze.” (Iz 11, 4; 6-9).

  1. Szatan jest skuty i pozostawiony w czeluści na 1000: „I pochwycił smoka, węża starego, którym jest Diabeł i Szatan, i związał go na tysiąc lat. I wtrącił go do czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już więcej nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony.” (Ap 20, 2-3).

UWAGI: Czeluść to głęboka przepaść lub otchłań położona w najniższych obszarach ziemi. Takie miejsce jest najczęściej siedliskiem demonów, lub, co też zdarza się często, funkcjonuje jako teren dla pochówku zmarłych. Słowo 'czeluść' pojawia się w Biblii 9 razy i nigdy nie odnosi się do niezamieszkanych obszarów ziemi. Fragment z Apokalipsy (Ap 20, 1-3) przedstawia zesłanie Szatana z jego dotychczasowego miejsca- ziemi do więzienia położonego na niższych jej obszarach, które nazwane są właśnie czeluścią. Będąc w czeluści, Szatan nie jest w stanie kusić ani dręczyć przez 1000 lat.

  1. Sprawiedliwi panują na ziemi przez 1000 lat: „Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim panować tysiąc lat.” (Ap 20, 6). „I uczyniłeś nas Bogu naszemu królami i kapłanami, i będziemy panować na ziemi.” (Ap 5, 10).
  2. Millenium będzie to czas pokoju na ziemi: „Będzie On rozjemcą między licznymi ludami i wyda wyroki na narody potężne, odległe; i przekują miecze swe na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciwko narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny, lecz każdy będzie siadywał pod swą winoroślą i pod swym drzewem figowym; i nie będzie tego, kto by niepokoił, bo usta Pana Zastępów przemówiły.” (Mi 4, 3-4).
  3. Na koniec Millenium Szatan zwolniony jest z czeluści i wyrusza, aby zwodzić bezbożników na ziemi: „A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich.” (Ap 20, 7-9).
  4. Szatan i bezbożnicy rzuceni są w płomienie jeziora ognia, co jest drugą śmiercią: „Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są bestia i fałszywy prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków. A śmierć i piekło wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.” (Ap 20, 9-10; 14-15). Zauważcie, że bestia i fałszywy prorok nadal żyją w jeziorze ognia.
  5. Ogień niszczy niebo i ziemię: „A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.” (2 P 3, 10).
  6. Stworzona zostanie nowa ziemia i nowe niebo: „ I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.”

(Ap 21, 1). „Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.” (2 P 3, 13).

Wnioski

Adwentyści używają jednego wersetu Biblii, aby udowodnić, że podczas Millenium Jezus zabiera sprawiedliwych z powrotem do nieba:

„A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.” (J 14, 3).

Rzecz jasna, sprawiedliwi będą odwiedzać niebo i będą mieli do niego dostęp podczas Millenium. Pytanie tylko gdzie będą żyli podczas Millenium: w niebie czy na ziemi. Przedstawione powyżej dowody biblijne dowodzą, że:

  1. Chrystus ustanowi swoje królestwo (górę) na ziemi.
  2. Szatan będzie uwięziony w czeluści.
  3. Święci będą w pokoju panować i żyć na ziemi przez 1000 lat.

Adwentyści, którzy nauczają, że Millenium skupia się w niebie stawiają swój Kościół w trudnym położeniu, jakim jest podjęcie próby wyjaśnienia oczywistych biblijnych odniesień do ziemskiego Millenium. Takich fragmentów są w Biblii dziesiątki.

Swoją drogą, jest coś ważniejszego niż to, gdzie będą znajdować się święci podczas Millenium. Ważniejsze jest czy wy będziecie pośród nich!

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Liczba 144 000

Liczba 144 000 jest dla Ellen White iście problematyczna. W różnych wczesnych pismach (Testimonies, [Świadectwa], Tom 1, str. 59; Early Writings [Wczesne Pisma], str. 14; Word to the Little Flock [Słowo do Małej Trzody], str. 14, etc.) pani White mówi o tym, że będzie dokładnie 144 000 świętych, którzy dożyją czasu przyjścia Jezusa.

„Objawił mi się w widzeniu Bóg, głos Jego jak głos wielu wód i wyjawił nam dzień i godzinę przyjścia Jezusa. Żyjący Święci w liczbie 144 000 rozpoznali i zrozumieli ten głos. Gdy zstępował, zagrały Jego srebrne trąby. Spojrzał na groby Świętych będących we śnie i wołał 'zbudźcie się, zbudźcie się, zbudźcie się'. Otworzyły się mogiły i wyszli z nich święci obleczeni w nieśmiertelność. Było ich 144 000 i wszyscy wykrzykiwali 'Alleluja' kiedy rozpoznawali swoich przyjaciół, których odebrała im śmierć, i w tym samym momencie zostaliśmy przemienieni i zebrani razem z nimi.” (Experiences and Views [Doświadczenia i Widzenia], str. 11-13).

Kiedy w 1860 roku ukazały się „Spiritual Gifts” [Dary Duchowe] - książka poprzedzająca „The Great Controversy” [Wielkie Kontrowersje], powyższy fragment został w niej pominięty. Nie pojawia się on też w żadnym z późniejszych wydań „The Great Controversy”. Widocznie zadecydowano, że fragment mówiący o tym, że tylko 144 000 ludzi będzie ocalonych może spowodować „wielkie kontrowersje”, gdyż w Kościele jest dużo więcej wiernych!

Ellen G. White nauczała później, że ci, którzy umarli, jak oni to nazywają, podczas wołania trzeciego anioła, będą wskrzeszeni zanim przyjdzie Chrystus i zajmą miejsce pośród tych 144 000.

„Kiedy nadszedł głos Boga, otworzyły się mogiły i ci, którzy umarli podczas wołania trzeciego anioła wstali ze swoich okrytych kurzem łóżek w chwale, bo mogli usłyszeć przymierze pokoju.”

Później następuje ogólne wskrzeszenie. Ellen G. White mówi:

„Wstrząsnęło ziemią niezmiernie kiedy głos Syna Bożego zawołał na świętych będących we śnie. Odpowiedzieli na Jego wołanie i wyszli obleczeni w cudowną nieśmiertelność i wykrzykiwali 'zwycięstwo, zwycięstwo nad śmiercią i grobem'.” (Spiritual Gifts [Dary Duchowe], Tom 1, str. 205-208).

 

Pani White zmarła w 1915 roku, co świadczy o tym, że pomyliła się po raz kolejny, a to z kolei oznacza, że jej wizja była nieprawdziwa. Myliła się również kiedy mówiła, że w godzinę przyjścia Jezusa będzie tylko 144 000 „żyjących świętych” (str. 59). Biblia podaje, że będą oni niezliczeni. „Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem, odziany w białe szaty, z palmami w swych rękach.” (Ap 7, 9).

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Połączenie Gatunków

„Rasa czarna to NIE ludzie”

Wyznaniowy Kłopot

To prawdopodobnie najbardziej szokujące twierdzenia jakie kiedykolwiek wyszły spod pióra Ellen White! Poza tym, że były nienaukowe, jej teorie były tak wstrząsająco dyskryminujące, że zostały usunięte w nowym wydaniu książki:

„Jeżeli był grzech, który górował nad innymi i który wołał o zniszczenie rodzaju ludzkiego przez potop, było to podstawowe wykroczenie łączenia się człowieka z dzikim zwierzęciem, co okryło hańbą Boże podobieństwo człowieka i wszędzie zakłóciło ład.” (Spiritual Gifts [Dary Duchowe], Tom 3, str. 64).

„Każde zwierzę stworzone przez Boga zostało ocalone w Arce. Gatunki, które nie zostały stworzone przez Boga, a które powstały w wyniku połączenia z człowiekiem zgładzone zostały przez potop. Od czasów potopu człowiek nadal łączył się ze zwierzętami, czego dowodzi istnienie niemal niekończącej się liczby gatunków zwierząt oraz istnienie niektórych ras ludzi.” (Spiritual Gifts [Dary Duchowe], Tom 3, str. 75).

Podsumowanie głównych założeń teorii łączenia gatunków pani White:

  1. Był to „grzech” na tyle poważny, że wymagał „zgładzenia” rasy ludzkiej.
  2. Było to haniebne, „podstawowe wykroczenie”.
  3. Ten potworny grzech „okrył hańbą Boże podobieństwo człowieka”.
  4. Miało to miejsce zarówno przed jak i po „potopie”.
  5. Skutki tego grzechu widoczne są przez „istnienie niektórych ras ludzi”.

Ale co mamy rozumieć poprzez sformułowanie „niektóre rasy ludzi”? Autorka nie poinformowała nas do końca w swoich pismach o kogo dokładnie chodzi, tylko pozostawiła nam zadanie uleczenia tego stygmatu tam, gdzie uważamy to za stosowne. Poprawna interpretacja tego sformułowania ujrzała jednak światło dzienne. Podzieliła się tym wyznaniem ze swoim mężem, który powiedział o tym starszemu zboru Ingrahamowi, a ten z kolei wyjawił ten sekret: Siostra White miała widzenie, podczas którego dowiedziała się, że Bóg nigdy nie stworzył Czarnucha [ang. pejor. „Darkey”].

Apostoł Paweł mówi: „On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi.” (Dz 17, 26).

Komu powinniśmy wierzyć: apostołowi Pawłowi, czy Ellen G. White? Trzeba wierzyć apostołowi, czyli wierzyć w to, że ludzie rasy czarnej zostali stworzeni przez Boga. Jeżeli tak nie było, to po co Bóg miałby ich nauczać i próbować ich zbawić? Takie wizje to sam wstyd! Czy biedny Czarny nie został już wystarczająco upokorzony łańcuchami i kajdanami nawet i bez obdzierania go z zaszczytu bycia stworzeniem Bożym i człowiekiem?

Analiza

Czy połączenie człowieka ze zwierzęciem daje początek nowym gatunkom?

Pani White wierzyła w to, że współżycie seksualne człowieka i dzikiego zwierzęcia przed i po potopie dało początek różnym nowym gatunkom powstałym z tego połączenia. Był to stary mit krążący wśród dziewiętnastowiecznych niewykształconych ludzi i nie posiada on żadnego naukowego uzasadnienia. Prawdą natomiast jest, iż badania naukowe dowiodły, że ludzki plemnik nie może zapłodnić jajeczka osobnika innego gatunku. Teoria Ellen G. White była tak absurdalna i nienaukowa, że została wykluczona z późniejszych publikacji.

Która rasa powstała w wyniku połączenia gatunków?

Pani White powiedziała, że skutki połączenia można zobaczyć na przykładzie „niektórych ras ludzi”. Od 140 lat czekamy na odpowiedź oficjałów Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego na pytanie: Która rasa ludzi powstała w wyniku połączenia człowieka ze zwierzęciem?

Surowa krytyka Ellen White z lat 80. XIX wieku zmusiła przywódców Kościoła do próby wybronienia swojej prorokini. W 1868 roku, 4 lata po tym jak teorie połączenia gatunków po raz pierwszy ukazały się drukiem, przywódca Adwentystów Uriah Smith, który wówczas nadal utrzymywał, że Ellen White była prorokinią, opublikował swoją obronę dotyczącą jej stanowiska. W opublikowanej książce snuł domysły o tym, jak połączenie człowieka ze zwierzęciem dało początek rasom takim jak „dzicy Buszmeni z Afryki”. (zobacz: The Visions of Mrs. E.G. White [Wizje pani E.G. White], str. 1030). Ŕ propos, nie znajdziecie dziś tej książki w żadnej z księgarni Adwentystów Dnia Siódmego!

James White „dokładnie” zapoznał się z książką Smitha jeszcze zanim została wydana i z wielkim entuzjazmem polecił ją czytelnikom oficjalnego magazynu Kościoła „Review and Herald” [Przegląd i Zapowiedzi]:

„Stowarzyszenie wydało właśnie broszurę zatytułowaną „The Visions of Mrs. E.G. White, A Manifestation of Spiritual Gifts According to the Scriptures” [Wizje pani E.G. White, Przejaw Darów Duchowych w Odwołaniu do Pisma Świętego]. Autorem książki jest edytor magazynu „Review and Herald” [Przegląd i Zapowiedzi]. Kiedy czytałem jej pierwszy maszynopis poczułem się wdzięczny Bogu za to, że nasi współbracia potrafią w tak umiejętny sposób bronić poglądów, które tak bardzo kochają i cenią, a którym inni się przeciwstawiają i które darzą pogardą.” (Review and Herald [Przegląd i Zapowiedzi], 15 sierpnia, 1868).

Książka Smitha ukazała się dopiero po tym, jak mąż prorokini, James White, miał szansę wnikliwie zapoznać się z jej treścią. Jego poparcie dla książki jest dowodem na to, że aprobował zawarte w niej wyjaśnienia. Jako że książka była ugruntowaniem twierdzeń pani White, James i Ellen wzięli 2000 kopii, aby rozprowadzić je na odbywającym się wkrótce spotkaniu polowym. Poprzez promocję i sprzedaż książki Smitha państwo White otwarcie wyrazili aprobatę co do jego wyjaśnień dotyczących teorii połączenia gatunków.

Podczas gdy Smith niejako ograniczył zakres tej teorii tylko do Buszmenów, niektórzy Adwentyści posunęli się dalej. Niestety, ale za zamkniętymi drzwiami, w prywatnych rozmowach niektórych białych Adwentystów Dnia Siódmego ze Stanów Zjednoczonych mówi się o tym, że ta „natchniona” teoria dotyczy całej rasy czarnej.

E.G. White naucza doktryn, które są

absurdalne, niekonsekwentne i sprzeczne z Biblią.

Olbrzymi istnieli od początku Aktu Stworzenia

„Żyjący przed potopem charakteryzowali się olbrzymią sylwetką, ponad dwa razy większą od współczesnych ludzi. Pokolenia po potopie były już mniejszej postury. Wzrost sukcesywnie malał z pokolenia na pokolenie do ostatnich, którzy żyli na ziemi.” (Spiritual Gifts [Dary Duchowe], Tom 3, str. 84).

W słowniku biblijnym wydanym przez American Tract Societies [towarzystwo wydawnicze publikujące teksty o tematyce chrześcijańskiej], w artykule o Olbrzymach ze czytamy: „Sądząc po rozmiarach egipskich mumii oraz narzędzi i broni odnalezionych w grobowcach, trzęsawiskach i miastach z wczesnego okresu starożytności, możemy uznać, że ludzkość (jako całość) nigdy w swojej średniej nie przekraczała wzrostu obecnie żyjących ludzi.”

Wstąpienie do nieistniejącej świątyni

„Ujrzałam anioła szybko zmierzającego w moim kierunku. Zabrał mnie z ziemi do Świętego Miasta. „W mieście tym zauważyłam świątynię, do której wstąpiłam.” (Experience and Views [Doświadczenia i Widzenia], str.16).

Biblijna Apokalipsa (Ap 21, 22) mówi: „A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek.”

Grzech przeciwko Duchowi Świętemu

Ellen G. White nauczała (w wizji, której rozpowszechnianie zostało wstrzymane), że występowanie przeciwko jej wizjom jest jednoznaczne z grzechem przeciwko Duchowi Świętemu:

„Widziałam tych, którzy postępują według obecnej prawdy, ale lekceważą wizje, które są sposobem, który wybrał Bóg, żeby w niektórych przypadkach nauczać tych, którzy zeszli z drogi prawdy ukazanej w Biblii. Widziałam, że kiedy występowali przeciwko wizjom nie występowali tylko przeciwko robakowi, niedoskonałemu narzędziu, jakim posługiwał się Bóg, ale przeciwko samemu Duchowi Świętemu. Widziałam, że mało ważnym było występowanie przeciwko narzędziu, ale niebezpiecznym było walczyć przeciwko słowom Boga. Widziałam, że gdyby żyli w błędzie i Bóg postanowiłby uświadomić ich o tym za pomocą wizji, pozostawieni byliby aby wybrać swoją drogę i podążać w stronę błędu, i aby myśleć, że mają rację aż do momentu kiedy byłoby już za późno. A później, kiedy nadeszły dla nich ciężkie czasy słyszałam jak w agonii wołali do Boga: 'Dlaczego nie pokazałeś nam, że się myliliśmy, żebyśmy mogli się nawrócić i być gotowymi na czas, który nadszedł?' Na to zwrócił się do nich anioł i powiedział: 'Mój Ojciec nauczał, ale nie chcieliście słuchać. Mówił do was poprzez wizje, ale wy zignorowaliście jego głos, więc pozostawił was na drogach, które sobie obraliście, abyście mogli postępować według własnego uznania.'” (Visions [Wizje] opublikowane w Topsham przez Jamesa White'a, 31 stycznia 1849).

Dlaczego owa okrutna kara za odrzucanie tych wizji nie była uwzględniona przy publikacji dalszej części wizji w „Experience and Views” [Doświadczenia i Widzenia]? Czy to dlatego, że odrzucenie jej jest teraz mniejszym grzechem niż było to kiedyś? Dlaczego zatajono tę wizję skoro była słowem od Boga?

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Odpowiednia Postawa Podczas Modlitwy

Według Ellen White jedyną odpowiednią pozycją podczas modlitwy jest ZAWSZE pozycja klęcząca:

„Otrzymałam listy z pytaniami o to, jaka jest odpowiednia postawa, którą należy przyjąć kiedy zanosimy modlitwę do Władcy wszechświata. Skąd przyszedł do głów naszych współbraci pomysł, że powinni modlić się do Boga w pozycji stojącej? Pewien człowiek, który kształcił się przez około 5 lat w Battle Creek [miasto, gdzie Adwentyści założyli jedne ze swoich pierwszych instytucji publicznych- szpitale, szkoły] został poproszony, aby przewodniczyć modlitwie zanim Siostra White miała przemawiać do zgromadzonych. Jednak kiedy spostrzegłam, że stał na wyprostowanych nogach gotowy, aby otworzyć usta w modlitwie do Boga, zagotowała się moja dusza i otwarcie go zganiłam. Zwróciłam się do niego po imieniu i powiedziałam: 'Padnij na kolana'. To jedyna odpowiednia postawa bez względu na okoliczności.” (Selected Messages [Wybrane Poselstwa], Tom 2, str. 311).

„Zarówno publicznie jak i w osobistym uwielbieniu, naszym obowiązkiem jest kłaniać się przez Bogiem kiedy zanosimy do Niego nasze prośby.” (Selected Messages [Wybrane Poselstwa], Tom 2, str. 311).

„Postawa klęcząca w trakcie modlitwy do Boga jest jedyną poprawną postawą, którą należy przybrać.” (Selected Messages [Wybrane Poselstwa], Tom 2, str. 312).

Cóż, możliwe, że nie zawsze...

„Mamy modlić się bezustannie, pełni pokory i uniżenia. Nie musimy czekać na okazję, aby uklęknąć przez Bogiem. Możemy się modlić i rozmawiać z Panem gdziekolwiek się znajdujemy.” (Selected Messages [Wybrane Poselstwa], Tom 3, str. 266).

„Odmawianie modlitwy nie zawsze wymaga ugiętych kolan. Pielęgnujcie w sobie zwyczaj rozmawiania ze Zbawcą kiedy jesteście sami, kiedy gdzieś idziecie i kiedy pochłonięci jesteście codziennymi zajęciami.” (The Ministry of Healing [Śladami Wielkiego Lekarza], str. 510, 511).

Starszy zboru D. E. Robinson, w latach 1902-1915 jeden z sekretarzy Ellen White, doniósł:

„CZĘSTO BYWAŁEM NA SPOTKANIACH POLOWYCH I SESJACH GENERALNEJ KONFERENCJI, KIEDY TO SIOSTRA WHITE SAMA PROPONOWAŁA MODLITWĘ, PODCZAS GDY ZGROMADZENI STALI NA NOGACH, A ONA RAZEM Z NIMI.” (D. E. Robinson letter [list D. E. Robinsona], 4 marca, 1934).

W Ewangelii wg. św. Łukasza czytamy: „Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: 'Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!'” (Łk 18, 13). A w Ewangelii wg. św. Marka: „A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze.” (Mk 11, 25) Kolejny już raz pani White zaprzeczyła Biblii i samej sobie.

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Co z tą WIELKĄ Biblią?

Jedna z popularnych legend Adwentystów głosi, że pani White dokonała wyczynu wymagającego nadprzyrodzonej siły. Rzekomo trzymała kiedyś nad swoją głową Biblię o wadze przeszło 18kg przez ponad pół godziny, wskazywała palcem wersety i recytowała je nie spoglądając na tekst. J. N. Loughborough opisuje do zdarzenie w następujący sposób:

”Zamieszczę tutaj kilka faktów dotyczących jej trzeciej wizji, o której dowiedziałem się od rodziców pani White, siostry pani White- pani Sary Belden oraz innych ludzi. W pokoju, gdzie miała miejsce wizja, na komodzie leżało bardzo duże, familijne wydanie Biblii, która ważyła nieco ponad 8 kilogramów. Doświadczając wizji, Ellen White podniosła się, wzięła tę ciężką, otwartą Biblię na lewą rękę i trzymając ją tak nieustannie przez ponad pół godziny pod kątem prostym do swojego ciała przenosiła prawą dłoń na różne fragmenty Pisma Świętego i recytowała je. W każdym przypadku jej wzrok wzniesiony był ku górze a usta recytowały dokładnie ten fragment, na którym spoczywał jej palec.” (Great Second Advent Movement [Wielki Drugi Ruch Adwentowy], str. 236-37).

Dlaczego to wydarzenie nie przekonało obecnych na miejscu świadków?

Taki wyczyn wymagający nadprzyrodzonej siły powinien wystarczyć, aby przekonać nawet najbardziej zatwardziałego sceptyka. Świadkami całego wydarzenia była rodzina pani White- jej ojciec, matka i siostra. Co dziwne, nikt z obecnych wówczas członków rodziny nie uległ temu niesamowitemu pokazowi siły. Nikt z najbliższej rodziny Ellen White nie uwierzył w jej wizje i nigdy nie przystąpił do Kościoła Adwentystów.

Sam fakt, że świadkowie tamtego wydarzenia byli nim zupełnie nieporuszeni budzi pewne wątpliwości. Stawia to wielki znak zapytania nad tym, czy naprawdę wydarzyło się wtedy coś niesamowitego. Można by przypuszczać, że jeśli pani White naprawdę otrzymała nadprzyrodzoną siłę, to jej własna rodzina przekonałaby się co do tego, że wizje pochodzą od Boga i przyłączyłaby się do Ruchu Adwentowego.

Oświadczenie przewodniczącego Generalnej Konferencji

Najwłaściwszą osobą, która powinna ocenić czy naprawdę wydarzyło się coś nadprzyrodzonego jest prawdopodobnie przewodniczący Generalnej Konferencji ADS, A.G. Daniels, który znał panią White przez ponad 40 lat. Zapoznajcie się z tym, co powiedział 20 stycznia 1919 roku na Konferencji dotyczącej zastosowania Ducha Proroczego w nauczaniu Biblii i historii:

„A teraz o dowodach. Moje zdanie na ten temat różni się od opinii tych braci, którzy zgromadzili dowody świadczące o autentyczności tego daru. Uważam, że najważniejszym dowodem nie jest to, w jaki sposób przejawia się on fizycznie bądź zewnętrznie, ale raczej to, jak jego owoce wzmacniają nasz Kościół. Dla przykładu, słyszałem w naukach niektórych pastorów oraz widziałem na piśmie, że Siostra White trzymała kiedyś przed długi czas bardzo ciężką Biblię. Mówiono, że Biblia ta ważyła ponad 18 kilogramów, a mimo to pani White trzymała ją na wyprostowanej ręce i recytowała jej fragmenty, po czym przewracała kartkę, wskazywała nowy fragment i znów wygłaszała go z pamięci z oczami nieustannie zwróconymi ku niebu. Nie wiem czy takie zdarzenie miało miejsce, czy też nie. Nie jestem pewien. Nie byłem świadkiem tego wydarzenia i nie wiem czy kiedykolwiek rozmawiałem z kimś, kto był. Ale, bracia, nie wydaje mi się, żeby oświadczenia, które słyszałem i widziałem były najlepszym dowodem i zapewnieniem. Jeśli byłbym kiedyś przypadkowym słuchaczem i usłyszałbym, że ktoś wyolbrzymia tę historię, miałbym wówczas pewne wątpliwości. To znaczy, chciałbym wiedzieć czy ten, który mówi był naocznym świadkiem. Zostałby zmuszony, żeby powiedzieć, że nie, nigdy nie był. Wtedy zapytałbym czy zna kogoś, kto był świadkiem, a on musiałby mi odpowiedzieć, że nie, nigdy nikogo takiego nie znał. Cóż, na ile ta historia jest prawdziwa, a na ile została przypadkowo ubarwiona- tego nie wiem, ale wydaje mi się, że to nie jest dowód jakim chcemy się posługiwać.”

Oddzielenie Faktów od Fikcji

Pani Lunt, która była świadkiem wydarzenia, napisała:

„Pani White wzięła leżącą na komodzie The Teale Family Bible [Biblia Familijna Teale] ważącą ponad 8kg... trzymała ją otwartą na otwartej dłoni pod kątem 45st.... przez kilka minut...” (Great Second Advent Movement [Wielki Drugi Ruch Adwentowy], str. 238).

Zauważcie proszę, że dużo łatwiej jest utrzymać ciężar pod kątem 45, aniżeli 90 stopni względem ciała. Oddzielmy zatem mity od faktów:

Mit

Fakt

Biblia ważyła ponad 18kg

Biblia ważyła ponad 8kg

Biblia trzymana na wyciągniętej ręce (pod kątem 90st. względem ciała)

Biblia trzymana pod kątem 45st.

Biblia trzymana przez ponad 30 minut

Biblia trzymana przez kilka minut

Pani White wskazywała i recytowała wersety bez patrzenia w tekst

Jest to fizycznie niemożliwe, aby wskazywać wersety prawą ręką, podczas, gdy trzyma się Biblię o wymiarach 28 na 69cm w lewej ręce i pod kątem 45 stopni. Spróbujcie sami.

 

Czy White Estate mówi prawdę?

Odwiedzający White Estate w Takoma Park w stanie Maryland mogą zobaczyć tę osiemnastokilogramową Biblię, którą pani White rzekomo podniosła, gdy doświadczała wizji. Były Adwentysta Dnia Siódmego, Wallace D. Slattery na podstawie własnych doświadczeń pisze:

„Kiedy byłem jeszcze na moim ostatnim stanowisku w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego i nauczałem w Pennsylvanii, moją prawą ręką była prawnuczka Siostry White. Rozmawiałem z nią o tym, co rzekomo zaszło i zgodziła się ze mną co do tego, że bez wątpienia takie wydarzenie nigdy nie miało miejsca. Zadzwoniła do swojej matki, która pracowała w White Estate w Waszyngtonie i zapytała: „Dlaczego nadal pokazujecie ludziom tę ogromną Biblię jeśli wiecie, że cała ta sytuacja nigdy nie miała miejsca?” Jej matka odparła: „Ale powinnaś sama zobaczyć, jaki wyraz twarzy mają ci, którzy oglądają tę Biblię!” (Are Seventh-day Adventists False Prophets? A Former Insider Speaks Out [Czy Adwentyści Dnia Siódmego to fałszywi prorocy? Wyznania byłego Adwentysty], str. 5).

Powrót do Spisu

 

Powrót do początku

Jej Fałszywa Wizja Dotycząca Planet

Starszy zboru Joseph Bates spotkał starszego zboru White'a i jego żonę po raz pierwszy w 1846 roku. Świętował Szabat i ich też do tego namówił. Początkowo żadne z nich nie uważało tego za kwestię szczególnej wagi, ale zgodzili się, aby zadowolić Batesa, gdyż istotne było pozyskanie jego wpływów. Bates wątpił w to, że wizje pani White pochodziły od Boga i małżeństwu bardzo zależało na tym, aby przekonać go co do ich autentyczności. Bates był kapitanem statku i z tego też powodu zaczął obserwować gwiazdy. Pochłonęła go astronomia, na temat której pani White, jak zapewniała, nie posiadała wcześniej żadnej wiedzy.

W obecności pani White oraz innych zebranych Bates opowiadał często o różnych planetach, ich położeniu, księżycach i „otwieraniu się nieba”. Nie wydawało się, żeby pani White zwracała uwagę na te opowieści, ani żeby ją to specjalnie interesowało. Ale wkrótce miała wizję dotyczącą planet, którą opisał starszy zboru Loughborough w swojej książce „The Great Second Advent Movement” [Wielki Drugi Ruch Adwentowy] na stronie 258:

 

„Pewnego wieczora podczas konferencji w Topsham w stanie Maine w 1846r. w domu pana Curtisa i w obecności starszego zboru (Kapitana) Batesa, który wciąż nie był pewien czy uznać te znaki, pani White miała wizję. Zaczęła mówić o gwiazdach i z pasją opowiadała o różowawych pasach, jakie widziała na powierzchni niektórych planet, po czym dodała, że widzi cztery księżyce. 'O, widzi Jowisza' rzekł starszy zboru Bates. Później, wykonawszy ruchy jakby podróżowała w przestrzeni, zaczęła opisywać pasy i pierścienie oddając całe ich piękno. - 'Widzę osiem księżyców'. - 'Opisuje Saturn'. Nadszedł czas na Uran z sześcioma księżycami, a następnie na wspaniały opis otwierającego się nieba.”

Tyle wystarczyło. Cel został osiągnięty. Starszy zboru Bates przekonał się co do wizji i stał się ich wielkim orędownikiem.

Poniżej znajduje się list napisany przez panią Truesdale, która była obecna, kiedy pani White doświadczała swojej wizji „układu słonecznego”:

„Siostra White była bardzo słabego zdrowia i kiedy zanosiliśmy modlitwy w jej imieniu spoczął na nas Duch Boży. Szybko zorientowaliśmy się, że była niewrażliwa na ziemskie rzeczy. Wtedy po raz pierwszy zobaczyła układ planetarny. Policzyła księżyce Jowisza i po chwili również Saturna, po czym w piękny sposób opisała jego pierścienie. Później powiedziała: 'Mieszkańcy są wysokimi, majestatycznymi ludźmi i zupełnie nie przypominają mieszkańców ziemi. Nigdy nie było tam grzechu'.”

„Uśmiech widoczny na twarzy Brata Batesa zdradzał jego myśli. Wątpliwości, które miał wcześniej co do pochodzenia wizji pani White szybko zaczęły go opuszczać. Wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że Kapitan Bates był wielkim miłośnikiem astronomii, gdyż często uczył nas wskazywać na niebie ciała niebieskie. Wypełniło go uczucie radości i szczęścia, kiedy, już po wizji, Siostra White odpowiedziała na jego pytania. Przyznała, że nigdy wcześniej nie pobierała nauk, ani w żaden inny sposób nie uzyskała wiedzy w tym zakresie. Wysławiał Boga i wyraził swoje przekonanie, że wizja dotycząca planet została zesłana, aby już nigdy nie wątpił.” (cytat z listu pani Truesdale z dnia 27 stycznia 1891r.).

Co mówią fakty? Pani White zwyczajnie orientowała się o czym mówią i w co wierzą jej towarzysze. Gdyby tylko Bóg zesłał na nią wizję, w której zobaczyłaby planety i liczbę ich księżyców w każdym przypadku podałby jej poprawne liczby, mogłaby wyjawić to, czego ówcześni astronomowie jeszcze nie wiedzieli i co odkryliby dopiero później. To udowodniłoby, że jej wizja pochodzi od Boga. Ale fakt, że jej opisy i wyliczenia były błędne, dowodzi, że Pan nie miał z tym nic wspólnego. Bez względu na to czy wymyśliła tę wizję, aby przekonać do siebie Batesa, czy po prostu wyobrażała sobie, że widzi planety, fakty pozostają bez zmian. Podana przez panią White liczba księżyców każdej planety była

błędna i niezgodna z wiedzą jaką posiadamy dziś o układzie planetarnym. Znane nam dziś fakty dowodzą tego, że jej objawienia są kompletnie nieprawdziwe.

(The Concise Columbia Encyclopedia, [Krótka Encyklopedia Columbia], Copyright 1995, Columbia University Press. Wszystkie prawa zastrzeżone.) (E.E. Frank of New York City.)

Wnioski są proste - zapewnienia pani White były fałszywe. Twierdziła, że widzi Jowisza, Saturna i Urana, choć wcale tak nie było. Mimo to, powiedziała, wszystkie te rzeczy ukazał jej w wizji Pan.

Wizja dotycząca księżyców dokładnie odpowiadała temu, w co wierzył starszy zboru Bates i zdołała przekonać go co do tego, że wizje pani White pochodziły od Boga. Zapytał ją czy kiedykolwiek wcześniej zajmowała się astronomią i pani White odpowiedziała mu, że nie pamięta, żeby kiedykolwiek zajrzała do jakiejkolwiek książki poświęconej astronomii. I to załatwiło sprawę. Ale równie dobrze Ellen G. White mogła zdobyć całą swoją wiedzę dzięki wcześniejszym rozmowom z Batesem. Późniejsze odkrycia dowiodły, że zarówno Jowisz jak i Saturn mają więcej księżyców niż podawała wizjonerka. Przyznaje to nawet sam starszy zboru Loughborough. W przypisie na stronie 258 w swojej książce, którą już cytowaliśmy, mówi: „Od tamtej pory odkrytych zostało więcej księżyców Jowisza i Saturna.”

Faktem jest, że sama pani White, opowiadając o swojej wizji, powiedziała, że Saturn ma tylko siedem księżyców- tyle, ile przypisali mu później astronomowie. Poniżej znajdują się jej własne słowa pochodzące z „Early Writings” [Wczesne Pisma] (str. 32): „Później zabrano mnie do świata, który miał siedem księżyców.” Ale zanim starszy zboru Loughborough napisał książkę „Rise and Progress of Seventh-day Adventists” [Początki i Rozwój Adwentystów Dnia Siódmego] odkryto kolejny księżyc i wydawcy mieli czelność zmienić słowa Ellen G. White na „Widzę osiem księżyców.” (Zobacz str. 126 tej książki) Było to w 1892 roku. Kiedy starszy zboru Loughborough wydał poprawione wydanie swojej książki w 1905, tyle że pod innym tytułem, zostały już odkryte kolejne księżyce tej planety. To dlatego autor postanowił umieścić w tekście sprostowanie.

Postępujące odkrycia astronomiczne, które nastąpiły już po wizji pani White dowiodły, że jej objawienie nie miało nic wspólnego z prawdą. Co nie zmienia faktu, że było to mistrzowskie posunięcie ze strony Ellen G. White i pozyskało jej wpływowego członka. Mimo kłamliwego charakteru całego przedsięwzięcia, pani White odniosła sukces.

Powrót do Spisu

Strona 2 z 4

Strona 1

Strona 3

Strona 4


Powrót do Strony Głównej