Powrót

Rzekomy grób Jezusa - Da Vinci Code

Po niesłynnym filmie, "Da Vinci Code", mamy kolejną 'rewelację' pro globalistycznych mediów. Podobno w roku 1980 w starej części Jerozolimy odnaleziono autentyczny grób Jezusa. Na jednej z trumien był napis "Juda, syn Jezusa". Pod znaleziskiem podpisuje się nie kto inny, jak holywoodzki gigant, reżyser Titanica, James Cameron. Żyd - Syjonista, nie mający nic wspólnego z archeologią, nie posiadający żadnych osiągnięć archeologicznych ani nawet żadnego doświadczenia, twierdzi, że... 'znalazł' grób Jezusa!

http://www.theregister.co.uk/2007/02/26/cameron_grave/

Ostatnio, pod presją wielu pytań, eksperci wycofują się rakiem rektyfikując swoje poprzednie opinie.

http://www.jpost.com/servlet/Satellite?apage=2&cid=1176152766396&pagename=JPost%2FJPArticle%2FShowFull

Zrobiono DNA badania zwłok. Okazało się, że oczywiście nie można za pomocą DNA stwierdzić, czy to był Jezus czy też nie, nie można nawet stwierdzić, czy mężczyzna, znaleziony w grobie wraz z leżącą tam kobietą, był jej mężem!

Wszelkie próbki DNA można porównywać jedynie z materiałem już posiadanym.

Nikt jednak nie rozgłasza publicznie, że jest w posiadaniu DNA samego Boga czy Chrystusa.

Nie ma dowodów na to, że Jezus pozwolił Żydom, Cameronowi czy komukolwiek innemu pobrać próbki samego siebie, aby oryginalne DNA porównać ze 'znaleziskiem'.

Podobnie rzecz ma się z odciskami palców. Jeżeli ktoś pozostawił odciski palców, można jednoznacznie stwierdzić tożsamość właściciela, jeżeli odciski jego są nadal dostępne lub posiada się ich kopię.

Gdyby więc jakimś cudem zachowały się linie papilarne na grobowcu a my posiadalibyśmy ORYGINALNY odcisk  palca Jezusa, zrobiony za Jego życia, moglibyśmy te odciski porównać i na tej podstawie stwierdzić bez cienia wątpliwości, że odcisk palca na kamieniu grobowca jest odciskiem ORYGINALNEGO odcisku samego Jezusa.

Nie posiadając ORYGINALNEGO odcisku nie możemy niczego stwierdzić.

Ja mam natomiast inne problemy z owym rewelacyjnym odkryciem grobu Jezusa.

Po pierwsze, znaleźli to Żydzi - Syjonistyczni. Ludzie, którzy nienawiść do Jezusa wysysają z mlekiem matki a ich walki z chrześcijaństwem oraz wszelkimi jego objawami, włączając w to Biblię są nam wszystkim doskonale znane.

Wierzyć Syjonistom w tej sprawie to tak, jakby zaufać lisowi oddając mu kurnik do pilnowania!

Po drugie, przecież naoczni świadkowie Jezusa, Ewangeliści, opisali nam wyraźnie, że Żydzi nakazali każdemu faryzeuszowi mówić, że ciało Jezusa ukradli Jego uczniowie. Tak więc w czasach apostołów krążyła oficjalna wersja wydarzeń (jakiś znajomy termin!), Ciało zniknęło, ponieważ ukradli je apostołowie Jezusa.

I w związku z tym mamy wielki problem.

Jeżeli apostołowie kłamali, według oskarżeń Żydów i rzeczywiście to oni sami usunęli ciało Jezusa, w takim przypadku nikt nie powinien dzisiaj znaleźć Jego grobu! Ponieważ na jakąkolwiek wzmiankę o grobie, ówcześni faryzeusze zniszczyliby ten grób wraz z ciałem przy najmniejszym nawet cieniu podejrzenia.

Tak więc aby utrzymać kłamstwo o zmartwychwstaniu Jezusa, apostołowie byliby zmuszeni ciało to całkowicie zniszczyć, aby móc swobodnie rozpowszechniać kłamstwo o zmartwychwstaniu. Przecież zawsze mógł się im przypętać następny Judasz i wskazać rzeczywisty grób i rzeczywiste ciało!

Jeżeli apostołowie wykradli ciało, zniszczyli je aby rozpowszechniać 'fałszywą' naukę o zmartwychwstaniu Jezusa, znalezienie Jego grobu w dzisiejszych czasach byłoby czymś zupełnie niemożliwym!

Jeżeli apostołowie opisali prawdę - Jezus rzeczywiście zmartwychwstał! Ponownie, nie ma możliwości odnalezienia Jego grobu!

Czyli na podstawie znanych  dokumentów, jak Biblia, Talmud, historia Flawiusza czy inne materiały, nie mamy żadnej szansy na odnalezienie grobu Jezusa

Inny argument.

Jeżeli w momencie śmierci Jezusa niemal wszyscy apostołowie poumykali a Piotr wyparł Go się trzykrotnie, nasuwa się logiczne pytanie.

Co spowodowało takie niezwykłe przekształcenie się WSZYSTKICH wystraszonych apostołów, którzy nagle, po wielkim strachu oraz sporej dozie tchórzostwa, nagle rozpoczęli nieustraszoną akcję ewangelizacji głosząc, że Jezus rzeczywiście zmartwychwstał!? Jeden z apostołów, Szczepan przypłacił to własnym życiem. (Dzieje 7:54-60) Zapłacił własnym życiem za oczywiste kłamstwo?

Gwoli ciekawości podam jeszcze jeden mocny argument.

W roku 70 n.e. ponad 30 lat po śmierci Jezusa wojska rzymskie zrównały Jerozolimę z ziemią, zginęło niemal milion Żydów (za karę ukrzyżowania Jezusa) ale nie zginął żaden apostoł a chrześcijaństwo nie zostało powstrzymane!

Detale w linku. http://www.zbawienie.com/jerozolima2.htm

Tak więc żaden aspekt rzekomego 'odkrycia' nie ma żadnego logicznego sensu.

Odkryto jakiś grób ponad 20 lat temu i dopiero dzisiaj 'przygotowywano' dla nas 'dowody'?

Technologie mamy zaawansowane i na serio podejrzewam paskudne fałszerstwo, którego celem jest zmiana klimatu po niezwykłym sukcesie filmie Gibsona.  Intencje 'znalazców' są zdecydowanie nieuczciwe.

Cała sprawa w ogóle nie ma sensu!

Jeszcze jeden punkt.

Współczesny świat liczy czas, erę od kogoś, kto był niczym?

 


Obecnie Illuminati wraz z Syjonistami szykują kolejny frontalny atak na chrześcijaństwo. Film dokumentalny pod tytułem: BLOODLINE (Krew przodków). http://www.bloodline-themovie.com/

Film będzie ukazywany od 8 Maja i celem jego jest 'udowodnienie' kłamstwa, jakoby Jezus był zwykłym, żonatym człowiekiem, który miał troje dzieci. Baza dowodowa filmu używa takich sformułowań, jak:

"Aczkolwiek nie podano dowodów..."

"A jeżeli..."

"Jest szansa.."

"Jest zupełnie możliwe..."

Film ten nie opiera się na żadnych dowodach naukowych czy archeologicznych, celem jest atak na chrześcijaństwo oraz przygotowywanie drogi dla Antychrysta.

Ostatnie uaktualnienie - 8 Kwietnia 2008

Powrót