Imię Boże.

Ostatnie uaktualnienie: 29 Marca 2011


 

Historia języka hebrajskiego, a Imię Boże JHWH. 

http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.soc.religia&tid=1494484&MID=%3Cj77hq9%244a9%241%40inews.gazeta.pl%3E

 

Post ten jest odpowiedzią na artykuł zawarty pod poniższym linkiem. Jest to pierwsza część poświęcona tematowi pochodzenia języka hebrajskiego oraz używania i znaczenia imienia Bożego JHWH (Jehowa). Mógłbym darować sobie jakiekolwiek dyskusje z zalinkowanym artykułem, ponieważ jest to w rzeczywistości pseudonaukowy zlepek prywatnych opinii opartych na teoriach spiskowych.

www.zbawienie.com/imie-Boga.htm

Jednak autor w tekście tym przypuścił bezpośredni atak na imię Boże JHWH kwestionując zasadność jego używania i przy okazji tworząc własną historię języka hebrajskiego, w oparciu o subiektywną lingwistykę i filologię języka hebrajskiego.

Tezy autora stoją w sprzeczności z dorobkiem za jakim stoją fachowcy zajmujący się tymi sprawami; językoznawcy, jak i archeolodzy. Poza tym autor zaatakował Świadków Jehowy za posługiwanie się Świętym Imieniem Bożym JHWH, a Towarzystwu Strażnica zarzucił manipulację w tematach dotyczących historii języka hebrajskiego. Na początek postanowiłem przeanalizować literaturę Towarzystwa Strażnica i wybrałem teksty, oraz ich fragmenty, dotyczące historii języka hebrajskiego, aramejskiego, archeologii biblijnej. Pozabiblijnych świadectw pisanych, które podważają pseudonaukowe tezy autora, które nie różnią się poziomem od poglądów Mormonów, którzy stworzyli własną historię Izraelitów, których potomkami mają być rzekomo Indianie.

Szczerze mówiąc ciężko zweryfikować tezy autora pod kątem merytoryczności, ponieważ mimo moich usilnych nalegań nie przytoczył on ŻADNEGO świadectwa naukowego na poparcie swoich tez, tak aby wszystko chociaż kleiło się w jedną całość (cytaty pochodzą z literatury Towarzystwa Strażnica wydanej na przestrzeni lat 70 i 90).

Główną tezą autora jest to, że współcześnie wszelkie pisane po hebrajsku czy aramejsku tekst starotestamentowe poza Septuagintą są tekstami wyprodukowanymi przez żydowskich spiskowców. Że nie mają one nic wspólnego z oryginalnym tekstem paleohebrajskim, z którego tłumaczono Septuagintę, a który-zdaniem autora-nigdy nie zawierał imienia Bożego JHWH.

W przeszłości pierwotna Greka została wzbogacona literami z pisma paleohebrajskiego (choć jest to krucha teoria, ponieważ być może z innego języka pokrewnego zapożyczyła te litery). Autor wywnioskował z tego faktu, że Greka, to tak naprawdę dialekt języka paleohebrajskiego, czyli innymi słowy, że Greka jest najbliższa oryginalnemu językowi w jakim spisywano Biblię,a język hebrajski, z którego tłumaczy się Biblię, to jego zdaniem nie jest język hebrajski.

Autor ponadto zapewnia, że istnieje wiele świadectw potwierdzających jego tezy, to znaczy liczne teksty zapisane w języku paleohebrajskim, w których nie występuje imię Boże. Oczywiście bez podania materialnych źródeł, z których czerpie swoje wnioski. Przy okazji nie przeszkadza mu to twierdzić, że nie da się dzisiaj udowodnić z jakich "paleohebrajskich" tekstów tłumaczono Septuagintę, co jest jego zdaniem zarówno mocnym dowodem za tym, iż skoro tych tekstów nie znaleziono, to teksty hebrajskie, z których tłumaczyło się i tłumaczy Biblię są fałszywe, ponieważ "nie można wskazać oryginalnego tekstu"....

W zakres tej wewnętrznie sprzecznej i błędnokołowej argumentacji wchodzą ponadto takie pomysły, jak kwestionowanie występowania imienia Bożego w imionach proroków i Jezusa, czy występowania imienia Bożego w formie Jah (Hallelujach) w Księdze Objawienia.

W celu uzasadnienia takich bezpodstawnych tez, bezpodstawnie kwestionuje on dorobek archeologiczny (choć jeżeli chodzi o "fałszowanie" Księgi Objawienia dopiero zapowiedział kolejne "rewelacje").

Oczywiście w celu kwestionowania występowania imienia Bożego w imionach proroków i Jezusa powołuje się on na Septuagintę, która "jako jedyna została przetłumaczona z oryginalnych teksów paleohebrajskich, których nigdy nie odnaleziono"...Przy okazji zaprzecza temu, że w JAKICHKOLWIEK odpisach Septuaginty występował tetragram JHWH, co jest oczywiście nieprawdą, ponieważ występował zapisywany zarówno literami staro hebrajskimi, jak i pózniejszym hebrajskim pismem kwadratowym.

Przeprowadza on też w swoim tekście jakieś nieuprawnione korelacje szukając synonimów pomiędzy pozornie podobnymi wyrazami w językach używanych w starożytnym Egipcie, a językiem hebrajskim.

W przytoczonych fragmentach zaprezentowano współczesny stan archeologii biblijnej, wielokrotnie powołano się na wybitnych językoznawców i archeologów, przy odnoszeniu do fachowej literatury. Każdy zainteresowany może też przy okazji poznać prawdziwą argumentację Towarzystwa Strażnica w tej materii.

Przed zacytowaniem wspomnianych fragmentów cytat z wikipedii. Inne materiały muszę dopiero przegryzć zanim je streszczę, a to nie jest łatwe.

pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_grecki „Alfabet grecki wywodzi się najprawdopodobniej z alfabetu paleohebrajskiego (wschodniosemickiego), który jest przodkiem także alfabetu fenickiego i alfabetu hebrajskiego. Powstał w X lub IX w. p. n.e. na skutek kontaktów handlowych Greków z ludami Lewantu. Świadczy o tym podobieństwo kształtu liter, podobieństwo nazw liter i przekazy mitologiczne (zob. Kadmos). Pismo paleohebrajskie było pismem spółgłoskowym, Grecy zaadaptowali do zapisu samogłosek paleohebrajskie znaki oznaczające nie występujące w języku greckim spółgłoski laryngalne. Mimo dodania znaków oznaczających samogłoski alfabet grecki nie był doskonały, brakowało mu bowiem oznaczeń dwuznaków i rozróżnienia zapisu części samogłosek różniących się iloczasem (alfy, joty i ipsylonu), ponadto występowały znaki oznaczające zbitki spółgłosek. Według pewnych teorii współczesnych alfabet grecki nie wywodzi się od alfabetu fenickiego, a jedynie ma z nim wspólnego przodka, jeden z alfabetów anatolijskich bądź kananejskich.”

JĘZYK HEBRAJSKI

Po hebrajsku spisano większą część natchnionych Pism — w sumie 39 ksiąg (wg podziału spotykanego w licznych przekładach), co stanowi ok. trzech czwartych całej Biblii. Fragmenty niektórych tych ksiąg napisano po aramejsku (zob. ARAMEJSKI, JĘZYK).

W samych Pismach Hebrajskich nie ma określenia „język hebrajski”, choć występują tam słowa „Hebrajczyk” i „Hebrajczycy”, odnoszone do poszczególnych osób albo do całego ludu izraelskiego. Spotyka się natomiast wzmianki o mówieniu „po żydowsku” (2Kl 18:26, 28; Neh 13:24) oraz „językiem Kanaanu” (Iz 19:18), którym w owym czasie (VIII w. p.n.e.) był przede wszystkim hebrajski. Z kolei w Chrześcijańskich Pismach Greckich język, którym się posługiwali Żydzi, z reguły jest nazywany „hebrajskim” (zob. HEBRAJCZYK, HEBRAJSKI). Pochodzenie języka hebrajskiego. Historia świecka nie wyjawia pochodzenia tego języka — podobnie zresztą jak żadnego innego z najstarszych znanych języków, np. sumeryjskiego, akadyjskiego (asyryjsko-babilońskiego), aramejskiego czy egipskiego. Otóż nawet w najdawniejszych znalezionych zapisach owe języki pojawiają się w całkowicie rozwiniętej postaci (zob. MOWA, JĘZYK). Dlatego wyrażane przez uczonych rozmaite poglądy na temat początków i rozwoju hebrajszczyzny — np. że wywodzi się ona z aramejskiego albo z jakiegoś dialektu kananejskiego — pozostają jedynie przypuszczeniem. To samo można powiedzieć o próbach wyjaśnienia, skąd pochodzą liczne słowa napotykane w Pismach Hebrajskich. Uczeni często twierdzą, że wiele takich wyrazów wywodzi się z języka akadyjskiego lub aramejskiego. Jednakże dr Edward Horowitz zauważył: „W dziedzinie etymologii [studiów nad pochodzeniem wyrazów] istnieją ogromne różnice zdań między uczonymi, nawet tymi o najwyższych kwalifikacjach”. Następnie dla przykładu przytacza objaśnienia etymologiczne do pewnych słów hebrajskich, opracowane przez wybitnych znawców, i za każdym razem zaznacza, że inni uznani naukowcy mają odmienne zdanie. Potem dodaje: „Jak widać, zachodzą niekończące się rozbieżności pomiędzy równie cenionymi autorytetami” (How the Hebrew Language Grew, 1960, ss. xix, xx). Jedynym źródłem historycznym, które podaje wiarygodne informacje o pochodzeniu języka znanego jako hebrajski, jest Biblia. Mową tą posługiwali się izraelscy potomkowie „Abrama Hebrajczyka” (Rdz 14:13), który z kolei był potomkiem Sema, syna Noego (Rdz 11:10-26). A ponieważ z proroczej wypowiedzi dotyczącej Sema wynikało, że Jehowa będzie mu błogosławił (Rdz 9:26), nasuwa się logiczny wniosek, iż jego język nie został zmieniony, gdy Bóg wystąpił przeciw budowniczym wieży Babel i ‛pomieszał ich język’ (Rdz 11:5-9). A zatem Sem dalej posługiwał się tym „jednym językiem”, który istniał od czasów Adama (Rdz 11:1). Wynika stąd, że język nazwany potem hebrajskim był pierwotnym językiem ludzkości. Historia świecka nie potrafi wskazać innego. Kwestia stabilności języka. Historia dowodzi, że na przestrzeni dziejów języki bardzo się zmieniają. Polszczyzna z okresu Mieszka I (X w.) byłaby dziś dla większości Polaków niezrozumiała. Możliwe więc, że do czasu, gdy Mojżesz zaczął spisywać Pisma Hebrajskie, pierwotny język, którym się posługiwał Adam, uległ poważnym przeobrażeniom. Jednakże w tym okresie — trwającym ok. 2500 lat — istotnym czynnikiem powstrzymującym tego typu zmiany była długość życia ludzi. Między Adamem a osobami, które ocalały z potopu, było zaledwie jedno ogniwo łączące — Metuszelach. Z kolei Sem, żyjący przez szereg lat przed potopem równocześnie z Metuszelachem, żył także wiele lat współcześnie z Izaakiem. Potem między śmiercią Izaaka (1738 p.n.e.) a narodzinami Mojżesza (1593 p.n.e.) upłynęło niespełna 150 lat. Chociaż więc od zarania ludzkości pojawiały się kolejne pokolenia, okresy życia niektórych ludzi zachodziły na siebie, co przyczyniało się do jednolitości języka. Rzecz jasna nie zawsze wiadomo, jak blisko siebie takie osoby mieszkały (np. Sem i Abraham), a utrzymywanie kontaktu ma duży wpływ na stabilność języka. Nie wszyscy potomkowie Sema zachowali w czystej postaci ten „jeden język” z czasów przedpotopowych. Wskazują na to różnice powstałe między językami semickimi, np. hebrajskim, aramejskim, akadyjskim oraz rozmaitymi dialektami arabskimi. W XVIII w. p.n.e. (ok. 1761) wnuk Abrahama i wnuk jego brata odmiennymi słowami nazwali pamiątkowy kopiec kamieni, który usypali, by służył za świadka między nimi. Jakub, praojciec Izraelitów, posłużył się słowem „Galeed”, natomiast Laban, mieszkający w Syrii, czyli Aramie (choć sam nie był potomkiem Arama), użył aramejskiego terminu „Jegar-Sahaduta” (Rdz 31:47). Rozbieżność ta jednak nie musi sugerować dużych różnic między ówczesnym językiem aramejskim i hebrajskim, gdyż Jakub najwyraźniej nie miał większych trudności z porozumiewaniem się na terenie Syrii. A ponieważ ludzie wyrabiali coraz to nowe przedmioty i pojawiały się nowe okoliczności i sytuacje, niewątpliwie trzeba było tworzyć kolejne przydatne wyrazy. Chociaż mogły one różnić się od siebie, zależnie od miejsca pobytu użytkowników języka, to nie zmieniały znacząco samej struktury tego języka. Drobne różnice w wymowie pojawiły się nawet wśród Izraelitów. Na przykład za czasów sędziów (1473-1117 p.n.e.) Efraimici inaczej wymawiali słowo „szibbolet” (Sdz 12:4-6). Jednak na tej podstawie nie można twierdzić (jak to robią niektórzy), że Izraelici posługiwali się wtedy odmiennymi dialektami. W VIII stuleciu p.n.e. hebrajski i aramejski dzieliły już tak istotne różnice, że można było mówić o odrębnych językach. Uwidoczniło się to wtedy, gdy przedstawiciele króla Ezechiasza powiedzieli rzecznikom asyryjskiego króla Sancheriba: „Zechciej rozmawiać ze swymi sługami po syryjsku [aramejsku], bo my rozumiemy; a nie rozmawiaj z nami po żydowsku, gdy słyszą to uszy ludu, który jest na murze” (2Kl 18:17, 18, 26). Wprawdzie aramejski był wtedy na Bliskim Wschodzie językiem międzynarodowym i posługiwano się nim w kontaktach dyplomatycznych, ale większość mieszkańców Judy go nie rozumiała. Najstarsze znane pozabiblijne dokumenty napisane po aramejsku pochodzą mniej więcej z tego właśnie okresu i potwierdzają odrębność tych języków. Czy hebrajski i aramejski zatraciły czystość pierwotnego „jednego języka”, czy może któryś ją zachował? Wprawdzie Biblia nie wypowiada się na ten temat, niemniej daje do zrozumienia, iż język, w jakim Mojżesz zaczął spisywać natchnione święte Pisma, był tym samym językiem, którym władał pierwszy człowiek. Gdyby dzieje świata zaczęto utrwalać na piśmie jeszcze przed potopem, to takie relacje ogromnie by się przyczyniły do zachowania czystości pierwotnego języka. Ale nawet gdyby przekazywano je w formie ustnej, i tak sprzyjałoby to stabilności prajęzyka. Po wielu stuleciach Żydzi z niezwykłą pieczołowitością dbali o utrzymanie świętych Pism w oryginalnej postaci, co dobrze ilustruje troskę, jaką zapewne okazywano w czasach patriarchalnych, by dokładnie przekazać najstarsze doniesienia o postępowaniu Boga z ludźmi. Kolejną podstawą do przeświadczenia, iż biblijny język hebrajski to „jeden język” z czasów poprzedzających budowę wieży Babel, jest godna uwagi niezmienność hebrajszczyzny w ciągu tysiąca lat, podczas których powstawały Pisma Hebrajskie. The International Standard Bible Encyclopedia (red. G. W. Bromiley, 1982, t. 2, s. 659) podaje: „Do nadzwyczajnych faktów związanych z hebrajszczyzną S[tarego] T[estamentu] należy okoliczność, że chociaż ta literatura obejmuje ponad tysiąc lat, to język (gramatyka i słownictwo) najstarszych części niewiele się różni od najnowszych”. Niekompletność wiedzy o języku hebrajskim. Wiedza o starożytnej hebrajszczyźnie nie jest pełna. Profesor Burton L. Goddard napisał: „Język hebrajski S[tarego] T[estamentu] w dużym stopniu musi sam siebie objaśniać” (The Zondervan Pictorial Bible Dictionary, red. M. Tenney, 1963, s. 345). Otóż znaleziono bardzo mało innych zapisów hebrajskich z tamtego okresu, które by pomogły lepiej zrozumieć sposób używania wyrazów. Do tych ważniejszych zabytków należy „kalendarz z Gezer” (proste zestawienie prac rolnych, pochodzące przypuszczalnie z X w. p.n.e.; ILUSTRACJA, t. 1, s. 960), niektóre ostraki (pokryte pismem skorupy gliniane) z Samarii (głównie zamówienia na wino, oliwę i jęczmień lub pokwitowania ich odbioru, ogólnie datowane na pierwszą część VIII w. p.n.e.), inskrypcja z Siloam (znaleziona w Jerozolimie, w tunelu dostarczającym wodę, datowanym na okres panowania króla Ezechiasza [745-717 p.n.e.]) oraz „listy z Lakisz” (prawdopodobnie z końca VII w. p.n.e.). Ponadto istnieje fenicka inskrypcja na sarkofagu króla Achirama w Byblos (biblijnym Gebalu). Jej język bardzo przypomina hebrajski, a pochodzi ona przypuszczalnie z początków I tysiąclecia p.n.e. Znaleziono też tzw. stelę Meszy, powstałą zapewne pod koniec X lub na początku IX w. p.n.e. Pismo na steli jest bardzo podobne do hebrajskiego, czego można się było spodziewać, skoro Moabici wywodzili się od Lota, bratanka Abrahama (Rdz 19:30-37). W sumie jednak informacje zawarte we wszystkich tych inskrypcjach to zaledwie niewielka cząstka tego, co się znajduje w Pismach Hebrajskich. Same Pisma Hebrajskie, choć omawiają szeroki wachlarz tematów i zawierają rozbudowane słownictwo, bynajmniej nie obejmują wszystkich słów ani wyrażeń starożytnej hebrajszczyzny. Na przykład inskrypcja z Siloam oraz „listy z Lakisz” zawierają pewne wyrazy i konstrukcje gramatyczne nieobecne w Pismach Hebrajskich, a jednak są to najwyraźniej sformułowania hebrajskie. Słownictwo ludzi mówiących w starożytności po hebrajsku niewątpliwie zawierało znacznie więcej rdzeni słowotwórczych niż znanych jest dzisiaj, a do tego jeszcze tysiące wyrazów pochodnych. Oprócz fragmentów Biblii, o których wiadomo na pewno, że zostały napisane po aramejsku, występuje w Pismach Hebrajskich sporo słów i wyrażeń, których pierwotne rdzenie są nieznane. Leksykografowie twierdzą, że wiele z nich hebrajski zapożyczył z innych języków semickich, takich jak aramejski, akadyjski czy arabski. Jest to jednak tylko domysł. Wspomniany już Edward Horowitz słusznie nadmienił: „Niekiedy zapożyczenie jest tak starodawne, że uczeni nie wiedzą, który język zapożyczył, a który był pierwotnym źródłem” (How the Hebrew Language Grew, ss. 3, 5). Wydaje się bardziej prawdopodobne, iż takie kwestionowane terminy są autentycznie hebrajskie i stanowią kolejny dowód niepełnej dziś wiedzy o zasobie wyrazów tego języka w starożytności. Do dowodów potwierdzających leksykalne bogactwo starożytnej hebrajszczyzny należą teksty z początków naszej ery. Chodzi np. o pozabiblijne pisma znalezione wśród Zwojów znad Morza Martwego, a także o Misznę, zbiór hebrajskich pism rabinicznych zajmujących się tradycją żydowską. W dziele The Encyclopedia Americana (1956, t. XIV, s. 57a) zamieszczono opinię prof. Meyera Waxmana: „Biblijna hebrajszczyzna (...) nie wyczerpuje całego zasobu słów, co potwierdza Miszna, zawierająca setki wyrazów niewystępujących w Biblii”. Oczywiście niektóre z nich mogły być późniejszym dodatkiem bądź nowo utworzonymi wyrazami, lecz wiele zapewne należało do tego języka, gdy spisywano Pisma Hebrajskie. Kiedy hebrajszczyzna zaczęła zamierać? Powszechnie uważa się, że gdy Żydzi przebywali na wygnaniu w Babilonie, zaczęli przechodzić na język aramejski. Nie ma jednak na to mocnych dowodów. Przykłady z nowszych czasów wskazują, iż podbite ludy lub imigranci potrafią zachować i rzeczywiście zachowują swój język ojczysty przez okres znacznie dłuższy niż 70 lat. Ponadto Żydzi otrzymali od Boga obietnicę, iż powrócą do rodzinnego kraju. Dlatego należało się spodziewać, że nie będą skłonni porzucić języka hebrajskiego i przejść np. na akadyjski (asyryjsko-babiloński) czy też aramejski, który był wtedy językiem międzynarodowym. Owszem, w księgach z czasów wygnania i późniejszych, takich jak Daniela, Ezdrasza i Estery, spotyka się słowa i całe fragmenty aramejskie, ale nic w tym dziwnego. Przecież zawierają one doniesienia o wydarzeniach z krajów, gdzie mówiono po aramejsku, jak również korespondencję urzędową. Dotyczą spraw ludu podległego obcym mocarstwom, dla których językiem dyplomatycznym był aramejski. Nehemiasza 8:8 donosi, że przy czytaniu Prawa „wykładano jego sens” i podawano, „jak rozumieć to, co czytano”. Niektórzy sugerują, iż po powrocie z niewoli wygnańcy nie rozumieli już dobrze hebrajskiego, więc główne myśli streszczano im po aramejsku. Jakkolwiek było, werset ten kładzie szczególny nacisk na objaśnianie sensu i zastosowania tego, czego uczyło Prawo (por. Mt 13:14, 51, 52; Łk 24:27; Dz 8:30, 31). W samej Biblii nie ma żadnej wzmianki o tym, by język hebrajski wyszedł z codziennego użycia. Co prawda Nehemiasz spotkał Żydów, którzy pojęli za żony Aszdodytki, Ammonitki lub Moabitki i których dzieci nie umiały „mówić po żydowsku”. Ale sam fakt, że o tym wspomniał, gdy z oburzeniem wypowiadał się o małżeństwach Żydów z nie-Izraelitkami, świadczy o tym, iż takie lekceważenie języka hebrajskiego było ostro potępiane (Neh 13:23-27). Należało się tego spodziewać, ponieważ przykładano wielką wagę do czytania Słowa Bożego, utrwalonego wtedy głównie po hebrajsku. Biblia nic nie mówi o okresie trwającym od skompletowania kanonu hebrajskiego (prawdopodobnie za czasów Ezdrasza i Malachiasza w V w. p.n.e.) do początków naszej ery. Świeckie dokumenty z tych lat także są nieliczne i nie wynika z nich, jakoby ludność żydowska przeszła z języka hebrajskiego na aramejski. Istnieją dowody na to, że wiele ksiąg apokryficznych, np. Judyty, Mądrość Syracha, Barucha i 1 Machabejską, napisano po hebrajsku. Na ogół przyjmuje się, iż powstały one w ostatnich trzech stuleciach p.n.e. Jak już wspomniano, niektóre z pozabiblijnych dzieł znalezionych wśród Zwojów znad Morza Martwego również napisano po hebrajsku. W tym też języku tworzono żydowską Misznę po rozpoczęciu się naszej ery. Ze względu na te i podobne fakty dr William Chomsky oświadczył, iż teoria wysuwana przez pewnych uczonych żydowskich i nieżydowskich, jakoby aramejski całkowicie wyparł hebrajski, nie ma podstaw i została obalona. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że Żydzi stali się ludem dwujęzycznym, ale w dalszym ciągu woleli mówić po hebrajsku. Doktor Chomsky tak się wypowiada na temat hebrajszczyzny Miszny: „Język ten ma wszelkie znamiona typowej mowy chłopów, kupców i rzemieślników. (...) Na podstawie dostępnych świadectw można chyba wnioskować, iż w okresie Drugiej Świątyni — zwłaszcza pod koniec — Żydzi na ogół dobrze znali oba języki [hebrajski i aramejski]. Czasem posługiwali się jednym, czasem drugim” (Hebrew: The Eternal Language, 1969, ss. 207, 210). Najmocniejszym dowodem na poparcie poglądu, że w I w. n.e. hebrajski wciąż pozostawał językiem żywym, są wzmianki o nim napotykane w Chrześcijańskich Pismach Greckich (Jn 5:2; 19:13, 17, 20; 20:16; Obj 9:11; 16:16). Wprawdzie liczni uczeni utrzymują, iż występujące tam wyrażenie „po hebrajsku” należy rozumieć „po aramejsku”, jednak istnieją dostateczne racje przemawiające za tym, że chodzi tu naprawdę o język hebrajski, co wykazano [w dodatkach] pod hasłem ARAMEJSKI, JĘZYK. Lekarz Łukasz pisze, że Paweł przemówił w Jerozolimie do ludu „w języku hebrajskim”. Wydaje się nieprawdopodobne, by miał na myśli aramejski, czyli syryjski (Dz 21:40; 22:2; por. 26:14). Przecież wcześniej w Pismach Hebrajskich odróżniano mówienie „po syryjsku [aramejsku]” od mówienia „po żydowsku” (2Kl 18:26). Ponadto Józef Flawiusz, żydowski historyk z I w., przy rozważaniu tego fragmentu Biblii wyraźnie rozróżnia mowę hebrajską i syryjską (Dawne dzieje Izraela, X, I, 2). Toteż bezpodstawne wydaje się założenie, jakoby pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich używali określenia „hebrajski”, mając na myśli aramejski, czyli syryjski. Trzeba przyznać, że w owym czasie język aramejski istotnie był w Palestynie powszechnie znany. Występowanie w wielu imionach aramejskiej cząstki „Bar” („syn”) zamiast hebrajskiej „Ben” (np. Barnabas, Bartłomiej czy Bartymeusz) poświadcza popularność języka aramejskiego. Oczywiście niektórzy Żydzi, jak Andrzej i Filip, mieli też greckie imiona, ale samo to nie dowodzi, że na co dzień mówili po grecku, podobnie jak łacińskie imię Marka nie oznacza, iż w jego domu rodzinnym rozmawiano po łacinie. Najwyraźniej jednak w Palestynie w I w. n.e. były w obiegu cztery języki: trzy wymienione w Biblii jako języki, w których sporządzono napis umieszczony potem nad głową Jezusa zawieszonego na palu (hebrajski, łaciński i grecki; Jn 19:19, 20), oraz czwarty — aramejski. Najmniej rozpowszechniona niewątpliwie była łacina. Jezus mógł niekiedy posługiwać się aramejskim, np. gdy rozmawiał z Syrofenicjanką (Mk 7:24-30). Niektórym wyrażeniom utrwalonym jako jego wypowiedzi na ogół przypisuje się aramejskie pochodzenie. Ale nawet w tym wypadku potrzebna jest ostrożność, ponieważ ich aramejski źródłosłów też bywa kwestionowany. Na przykład słowa, które Jezus wypowiedział na palu męki: „Eli, Eli, lama sabachtani?” (Mt 27:46; Mk 15:34), zazwyczaj uważa się za aramejskie, być może w dialekcie galilejskim. Jednakże w dziele The Interpreter’s Dictionary of the Bible (red. G. A. Buttrick, 1962, t. 2, s. 86) podano: „Opinie są podzielone, jeśli chodzi o pierwotny język tej wypowiedzi i o to, czy dla samego Jezusa bardziej naturalne byłoby posłużenie się hebrajskim, czy aramejskim. (...) Z dokumentów wynika, iż w Palestynie w I w. po Chr. mogła być w użyciu jakaś postać hebrajskiego, pozostająca poniekąd pod wpływem aramejskiego”. W rzeczywistości grecka transliteracja powyższych słów w postaci zapisanej przez Mateusza i Marka nie pozwala jednoznacznie orzec, z którego języka zostały wzięte. Jeszcze jednym potwierdzeniem, że w czasach apostolskich wciąż posługiwano się hebrajskim, jest świadectwo, iż w tym języku pierwotnie została spisana Ewangelia według Mateusza. Wydaje się zatem, że hebrajski zaczął zanikać dopiero po r. 70 n.e., gdy zburzono Jerozolimę wraz z tamtejszą świątynią i gdy pozostali mieszkańcy ulegli rozproszeniu. Ale Żydzi, gdziekolwiek się udali, dalej używali tego języka w synagogach. Mniej więcej od VI w. n.e. gorliwe starania o zachowanie czystości hebrajskiego tekstu Pisma Świętego podejmowali żydowscy uczeni zwani masoretami. Zainteresowanie starożytną hebrajszczyzną ponownie ożyło zwłaszcza od XVI w. W następnym stuleciu rozpoczęto intensywne badania nad innymi językami semickimi. Dzięki temu lepiej zrozumiano języki starożytne i w rezultacie powstały dokładniejsze przekłady Pism Hebrajskich. Alfabet i pismo hebrajskie. Alfabet hebrajski składał się z 22 znaków spółgłoskowych. Niektóre z nich najwidoczniej miały dwojaką wymowę, toteż w sumie było jakieś 28 głosek. Samogłoski dodawał czytelnik, kierując się kontekstem. Podobnie użytkownik języka polskiego potrafi uzupełnić niezaznaczone w piśmie dźwięki, jeśli napotka skrótowo zapisane słowa, np. „mgr” (magister) czy „dr” (doktor). Istnieje przekonanie, że nad zachowaniem i przekazywaniem tradycyjnego brzmienia Pism Hebrajskich czuwali ci, którzy dla pożytku ludu specjalizowali się w odczytywaniu Prawa, Proroków i Psalmów. Później, w drugiej połowie I tysiąclecia n.e., masoreci obmyślili system kropek i kresek zwany punktacją lub wokalizacją, którymi uzupełnili spółgłoskowy zapis tekstu. Ponadto dodano kilka innych znaków diakrytycznych, by zaznaczyć akcenty, pauzy, połączenia wyrazów i zdań oraz notację muzyczną. Najdawniejsze ze znanych inskrypcji hebrajskich są zapisane starożytnym pismem znacznie różniącym się od kwadratowego, którym spisano późniejsze dokumenty, choćby te z pierwszych stuleci naszej ery. Styl kwadratowy bywa też nazywany „aramejskim” lub „asyryjskim”. Przyjmuje się, że zmiana z pisma starożytnego na kwadratowe nastąpiła podczas niewoli babilońskiej. Niemniej Ernst Würthwein zauważa: „Przez dłuższy czas dawne pismo hebrajskie było w użyciu obok kwadratowego. Na monetach z okresu powstania Bar Kochby (132-135 po Chr.) widnieją litery w dawnym stylu. Również niektóre spośród tekstów znalezionych w jaskiniach nad Morzem Martwym są utrwalone pismem starohebrajskim” (The Text of the Old Testament, 1979, s. 5). Orygenes, pisarz chrześcijański żyjący na przełomie II i III w. n.e., nadmienił, iż w bardziej poprawnych kopiach greckich przekładów Pism Hebrajskich tetragram — czyli święte imię Jehowy — był zapisywany starożytnymi literami hebrajskimi. Znalazło to potwierdzenie, gdy odkryto fragmenty skórzanych zwojów datowanych na I w. n.e., a zawierających księgi tzw. proroków mniejszych w języku greckim. W zwojach tych tetragram jest zapisany literami starohebrajskimi (Dodatek 1C w NW, punkty 2-4). Pochodzące z końca V lub początku VI w. n.e. fragmenty greckiego przekładu Akwili również zawierają imię Boże utrwalone starożytnym pismem hebrajskim (Dodatek 1C w NW, punkty 7, 8). Doktor Horowitz oświadczył: „Grecy zapożyczyli ten starożytny alfabet hebrajski, a potem przekazali go łacinie; ich grecki alfabet jest najbardziej podobny właśnie do starożytnego hebrajskiego” (How the Hebrew Language Grew, s. 18).(....) ARAMEJSKI, JĘZYK Starożytny język semicki, blisko spokrewniony z hebrajskim, początkowo używany przez Aramejczyków (zob. ARAM 5). Z biegiem czasu jednak bardzo się upowszechnił, zwłaszcza w pd.-zach. Azji, i podzielił na rozmaite dialekty (niektóre uznawane są za odrębne języki). Posługiwano się nim na większą skalę od II tysiąclecia p.n.e. aż do połowy I tysiąclecia n.e. Jest jednym z trzech języków, w których pierwotnie spisano Biblię. Hebrajskie słowo ’aramít pojawia się w niej pięć razy i oznacza język „syryjski” lub „aramejski” (2Kl 18:26; Ezd 4:7 [dwukrotnie]; Iz 36:11; Dn 2:4). W biblijnym języku aramejskim, dawniej nazywanym chaldejskim, spisano Ezdrasza 4:8 do 6:18 i 7:12-26, Jeremiasza 10:11 oraz Daniela 2:4b do 7:28. Wyrazy aramejskie spotyka się także w innych wersetach. Podejmowane przez niektórych uczonych próby wywiedzenia z tego języka licznych słów hebrajskich są czysto hipotetyczne. Występowanie w Biblii wyrażeń aramejskich nie jest niczym dziwnym, ponieważ Hebrajczycy przez długi czas mieli bliski kontakt z Aramejczykami i ich językiem, na który dość wcześnie przetłumaczono Pisma Hebrajskie. Fragmenty aramejskich targumów znaleziono wśród Zwojów znad Morza Martwego. Charakterystyka. Aramejski na równi z hebrajskim jest zaliczany do północno-zachodniej grupy języków semickich. Oba te pokrewne języki znacznie różnią się od siebie, ale mają alfabet złożony z tych samych i tak samo nazywanych liter, pisanych od strony prawej ku lewej. Pierwotnie używano wyłącznie spółgłosek, a w późniejszym czasie masoreci uzupełnili znakami samogłoskowymi zarówno hebrajski, jak i aramejski tekst Pisma Świętego. Duży wpływ na aramejszczyznę wywarły inne języki. Fragmenty, w których spisano Biblię, zawierają różne nazwy i imiona pochodzenia hebrajskiego, akadyjskiego oraz perskiego. Wpływy hebrajskie widać też w terminologii religijnej, akadyjskie — zwłaszcza w dziedzinie polityki i finansów, a perskie — w słownictwie politycznym i prawnym. Aramejski przypomina język hebrajski nie tylko w piśmie, lecz także w odmianie czasowników, rzeczowników i zaimków. Czasowniki mają dwa aspekty: dokonany i niedokonany. Rzeczowniki występują w liczbie pojedynczej, podwójnej i mnogiej, jak również w dwóch rodzajach — męskim i żeńskim. Aramejski różni się od pozostałych języków semickich chociażby tym, że preferuje samogłoskę a oraz pewne spółgłoski — np. d zamiast z albo t zamiast sz. Podstawowy podział. Dialekty aramejskie na ogół dzieli się na zachodnie i wschodnie. Jednakże z historycznego punktu widzenia uzasadniony jest podział na następujące cztery grupy: staroaramejską, urzędową, lewantyńską i wschodnią. Przypuszcza się, że w rejonie Żyznego Półksiężyca rozmaite dialekty aramejskie były w użyciu już w II tysiącleciu p.n.e. Różnicę między wczesną postacią aramejskiego oraz hebrajskiego ilustruje Rodzaju 31:47. Chcąc upamiętnić swe pojednanie z Labanem, Jakub kazał usypać kopiec kamieni. Laban nadał mu aramejską (syryjską) nazwę: „Jegar-Sahaduta”, Jakub zaś hebrajską: „Galeed”, co w obu językach znaczy „kopiec świadectwa”. W języku staroaramejskim spisano pewne inskrypcje odkryte w pn. Syrii, sporządzone przypuszczalnie między X a VIII w. p.n.e. Inny dialekt aramejski stał się językiem międzynarodowym imperium asyryjskiego, używanym w urzędowej korespondencji z odległymi prowincjami, prowadzonej wcześniej w języku akadyjskim. Z tego względu bywa nazywany aramejszczyzną urzędową. Posługiwano się nim także w mocarstwie babilońskim (625-539 p.n.e.) oraz perskim (538-331 p.n.e.). Jak wynika z odkryć archeologicznych, aramejszczyzna była wtedy w powszechnym użyciu jako oficjalny język urzędników i kupców. Pisano w niej teksty utrwalone m.in. na glinianych tabliczkach, ostrakach, kamieniu, papirusie, jak również na pieczęciach i monetach. Zabytki takie znaleziono w Mezopotamii, Persji, Egipcie, Anatolii oraz w pn. części Półwyspu Arabskiego, a także daleko na pn., np. na Uralu, i na wsch. — w Afganistanie i Kurdystanie. Aramejszczyzną urzędową posługiwano się jeszcze w okresie hellenistycznym (323-30 p.n.e.). Najprawdopodobniej właśnie taka urzędowa odmiana języka aramejskiego występuje w księgach Ezdrasza, Jeremiasza i Daniela. Również Pismo Święte poświadcza, że w owych czasach aramejski był językiem międzynarodowym. Na przykład w VIII w. p.n.e. rzecznicy króla judzkiego Ezechiasza prosili rabszaka, wysłannika asyryjskiego króla Sancheriba: „Zechciej rozmawiać ze swymi sługami po syryjsku [aramejsku], bo my rozumiemy; a nie mów do nas po żydowsku, gdy słyszą to uszy ludu, który jest na murze” (Iz 36:11; 2Kl 18:26). Dworzanie króla Judy rozumieli język aramejski, czyli syryjski, czego najwyraźniej nie można było wtedy powiedzieć o prostych mieszkańcach Jerozolimy. Szereg lat po powrocie Żydów z niewoli babilońskiej kapłan Ezdrasz odczytywał księgę Prawa ludziom zgromadzonym w Jerozolimie, a Lewici ją objaśniali. W Nehemiasza 8:8 napisano: „Czytali na głos z tej księgi, z prawa prawdziwego Boga; objaśniano je oraz wykładano jego sens; i na bieżąco podawali, jak rozumieć to, co czytano”. Być może tłumaczono tekst na żywo z hebrajskiego na aramejski, który Żydzi mogli sobie przyswoić podczas pobytu w Babilonie. Ale na pewno chodziło także o wyjaśnianie głębokiego znaczenia owych pouczeń wszystkim obecnym — również tym, którzy rozumieli po hebrajsku. Jakim językiem mówił Jezus? Zdania w tej sprawie są podzielone. Profesor G. E. Wright tak napisał o językach używanych w Palestynie za czasów Jezusa Chrystusa: „Na ulicach większych miast niewątpliwie rozbrzmiewały różne języki. Z pewnością najczęściej mówiono po grecku i aramejsku i oba te języki prawdopodobnie rozumiała większość mieszkańców miast, nawet tak ‚nowoczesnych’ czy ‚zachodnich’, jak Cezarea lub Samaria, gdzie przeważała greka. Rzymscy żołnierze i urzędnicy zapewne rozmawiali ze sobą po łacinie, a prawowierni Żydzi posługiwali się późną odmianą hebrajszczyzny, o której wiemy, że nie była ani klasycznym hebrajskim, ani aramejskim, mimo podobieństw do nich obu”. Nieco dalej prof. Wright tak się wypowiedział na temat języka używanego przez Jezusa Chrystusa: „Trwają spory co do tego, jakim językiem posługiwał się Jezus. Nie da się jednoznacznie ustalić, czy mówił po grecku bądź po łacinie, ale swe nauki zazwyczaj głosił albo po aramejsku, albo w wysoce zarameizowanej, ludowej hebrajszczyźnie. O Pawle powiedziano, że do tłumu zebranego w Świątyni przemówił po hebrajsku (Dzieje 21:40). Uczeni na ogół zakładają, iż chodzi tu o język aramejski, ale jest całkiem możliwe, że Żydzi posługiwali się wtedy jakąś ludową formą hebrajszczyzny” (Biblical Archaeology, 1962, s. 243). Nie da się wykluczyć, że i Jezus, i jego pierwsi uczniowie przynajmniej czasami posługiwali się galilejską aramejszczyzną; np. tej nocy, gdy Chrystus został pojmany, powiedziano do apostoła Piotra: „Na pewno też jesteś jednym z nich, bo przecież zdradza cię twój dialekt” (Mt 26:73). Być może Piotr posługiwał się odmianą aramejskiego używaną w Galilei, ale jest też możliwe, iż mówiono tam dialektem hebrajskim innym niż w Jerozolimie i Judei. Kiedy jakiś czas przedtem Jezus przybył do Nazaretu w Galilei i wszedł do synagogi, odczytał fragment proroctwa Izajasza, niewątpliwie po hebrajsku, a potem rzekł: „Dzisiaj spełnił się ten fragment Pisma, któryście właśnie usłyszeli”. Nic nie wskazuje na to, by tłumaczył czytane wersety na aramejski. Najprawdopodobniej więc wszyscy obecni bez trudu rozumieli biblijną hebrajszczyznę (Łk 4:16-21). Warto również nadmienić, że w Dziejach 6:1, gdzie opisano wydarzenia rozgrywające się wkrótce po Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e., wspomniano o przebywających w Jerozolimie Żydach mówiących po grecku i o Żydach mówiących po hebrajsku. W książce The Language of Jesus (Oslo 1954, ss. 10, 11) prof. H. Birkeland zaznaczył, że nawet jeśli w czasach Jezusa językiem pisanym był w Palestynie aramejski, niekoniecznie oznacza to, iż mówiły nim masy. Również okoliczność, iż papirusy z Elefantyny (żydowskiej kolonii w Egipcie) napisane są po aramejsku, bynajmniej nie dowodzi, jakoby był to główny bądź powszechnie używany język w ojczyźnie Żydów, gdyż aramejski pełnił wówczas funkcję międzynarodowego języka literackiego. To prawda, że Chrześcijańskie Pisma Greckie zawierają pewną liczbę arameizmów, a paru użył sam Jezus. Jednakże w opinii Birkelanda na ogół mógł on się posługiwać ludową hebrajszczyzną, a sporadycznie używać też określeń aramejskich. Wprawdzie trudno byłoby udowodnić twierdzenie Birkelanda, iż prości ludzie nie umieli pisać po aramejsku, wydaje się jednak pewne, że gdy Łukasz, lekarz z wykształcenia, donosi o Pawle mówiącym do Żydów ‛po hebrajsku’, i gdy sam apostoł twierdzi, iż głos z nieba odezwał się do niego ‛po hebrajsku’, to nie chodzi o język aramejski, lecz istotnie o jakąś formę hebrajskiego (choć niekoniecznie o starohebrajski) (Dz 22:2; 26:14). Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że w Palestynie za czasów Jezusa Chrystusa posługiwano się jakąś odmianą hebrajskiego, są wczesne wzmianki o tym, iż apostoł Mateusz napisał swą Ewangelię najpierw w tym języku. Na przykład Euzebiusz z Cezarei (III i IV w. n.e.) podaje: „Mateusz spisał słowa Pańskie w języku hebrajskim” (Historia kościelna, tłum. A. Lisiecki, III, 39). A Hieronim (IV i V w. n.e.) zaznacza w rozdz. 3 swego dzieła O znakomitych mężach (tłum. W. Szołdrski, Warszawa 1970, s. 30): „Mateusz, zwany także Lewi, z celnika apostoł, pierwszy w Judei dla Żydów, którzy uwierzyli, napisał Ewangelię Chrystusa hebrajskimi literami i słowami (...) Tekst hebrajski do dziś się przechowuje w bibliotece w Cezarei, którą męczennik Pamfilios z wielką starannością utworzył”. A zatem kiedy Jezus Chrystus żył jako człowiek na ziemi, najprawdopodobniej posługiwał się odmianą hebrajszczyzny oraz jakimś dialektem aramejskim.

 

KILKA DODATKÓW:

__________________________________________________________________________________________________________________________________
● O jakim „języku kananejskim” wspomina księga Izajasza 19:18? W ramach proroctwa nazwanego „brzemię Egiptu” (Gd) albo „wyrok na Egipt” (BT) Izajasz przepowiedział: „W ów dzień będzie pięć miast w kraju egipskim, mówiących językiem kananejskim, które przysięgać będą na Jahwe Zastępów”. —
Izaj. 19:18, BT.

Proroctwo to zapisane było około roku 732 p.n.e. i odnosiło się do wydarzeń po zburzeniu Jeruzalem w roku 607 p.n.e. Babilończycy, którzy przybyli pod wodzą Nabuchodonozora, pozostawili w ziemi judzkiej pewien ostatek ubogich Żydów. Kilku buntowników zabiło namiestnika Godoliasza, a wtedy reszta ludności uciekła do Egiptu, chociaż Jeremiasz to odradzał (Jer. 41:1-3; 42:9 do 43:7). W pisemnym dokumencie zachowały się nazwy trzech miast, w których się osiedlili uchodźcy, a mianowicie: Migdol, Tachpanches i Nof (Jer. 44:1). Możliwe, że Żydzi, którzy wówczas uciekli do Egiptu w nadziei uzyskania azylu, przyłączyli się tam do rodaków dłużej już mieszkających w tym kraju. — Jer. 24:1, 8-10.

Język określany dziś jako starohebrajski bywa w samych Pismach Hebrajskich nazywany językiem „żydowskim” (2 Król. 18:26; Neh. 13:24). Należał on do grupy języków semickich, a mowa, którą się posługiwano w ziemi Kanaan w czasach Abrahama wydaje się spokrewniona z hebrajszczyzną. Odkąd Izraelici zajęli Ziemię Obiecaną, czyli ziemię Kanaan, można było ich mowę w dwojakim sensie określać mianem „języka kananejskiego”: była podobna do języka wytępionych mieszkańców Kanaanu, a ponadto była językiem narodu aktualnie władającego tym terytorium.

Zatem wzmianka z księgi Izajasza 19:18 o miastach egipskich „mówiących językiem kananejskim” odnosi się do języka hebrajskiego, którym posługiwali się uchodźcy żydowscy w Egipcie.

Zwoje znad Morza Martwego — niezwykły skarb

U STÓP Wadi Qumran, na północno-zachodnim wybrzeżu Morza Martwego, znajdują się ruiny jakiejś starożytnej budowli. Uważane przez wiele lat za pozostałości rzymskiej warowni, nie wzbudzały zbytniego zainteresowania archeologów. Ale gdy w roku 1947 znaleziono zwój Księgi Izajasza, zrewidowano dotychczasowe poglądy na to miejsce.

Wkrótce uczeni ustalili, iż budowle te należały do jakiejś żydowskiej społeczności religijnej. Szybko więc wysnuto wniosek, że to jej członkowie ukryli zwoje w grotach pobliskich urwisk. Jednakże późniejsze odkrycia podały tę interpretację w wątpliwość.

Niezwykłe znalezisko

Beduini zdawali sobie sprawę z wartości wcześniej znalezionych manuskryptów. Kiedy więc w roku 1952 pewien starszy mężczyzna opowiedział, że jako chłopiec ścigał ranną kuropatwę, aż zniknęła w skalnej grocie, w której następnie znalazł naczynia gliniane i lampę oliwną z czasów starożytnych, dało to impuls do wznowienia poszukiwań.

Starzec potrafił jeszcze wskazać wejście do tej pieczary wśród głębokich szczelin stromego urwiska. Okazało się, że była to grota wydrążona przez ludzi, obecnie zwana grotą IV. Około metra poniżej ówczesnego poziomu dna pieczary Beduini znaleźli kawałki manuskryptów. Nie włożono ich w dzbany i dlatego na ogół były bardzo zbutwiałe, sczerniałe i kruche. Z czasem odnaleziono jakieś 40 000 fragmentów 400 manuskryptów. Sto rękopisów biblijnych zawierało wszystkie księgi Pism Hebrajskich, z wyjątkiem Księgi Estery. Wielu znalezisk z groty IV jeszcze nie opisano. Jeden z ważniejszych manuskryptów zawierał księgi Samuela, przepisane na pojedynczym zwoju. Tekst hebrajski zachowanych 47 kolumn (pierwotnie było ich najprawdopodobniej 57) jest bardzo podobny do tekstu, z którego korzystali tłumacze greckiej Septuaginty. Zachowały się też pisane po grecku fragmenty ksiąg Kapłańskiej i Liczb według Septuaginty, pochodzące z I wieku p.n.e. W manuskrypcie Księgi Kapłańskiej użyto liter IAO jako odpowiednika hebrajskiego tetragramu imienia Bożego יהוה, zamiast greckiego słowa Ky′ri·os, które znaczy „Pan”.

Pewien hebrajski fragment Księgi Powtórzonego Prawa zawiera werset 43 rozdziału 32, występujący w Septuagincie i przytoczony w Liście do Hebrajczyków 1:6: „Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży” (Bw). Był to pierwszy rękopis hebrajski, w którym znaleziono te słowa; najwidoczniej właśnie ten tekst stanowił podstawę przekładu na język grecki. Dało to uczonym lepszy wgląd w tekst Septuaginty, tak często cytowanej w Chrześcijańskich Pismach Greckich.

Ustalono, że pewien zwój Księgi Wyjścia powstał w trzecim ćwierćwieczu III stulecia p.n.e., zwój Księgi Samuela u schyłku tego samego wieku, a zwój Proroctwa Jeremiasza — w latach 225-175 p.n.e. Znaleziska z okresu od III do I wieku p.n.e. są tak liczne, że można prześledzić zmiany w stylu pisma i kroju liter alfabetu hebrajskiego i aramejskiego, co jest bardzo pomocne w datowaniu manuskryptów.

Niespodzianka w grocie XI

W końcu okolice Qumran zostały dokładnie przeszukane, zarówno przez Beduinów, jak i archeologów. Ale pewnego dnia w 1956 roku kilku Beduinów zauważyło nietoperze wylatujące ze szczelin w ścianie skalnej na północ od groty I. Wspięli się tam i znaleźli jeszcze jedną pieczarę, której wejście było zawalone głazami. Chcąc się do niej dostać, musieli usunąć dwie tony kamieni. W środku znaleźli coś zdumiewającego — dwa kompletne manuskrypty i pięć dużych fragmentów innych rękopisów.

Najcenniejszym znaleziskiem był piękny zwój Księgi Psalmów. Jego grubość zdaje się wskazywać, że sporządzono go ze skóry cielęcej, a nie koźlej. Pięć arkuszy, cztery oddzielne płaty i cztery mniejsze fragmenty mają w sumie ponad 4 metry długości. Górna część tego zwoju zachowała się dobrze, ale dolny brzeg jest w znacznym stopniu zbutwiały. Ustalono, że pochodzi z pierwszej połowy I wieku n.e. i zawiera fragmenty 41 psalmów. Około 105 razy występuje w nim starohebrajski tetragram, odróżniający się od reszty tekstu zapisanego literami nowohebrajskimi.

Inny manuskrypt, zawierający Księgę Kapłańską, został w całości napisany pismem starohebrajskim; jak dotąd nie udało się tego zadowalająco wyjaśnić. Jest to dziś najdłuższy dokument sporządzony pismem, którego używali Żydzi, gdy pod koniec VII wieku p.n.e. zostali uprowadzeni do Babilonu. Znaleziono też aramejską parafrazę Księgi Hioba. Jest to jeden z najwcześniejszych targumów utrwalonych na piśmie. W różnych grotach znaleziono sporo komentarzy do innych ksiąg biblijnych. Jak to się stało, że wszystkie te zwoje tak starannie ukryto w jaskiniach?

Jak już wspomniano, niektóre najprawdopodobniej schowali członkowie społeczności qumrańskiej. Z dostępnych dowodów wynika jednak, że wiele zwojów mogli tam pozostawić Żydzi, którzy w roku 68 n.e., na dwa lata przed ostatecznym zburzeniem Jeruzalem, uciekali przed Rzymianami ciągnącymi do Judei. Pustynia Judzka okazała się dla tych cennych manuskryptów naturalnym sejfem, nie tylko w grotach nie opodal Qumran, lecz także w pieczarach leżących wiele kilometrów na północ — w okolicach Jerycha, oraz na południe — w pobliżu Masady. Jakże wdzięczni jesteśmy za to, że ocalały! Stanowią one kolejny dowód niezmienności natchnionego Słowa Jehowy. Istotnie, „słowo Boga naszego trwa na wieki” (Izajasza 40:8, Bw). [Przypis] Zobacz Reference Bible, dodatek 1C (5) i przypis do Księgi Kapłańskiej 3:12, gdzie manuskrypt ten oznaczono symbolem 4Q LXX Lev/b. [Ramka na stronie 13]

CZY WKRÓTCE POZNAMY NASTĘPNE?

Chociaż Zwoje znad Morza Martwego znaleziono kilkadziesiąt lat temu, to jednak wielu fragmentów jeszcze nie opublikowano. Dziennik The New York Times z 23 grudnia 1990 roku ubolewał: „Nawet ich fotokopie trzyma w zamknięciu elita naukowców, którzy stronią od kolegów po fachu i nie chcą opublikować większości posiadanych materiałów”. Z doniesień wynika jednak, że w tym zespole wydawniczym ostatnio nastąpiły zmiany personalne mogące stanowić zapowiedź złamania „monopolu na dostęp do zwojów (...), dzięki czemu świat lepiej pozna jedną z niezwykłych epok w dziejach ludzkości”. [Prawa własności do ilustracji, strona 12] Pictorial Archive (Near Eastern History) Est.

Zagadka tunelu

Archeolodzy od dawna się zastanawiali, dlaczego tunel Ezechiasza — wydrążony w VIII wieku p.n.e. w celu zapewnienia wody Jeruzalem oblężonemu przez armię asyryjską — jest tak nieregularny i kręty. Jego długość wynosi 533 metry, a prostsza, dogodniejsza trasa wymagałaby wykucia tylko 320 metrów korytarza. Co więcej, w roku 1880 na ścianie tunelu odkryto napis starohebrajski, z którego wynika, że dwie grupy robotników zaczęły drążyć skałę po przeciwnych stronach i spotkały się w środku. Powstało więc kolejne pytanie: Jak im się to udało przy tym zygzakowatym kształcie tunelu? Geolodzy sądzą, iż znaleźli odpowiedź. Zdaniem Dana Gilla z izraelskiego Instytutu Badań Geologicznych powiększono już istniejące naturalne korytarze, wyżłobione przez wodę w szparach, które powstały wskutek wstrząsów sejsmicznych lub między różnymi warstwami skalnymi. Długotrwała erozja spowodowała, że szczeliny były miejscami dość szerokie, co może tłumaczyć, dlaczego wysokość tunelu waha się od 1,7 aż do 5 metrów oraz dzięki czemu pracownikom korzystającym z lamp oliwnych starczało tlenu. Skuteczne funkcjonowanie tunelu zależało od nieznacznego nachylenia jego dna — różnica poziomów wynosi zaledwie 31,75 centymetra, co świadczy o wielkich umiejętnościach wykonawców.

Znaczenie Imienia Bożego.

pl.wikipedia.org/wiki/JHWH „JHWH, IHWH (hebr. יהוה) – imię własne Boga - Stwórcy w Biblii (łącznie ok. 7000 razy w całym Piśmie Świętym), w języku polskim zapisywane zwykle jako Jahwe bądź Jehowa. (Imię Jezus oznacza JHWH/Jahwe/Jehowa jest zbawieniem). Inną formą biblijnego imienia Bożego JHWH jest JAH, występujące samodzielnie w Biblii jako Jah na przykład w Księdze Wyjścia 15:2, w Księdze Psalmów – 94:12, w Księdze Pieśni nad Pieśniami 8:6 czy w Księdze Izajasza 12:2, 26:4, 38:9 i 11 a także jako składnik wielu imion np.: Józef (Oby Jah dodał (pomnożył) lub Mateusz (Mat-tit-Jah co znaczy Dar od Jah (Jahwe/Jehowy)) lub część zwrotu Alleluja (Hallel-Jah) = Wysławiajcie Jahwe (Jehowę) – łącznie 28 razy w całej Biblii), występującego np. wielokrotnie w Księdze Psalmów a także w Apokalipsie Jana 19: 1, 3, 4, 6. (...) Powyższy fragment tłumaczy, iż powstało ono w oparciu o słowo היה = być, stać się. Jednakże יהוה [JHWH] nie jest 3. osobą liczby pojedynczej od היה, chociaż według Pięcioksięgu sens słowa był bliski znaczeniu [On] jest. Wydaje się więc, iż JHWH jest zlepkiem trzech zwrotów: היה (gdzieniegdzie jako יהי) = był, הוה (gdzieniegdzie jako היה) = jest, יהיה = będzie. JHWH jest kauzatywną (niedokonaną) formą hebrajskiego czasownika "hawah" i może być tłumaczone na "on powoduje że się staje" Można więc powiedzieć, iż imię JHWH oznacza [On] jest zawsze lub Istniejący (ON JEST przyp. moja). „ A więc wymowę imienia Bożego można rozumieć, jako „On był, On jest, On będzie, On spowodował, On powoduje, że się staje”. Czyli mamy tutaj do czynienia ze wszystkimi atrybutami, jakie z ludzkiego punktu widzenia powinien wiązać w sobie jedyny i prawdziwy Bóg Wszechmogący- Praprzyczyna wszystkiego, Bóg żywy i działający.

IMIĘ BOŻE (FRAGMENT ARTYKUŁU): (...)

Dlaczego imię Boże nie występuje w żadnym z dostępnych starożytnych rękopisów Chrześcijańskich Pism Greckich?

Przez dłuższy czas sądzono, że natchnieni pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich nie używali imienia Jehowa, gdyż cytowali z Pism Hebrajskich w przekładzie Septuaginty, w której tetragram został zastąpiony słowami Kýrios lub Theòs. Ale jak już wykazano, argument ten nie ma uzasadnienia. Komentując fakt, że najstarsze fragmenty greckiej Septuaginty jednak zawierają hebrajską formę imienia Bożego, dr P. Kahle wyjaśnia: „Obecnie wiadomo, że w greckim tekście Biblii [Septuagincie], sporządzonym przez Żydów dla Żydów, nie tłumaczono Boskiego imienia na kyrios; zachowano tetragram zapisany literami hebrajskimi lub greckimi. To chrześcijanie zamienili go na słowo kyrios, gdy imię Boże zapisane po hebrajsku stało się niezrozumiałe” (The Cairo Geniza, Oksford 1959, s. 222). Kiedy wprowadzono tę zmianę w greckich przekładach Pism Hebrajskich?

Najwyraźniej doszło do tego w dalszych stuleciach po śmierci Jezusa i jego apostołów. Grecki przekład Akwili, dokonany w II w. n.e., zawierał hebrajski tetragram. Około r. 245 słynny uczony Orygenes ukończył prace nad Heksaplą, w której w sześciu kolumnach zestawił różne wersje natchnionych Pism Hebrajskich: 1) tekst hebrajski i aramejski, 2) grecką transliterację tekstu hebrajskiego, a następnie przekłady na język grecki: 3) Akwili, 4) Symmacha, 5) Septuagintę i 6) tłumaczenie Teodocjona. Opierając się na zachowanych do dziś fragmentach odpisów tego dzieła, prof. W. G. Waddell zauważył: „W Heksapli Orygenesa (...) w greckich przekładach Akwili, Symmacha, a także w LXX [Septuagincie] JHWH występuje jako ΠΙΠΙ; w drugiej kolumnie Heksapli tetragram zapisano literami hebrajskimi” (The Journal of Theological Studies, Oksford 1944, t. XLV, ss. 158, 159).

Zdaniem innych oryginalny tekst Heksapli zawierał hebrajski tetragram we wszystkich kolumnach. Sam Orygenes oświadczył, że „w najdokładniejszych manuskryptach IMIĘ pisane jest literami hebrajskimi, choć nie dzisiejszymi, tylko najdawniejszymi”. Pod koniec IV w. n.e. Hieronim, tłumacz łacińskiej Wulgaty, oznajmił we wstępie do ksiąg Samuela i Królów: „Po dziś dzień znajdujemy w niektórych woluminach greckich imię Boże — tetragram [יהוה] — napisane archaicznymi literami”. A w pewnym liście napisanym w Rzymie w 384 r. oświadczył: „Dziewiątym [z terminów odnoszących się do Boga] jest tetragram, który uważano za [anekfòneton], czyli niewymawialny, a który tworzą litery Jod, He, Waw, He. Kiedy niektórzy niedouczeni napotykali go w książkach greckich, z powodu podobieństwa liter czytali ΠΙΠΙ [PIPI]” (F. Dunand, Papyrus Grecs Bibliques, Kair 1966, s. 47, przyp. 4).

A zatem „chrześcijanami”, którzy w odpisach Septuaginty ‛zamienili tetragram na słowo kyrios’, nie byli pierwsi naśladowcy Jezusa. Ludzie ci żyli w późniejszych stuleciach, gdy zdążyło się już rozwinąć zapowiedziane odstępstwo, które skaziło czyste nauki chrześcijańskie (2Ts 2:3; 1Tm 4:1).

Używane przez Jezusa i jego uczniów. Tak więc w czasach Jezusa i jego uczniów imię Boże na pewno pojawiało się w odpisach Pisma Świętego — zarówno hebrajskich, jak i greckich. A czy Jezus i jego naśladowcy używali tego imienia w mowie oraz piśmie? Biorąc pod uwagę, iż Jezus potępiał tradycje faryzeuszy (Mt 15:1-9), wielce nierozsądne byłoby twierdzenie, że on i jego uczniowie pozwolili, by wywarły na nich wpływ faryzejskie poglądy na tę sprawę (których przykłady można znaleźć w Misznie). Imię Jezus znaczy „Jehowa jest wybawieniem”. On sam powiedział: „Przyszedłem w imieniu mego Ojca” (Jn 5:43); swoich naśladowców uczył się modlić: „Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię” (Mt 6:9); swych dzieł dokonywał ‛w imieniu Ojca’ (Jn 10:25), a w noc przed swą śmiercią oświadczył w modlitwie, że ujawnił to imię uczniom, i poprosił: „Ojcze Święty, czuwaj nad nimi ze względu na twoje imię” (Jn 17:6, 11, 12, 26). W świetle powyższych faktów nie ulega wątpliwości, że Jezus używał imienia Bożego, Jehowa, gdy przytaczał z pamięci lub czytał fragmenty Pism Hebrajskich (por. Mt 4:4, 7, 10 z Pwt 8:3; 6:16, 13; Mt 22:37 z Pwt 6:5; Mt 22:44 z Ps 110:1 oraz Łk 4:16-21 z Iz 61:1, 2). Logiczny jest też wniosek, że naśladowali go w tym jego uczniowie, m.in. natchnieni duchem świętym pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich.

Dlaczego zatem imię Boże nie występuje w ocalałych manuskryptach Chrześcijańskich Pism Greckich, czyli tzw. Nowego Testamentu?

Najwyraźniej do czasu, gdy powstały te odpisy (III w. n.e. i potem), w oryginalnym tekście spisanym przez apostołów i uczniów dokonano pewnych zmian. Imię Boże w postaci tetragramu kopiści zastąpili słowami Kýrios i Theòs (ILUSTRACJA, t. 1, s. 324). Fakty wskazują, że właśnie tak postąpiono w późniejszych odpisach Septuaginty, przekładu Pism Hebrajskich.(....)

ARCHEOLOGIA IMĘ BOŻE W PALEOHEBRAJSKIM.

Odkrycia archeologiczne. Fragmenty naczyń glinianych to najliczniejsze znaleziska podczas wykopalisk archeologicznych. Niegdyś skorupy takie mogły służyć do rozgarniania popiołu lub czerpania wody (Iz 30:14). Ale zarówno w Egipcie, Mezopotamii, jak i na całym starożytnym Bliskim Wschodzie używano ich przede wszystkim jako taniego materiału pisarskiego. Na glinianych skorupkach napisano np. słynne „listy z Lakisz”, w których wielokrotnie występuje imię Boże, Jehowa (w postaci tetragramu: JHWH).(.....)W ruinach pałacu królewskiego w Samarii odnaleziono przeszło 60 ostraków zapisanych atramentem literami paleohebrajskimi. Są to przypuszczalnie sprawozdania o plonach winnic, w większości sporządzone chyba za panowania Jeroboama II. Oprócz nazw miejscowości widnieją na nich imiona, które niekiedy mają postać złożoną — w ich skład wchodzi słowo Baal, El lub Jehowa.(.....)

ARCHEOLOGIA BIBLIJNA-IMIĘ BOŻE I FORMA JEGO ZAPISYWANIA PRZED UPROWADZENIEM W NIEWOLĘ BABILOŃSKĄ. TE POZABIBLIJNE ŚWIDECTWA ARCHEOLOGICZNE JASNO WSKAZUJĄ,ŻE IMIĘ BOŻE JHWH BYŁO WÓWCZAS POWSZECHNIE UŻYWANE. (....)

Lachisz (Lakisz), miasto leżące 44 km na zach. pd. zach. od Jerozolimy, było ważną twierdzą strzegącą Wyżyny Judzkiej. W Jeremiasza 34:7 prorok opisuje, jak wojska Nebukadneccara „walczyły przeciw Jerozolimie i przeciw wszystkim miastom Judy, które pozostawiono, przeciw Lachisz i przeciw Azece; one bowiem, miasta warowne, były tymi z miast Judy, które pozostały”. Wykopaliska w Lachisz wykazały, że w ciągu niewielu lat miasto dwukrotnie spłonęło — co przypuszczalnie odpowiada dwom atakom Babilończyków (618-617 oraz 609-607 p.n.e.) — po czym przez dłuższy czas było niezamieszkane. W popiołach po drugim pożarze odnaleziono 21 ostraków (zapisanych skorupek ceramicznych), które najprawdopodobniej są częścią korespondencji prowadzonej tuż przed ostatecznym atakiem Nebukadneccara, zakończonym zburzeniem miasta. Owe „listy z Lakisz”, wysłane z ocalałych placówek judzkich do Jaosza, wojskowego komendanta tego miasta, świadczą o tym, że były to trudne i niespokojne czasy (ILUSTRACJA, t. 1, s. 325). W liście nr IV można przeczytać: „Oby JHWH [Jehowa] dał memu panu usłyszeć nawet teraz pomyślne wieści. (...) Wypatrujemy sygnałów ogniowych z Lachisz, zgodnie ze wszystkimi wskazówkami mego pana, ponieważ nie widzimy Azeki”. Fragment ten wyraźnie nawiązuje do sytuacji opisanej w przytoczonych powyżej słowach z Jeremiasza 34:7 i zdaje się sugerować, że Azeka już padła lub przynajmniej nie wysłała spodziewanych sygnałów dymnych.

W liście nr III, napisanym przez „Hoszajasza”, powiedziano m.in.: „Niech JHWH [Jehowa] sprawi, żeby pan mój usłyszał wieści o pokoju! (...) I przekazano ustnie twemu słudze wiadomość: ‚Dowódca wojsk Koniasz, syn Elnatana, zszedł, aby się udać do Egiptu, a do Hodawiasza, syna Achijasza, i jego ludzi posłał, aby uzyskać od niego [zaopatrzenie]’”. Słowa te mogą potwierdzać, że Juda zwróciła się o pomoc do Egiptu, co potępili prorocy (Jer 46:25, 26; Eze 17:15, 16). Imiona Elnatan i Hoszajasz, które pojawiają się w pełnym tekście tego listu, występują również w Jeremiasza 36:12 i 42:1. W księdze tej można też napotkać inne imiona wymienione w „listach z Lakisz”: Neriasz, Jaazaniasz i Gemariasz (Jer 32:12; 35:3; 36:10). Trudno powiedzieć, czy w każdym wypadku chodzi o tę samą osobę, ale sama zbieżność imion jest godna uwagi, jako że Jeremiasz żył właśnie w owych czasach.

Szczególnie interesujące jest częste używanie w „listach z Lakisz” tetragramu, co dowodzi, że ówcześni Żydzi nie obawiali się posługiwać imieniem Bożym. Ciekawe znalezisko stanowi też odcisk pieczęci z napisem „Gedaliasz, który jest nad domem”. Imię Gedaliasz nosił namiestnik Judy ustanowiony przez Nebukadneccara po upadku Jerozolimy i wielu uważa za prawdopodobne, że to właśnie jego wymieniono na tej pieczęci (2Kl 25:22; por. Iz 22:15; 36:3).(....) -----------------------

ARAD
1. Jeden z naczelników plemienia Beniamina, mieszkający w pewnym okresie w Jerozolimie (1Kn 8:15, 28).
2. Miasto przy pd. granicy Kanaanu; jego król zaatakował Izraelitów idących w kierunku ziemi kananejskiej. Izraelici postanowili zniszczyć ten okręg i nazwali go Chorma, co znaczy „poświęcenie (wydanie) na zagładę” (Lb 21:1-3; 33:40). Jednakże tam się wówczas nie osiedlili, a niektórzy mieszkańcy najwyraźniej uniknęli zagłady. Dlatego król Aradu jest wymieniony wśród 31 królów rozgromionych podczas kampanii przeprowadzonej przez Jozuego (Joz 12:14). Na pustkowiu leżącym na pd. od Aradu osiedlili się później Kenici (Sdz 1:16).

Izraelski Arad jest zazwyczaj identyfikowany z Tel ‛Arad, jednym z największych wzgórz w rejonie Negebu. Wznosi się ono na nieco pofałdowanej równinie, ok. 28 km na wsch. od Beer-Szeby. Podczas wykopalisk w Tel ‛Arad odnaleziono ok. 200 ostraków, z których połowa była zapisana po hebrajsku, a reszta po aramejsku. Hebrajski napis na jednej z tych glinianych skorupek, pochodzących prawdopodobnie z drugiej połowy VII w. p.n.e., brzmi: „Do mego pana Eliasziba. Oby Jehowa zapewnił ci pokój. (...) On mieszka w domu Jehowy” (ILUSTRACJA, t. 1, s. 325).

Ponieważ w Tel ‛Arad nie znaleziono zabytków z późnego okresu kananejskiego, zdaniem archeologa Y. Aharoniego kananejski Arad można utożsamić z Tall al-Milh (Tel Malhata), 12 km na pd. zach. od Tel ‛Arad.(....)



Witam! Niniejszy tekst jest odpowiedzią na pseudonaukowe, jak i pseudoteologiczne zarzuty autora tekstu www.zbawienie.com/imie-Boga.htm Autor posługuje się w swoim opracowaniu wewnętrznie sprzeczną i błędnokołową, czasami posuniętą do granic absurdu, argumentacją. Twierdzi np., że poza Septuagintą nie ma wiarogodnego tłumaczenia pism hebrajskich (Starego Testamentu), i że jedynie Septuaginta jest oryginalnym przekładem z języka paleohebrajskiego (czy jak kto woli języka starohebrajskiego). Przy okazji autor wysuwa szereg pseudonaukowych i opartych na teoriach spiskowych tez. Postuluje, że język paleohebrajski zawierał samogłoski, był zapisywany od lewej strony do prawej (choć nic dziwnego by w tym nie było. Współcześnie Hebrajski jest też tak zapisywany w niektórych krajach, np. w Polsce), a starożytny język Grecki, to jego zdaniem jedynie dialekt języka paleohebrajskiego. Wysuwa szereg niepotwierdzonych twierdzeń, jak to,że Jezus w Synagodze w Nazarecie nauczał cytując Izajasza z Septuaginty. Więcej na ten temat w dodatkach. Imię Boże Jehowa (JHWH) utożsamia z imionami pogańskich bóstw. Potwierdzenia tych tez usiłuje szukać w dyletanckich i zmanipulowanych słownikach internetowych, które są tworzone przez takich samych, jak on amatorów i zwolenników teorii spiskowych. Jego opracowanie jest pozbawione jakiejkolwiek rzetelnej bibliografii odwołującej się do poważnych opracowań fachowych, ponieważ (co wywnioskowałem z naszych dyskusji na pl.soc.religia - tam mnie zaprosił do dyskusji na tym Forum) jego zdaniem wszelkie naukowe dane przeczące jego twórczości mają się opierać na spisku masoretów. NA CZYM POLEGAJĄ WEWNĘTRZNE SPRZECZNOŚCI AUTORA DYSKUTOWANEGO OPRACOWANIA? Autor dyskutowanego tekstu zaznacza, że nie są dostępne żadnym badaniom oryginalne teksty paleohebrajskie, na podstawie których tłumaczono Septuagintę. Jednak twierdzi też, że dostępne teksty pism hebrajskich (ST) są niewiarogodne z tej samej przyczyny! Mało tego: ostro krytykując masoretów, jako „przekręcających Słowa Boga i wrogich chrześcijaństwu manipulatorów Biblią” powołuje się na pewne ich tłumaczenia, aby dowodzić swoich tez. Nie jestem fachowcem jeżeli chodzi o język hebrajski, zródłosłowy słów użytych w tekstach pism hebrajskich, na które usiłuje powoływać się autor, więc postanowiłem skorzystać z opinii ludzi, którzy znają się na tych sprawach lepiej ode mnie. Oczywiście od początku wiedziałem (po dłuższych dyskusjach z autorem), że jego artykuł, to jakiś pseudofilozoficzny bełkot, ale postanowiłem dokładniej zbadać sprawę przede wszystkim ze względu na obowiązek uświęcania imienia Bożego. Na początek przytoczę opinie, które uzyskałem od wspomnianych osób dosłownie je cytując. Następnie w dodatkach zacytuję szereg uzupełniających informacji odwołujących się do konkretnych zródeł naukowych. Cytaty: Choć słowo הֹוָה może sprawiać pewien kłopot w zrozumieniu, to kwestia słowa JAREACH (księżyc), o którym autor się rozwodzi, całkowicie dyskredytuje jego wywody: Oto cytat z jego strony http://www.zbawienie.com/imie-Boga.htm: "Najciekawsze jest znaczenie jednego ważnego słowa z tego języka, które po angielski jest pisane - Yareah. Po polsku wymowa brzmiałaby - Jaee. Według starego słownika z roku 1860 roku, Bible Dictionary, opracowanego przez Sir. Williama Smitha mamy następujące wyjaśnienie pod hasłem - księżyc: znalazłem także współczesne źródła wskazujące na YAREAH jako księżyc. Link do witryny - http://skipmoen.com/tag/yareah/ Hebrew Word Study - oraz skan z tej witryny, ponieważ takie dowody często z czasem giną. Powyższy cytat to Psalm 89:(38) "Jak księżyc, ustanowiony na wieki, Wierny świadek na niebie." Jak księżyc -keyareah. W YAHREAH lub YAREAH - pierwsze H z reguły usuwano w angielskich transliteracjach. Litera R ma bardzo niewielką siłę wymowy. Czytając YAHREAH lub YAREAH i opuszczając H oraz wymawiając R bardzo słabo, otrzymujemy... YAHWEH czyli dźwięk jest niemal identyczny - JAŁE. YAREAH - fonetycznie JAEE. W słowniku Stronga mamy słowo - księżyc ukazane jako YAREACH, co jest najwyraźniej czystą próbą zmiany tego słowa, aby nie połączyć tego z YAHWEH! Strong#3394. W ten sposób powstał Tetragram YHWH (JHWH po polsku). Z powodu rzeczywistego braku samogłosek w aramejskim alfabecie z tetragramu możemy odczytywać YAHWEH lub JEHOVAH. Yah (nie wymawiamy h czyli wymowa brzmi - Ja.) to imię egipskiego boga księżyca, które także zaadoptowali Izraelici jeszcze w Egipcie. Imię YHWH było używane przez odstępczych Izraelitów, którzy za wyjątkiem króla Dawida, Salomona, Hiskiasza i kilku innych wielbili wiele bóstw z Baalem i Astarot włącznie. Tetragram oznaczał właśnie... Baala!" KOMENTARZ: Nie ma takiego słowa jak JAREAH. Jest natomiast JAREACH. Nie ma także słowa JAHREAH. Istotą teorii autora jest twierdzenie, że "pierwsze H z reguły usuwano w angielskich transliteracjach. Litera R ma bardzo niewielką siłę wymowy". To wyjaśnia "wtórność" jego interpretacji. Język angielski ma się do hebrajskiego tyle, jak polski do chińskiego. Nie ma takiego słowa jak JAHREACH, więc w słowie księżyc nie ma środkowego HE. Końcowe CH to w angielskiej transliteracji fonetycznej KH, a nie H - wymawiane jest jako charczące CH. Kompletną bzdurą jest, jakoby literka R (Rejsz) była w języku hebrajskim słabo wymawiana. Hebrajski to nie angielski, gdzie R bywa słabe i gardłowe, zanikające (np. w słowie ARE). Lecz jeśli ktoś buduje teorię w oparciu o fonetykę angielską, to takie właśnie wypaczone otrzymuje wyniki. Podsumowując. Hebrajskie słowo KSIĘŻYC = JAREACH nie zawiera w sobie składnika imienia Bożego YAH ani JEHOWA. Z Tetragramem łączy to słowo zaledwie jedna litera J, a to zbyt mało, by wyciągać tak daleko idące wnioski, jeszcze w oparciu o angielską fonetykę. A Psalm 89:(38) mówi wyłącznie o księżyc, jako ciele niebieskim, a nie o Bogu. Cechą autora jest wprowadzanie zamieszania. Czyni to, jak widać, skutecznie. Nie ma takiego słowa jak HOVAH הוה= katastrofa, nieszczęście, klęska, zniszczenie. Jest natomiast HOVE הוה które współcześnie oznacza teraźniejszość, coś co się dzieje aktualnie. To, że autor znalazł w jakimś internetowym słowniku błędne tłumaczenie słowa הוה nie jest dla mnie żadnym dowodem. Ów słownik, na który się powołuje, wygląda jak tworzony przez Internautów. Nie jest więc to słownik autorytatywny, a amatorski, gdzie każdy może wpisać cokolwiek. Ja dla wyjaśnienia tego wyimaginowanego moim zdaniem problemu, posiłkuję się trzema słownikami: Klugmana (polsko-hebrajski), słownik OXFORD (angielsko-hebrajski), a także słownik hebrajsko-hebrajski, wyd. Jerozolima 1995, w którym szczegółowo wyjaśniane są hebrajskie znaczenia słów (coś w stylu Słownika Języka Hebrajskiego dla Żydów). Szperając także w drugą stronę - w dostępnych słownikach, tłumacząc z angielskiego na hebrajski - nigdzie przy słowie ruin, disaster czy podobnych nie znajdziemy hebrajskiego הוה Wniosek jest oczywisty. Błąd (albo raczej celowe zakłamanie) stoi u samego źródła - czyli błędnego (moim zdaniem celowo mylnego) wpisu w jakimś amatorskim społecznościowym słowniku internetowym. Dlatego nie mamy o czym z tym panem dyskutować. W hebrajskim Tanachu słowo הֹוָה wystepuje jedynie trzy razy: w Izajasza 47:11 - jednokrotnie oraz w Ezechiela 7:26 - dwukrotnie w jednym zwrocie. Po przeszukaniu całego Tanachu (Tora, Prorocy, Pisma, Psalmy) nie znajduję tego słowa więcej, niż w tych dwóch wersetach. Szukania dokonałem odpowiednim programem - wynik zatem jest stuprocentowy. Jak już pisałem, współcześnie הוה (w wymowie HOWE) oznacza teraźniejszość, obecność. Nie wiem, co miałoby dokładnie oznaczać słowo הֹוָה (wymowa HOWA). Choć nie do końca rozumiem znaczenia słowa הֹוָה, które raptem pojawia się trzy razy w Biblii, to w przypadku wersetu z Izajasza, wątpliwe, by odnosiło się ono do zniszczenia. Zupełnie inną rzeczą jest, czy הֹוָה ma cokolwiek wspólnego z יהוה, poza brakiem jednej literki. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że "człowiek, który jedzie nad m-ORZE, ten ziemię ORZE, a M-otek wełny to nic innego jak K-otek, N-ora to K-ora, B-omby to R-omby, a L-asy to K-lasy". Idąc tym tokiem nieco dalej: HOWA to JE-HOWA, CHALO-n (okno) to CHALO-m (marzenie, sen), oCHel (posiłek) to oHel (namiot), a hebrajska KUPA (kasa) to polska KUPA. "Dowody" którymi ów osobnik sie posługuje, twierdząc, że trzykrotnie występujące w Biblii HOWA to to samo co JEHOWA (które występuje ok. 7000 razy), są dziwne i trudne do zaakceptowania. Izajasza 47:11, aby nie było wątpliwości: Oryginał hebrajski: וּבָא עָלַיִךְ רָעָה, לֹא תֵדְעִי שַׁחְרָהּ, וְתִפֹּל עָלַיִךְ הֹוָה, לֹא תוּכְלִי כַּפְּרָהּ; וְתָבֹא עָלַיִךְ פִּתְאֹם שֹׁאָה, לֹא תֵדָעִי. Wymowę dyktują znaki diakrytyczne, więc odczyt fonetyczny jest prosty: UBA ALAJCH RAA, LO TEDII SZACHRA, WETIPOL ALAJCH HOWA, LO TUCHLI KAPRA; WETAWO ALAJCH PITOM SZA, LO TEDAI Tłumaczenie słowo w słowo, według współczesnego hebrajskiego: וּבָא = i idzie,nadchodzi (rodzaj żeński) עָלַיִךְ = do/na ciebie (rodzaj żeński) רָעָה = zło (dosłownie ZŁA = rodzaj żeński) לֹא = nie תֵדְעִי = dowiesz się, (nie) poznasz) שַׁחְרָהּ = Google tłumaczy to na 'cholera', słowo kojarzy się od razu z SZACHOR/SZCHORA (czarny/czarna); inny słownik podaje SZACHAR = świt, brzask, wczesny; inny słownik oddaje SZACHAR = gwiazda poranna; kolejne znaczenie to "CZARNE" ODCZUCIE וְתִפֹּל = i spadnie עָלַיִךְ = na ciebie (rodzaj żeński) הֹוָה לֹא = nie תוּכְלִי = mógłbyś (rodzaj żeński) כַּפְּרָהּ = prawdopodobnie POKUTA וְתָבֹא = i przyjdzie עָלַיִךְ = do/na ciebie (rodzaj żeński) פִּתְאֹם = znowu שֹׁאָה לֹא = nie תֵדָעִי = dowiesz się, (nie) poznasz (rodzaj żeński) ================= Zwracam uwagę na dwa identyczne słowa: תֵדְעִי = TEDII oraz תֵדָעִי = TEDAI Różnią się one znakami diakrytycznymi. Ja traktuję je jak te same słowa. Ruchome samogłoski w języku hebrajskim mnie nie dziwią. Podsumujmy fakty: Słowo הֹוָה (HOWA) występuje w Biblii zaledwie trzy razy. To bardzo utrudnia właściwe zrozumienie tego słowa. Nie mamy bowiem bazy porównawczej w innych wersetach. Słowo הֹוָה (HOWA) nie występuje w języku hebrajskim współczesnym. We współczesnym hebrajskim wstępuje natomiast הֹוֶה (HOWE), które oznacza OBECNOŚĆ, TERAŹNIEJSZOŚĆ Wymowa słowa הֹוָה (HOWA) opiera się o dodane masoreckie "samogłoski". Masoretów zaś ów osobnik neguje, jako żydowską sektę. Istnieje zatem u niego niekonsekwencja. Neguje to, czego dokonali masoreci, jednocześnie bezkrytycznie - za masoretami - odczytuje słowo הֹוָה jako HOWA. Osobiście nie wiem, jak przetłumaczyć słowo הֹוָה (HOWA). To też pokazuje, jak trudno oddać oryginał w przekładzie. Wobec powyższego, uważam, iż nie ma najmniejszych podstaw, by łączyć słowo הֹוָה (HOWA) z יהֹוָה (JEHOWA) - w przeciwnym wypadku należałoby łączyć slowo הֹוָה (HOWA) z הֹוֶה (HOWE), a tego nikt nie czyni. Tym bardziej nie ma najmniejszych podstaw, do identyfikowania imienia Bożego z Szatanem i jakimś ogólnoświatowym spiskiem. A kompletnym absurdem jest łączenie hebrajskiego ירח (JAREACH - księżyc) z imieniem Bożym. Jak wiemy, słowo JEHOWA wiążemy z czasownikiem: BYĆ, STAWAĆ SIĘ, JESTEM, POWODOWAĆ..., a słowo הֹוֶה (HOWA) to ma być podobno rzeczownik. Istotą głoszonych teorii przez owego osobnika jest założenie, że Jezus był dobry, ponieważ był... antysemitą. Co zatem z imieniem Jezusa, יהושוה, które zawiera składnik imienia Bożego (podobnie jak imiona wielu biblijnych proroków i nie tylko proroków)? Czy Jezus według tego osobnika to też jakaś odmiana Szatana i spisku? Problem właściwego tłumaczenia słowa הֹוֶה (przy założeniu, że odczytujemy je jako HOWA) zatem pozostaje, lecz nie jest on tak "dramatyczny", jakby sobie tego życzył ów osobnik - szczególnie, że wymowa imienia Bożego JEHOWA też jest poddawana krytyce i przez to nie pewna. Dodatki: Język paleohebrajski, a starożytna Greka. Wbrew tezom autora starożytna Greka nie była jedynie dialektem języka starohebrajskiego. Cytat: pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_grecki „Alfabet grecki wywodzi się najprawdopodobniej z alfabetu paleohebrajskiego (wschodniosemickiego), który jest przodkiem także alfabetu fenickiego i alfabetu hebrajskiego. Powstał w X lub IX w. p. n.e. na skutek kontaktów handlowych Greków z ludami Lewantu. Świadczy o tym podobieństwo kształtu liter, podobieństwo nazw liter i przekazy mitologiczne (zob. Kadmos). Pismo paleohebrajskie było pismem spółgłoskowym, Grecy zaadaptowali do zapisu samogłosek paleohebrajskie znaki oznaczające nie występujące w języku greckim spółgłoski laryngalne. Mimo dodania znaków oznaczających samogłoski alfabet grecki nie był doskonały, brakowało mu bowiem oznaczeń dwuznaków i rozróżnienia zapisu części samogłosek różniących się iloczasem (alfy, joty i ipsylonu), ponadto występowały znaki oznaczające zbitki spółgłosek. Według pewnych teorii współczesnych alfabet grecki nie wywodzi się od alfabetu fenickiego, a jedynie ma z nim wspólnego przodka, jeden z alfabetów anatolijskich bądź kananejskich.” Autor dyskutowanego tekstu zarzucił też przy okazji naszych dyskusji na pl.soc.religia manipulację Towarzystwu Strażnica. Oto co Towarzystwo Strażnica napisało na ten temat na przestrzeni kilkunastu lat. Materiał ten jest istotnym uzupełnieniem przytoczonej w niniejszym poście argumetacji. Cytaty: JĘZYK HEBRAJSKI Po hebrajsku spisano większą część natchnionych Pism — w sumie 39 ksiąg (wg podziału spotykanego w licznych przekładach), co stanowi ok. trzech czwartych całej Biblii. Fragmenty niektórych tych ksiąg napisano po aramejsku (zob. ARAMEJSKI, JĘZYK). W samych Pismach Hebrajskich nie ma określenia „język hebrajski”, choć występują tam słowa „Hebrajczyk” i „Hebrajczycy”, odnoszone do poszczególnych osób albo do całego ludu izraelskiego. Spotyka się natomiast wzmianki o mówieniu „po żydowsku” (2Kl 18:26, 28; Neh 13:24) oraz „językiem Kanaanu” (Iz 19:18), którym w owym czasie (VIII w. p.n.e.) był przede wszystkim hebrajski. Z kolei w Chrześcijańskich Pismach Greckich język, którym się posługiwali Żydzi, z reguły jest nazywany „hebrajskim” (zob. HEBRAJCZYK, HEBRAJSKI). Pochodzenie języka hebrajskiego. Historia świecka nie wyjawia pochodzenia tego języka — podobnie zresztą jak żadnego innego z najstarszych znanych języków, np. sumeryjskiego, akadyjskiego (asyryjsko-babilońskiego), aramejskiego czy egipskiego. Otóż nawet w najdawniejszych znalezionych zapisach owe języki pojawiają się w całkowicie rozwiniętej postaci (zob. MOWA, JĘZYK). Dlatego wyrażane przez uczonych rozmaite poglądy na temat początków i rozwoju hebrajszczyzny — np. że wywodzi się ona z aramejskiego albo z jakiegoś dialektu kananejskiego — pozostają jedynie przypuszczeniem. To samo można powiedzieć o próbach wyjaśnienia, skąd pochodzą liczne słowa napotykane w Pismach Hebrajskich. Uczeni często twierdzą, że wiele takich wyrazów wywodzi się z języka akadyjskiego lub aramejskiego. Jednakże dr Edward Horowitz zauważył: „W dziedzinie etymologii [studiów nad pochodzeniem wyrazów] istnieją ogromne różnice zdań między uczonymi, nawet tymi o najwyższych kwalifikacjach”. Następnie dla przykładu przytacza objaśnienia etymologiczne do pewnych słów hebrajskich, opracowane przez wybitnych znawców, i za każdym razem zaznacza, że inni uznani naukowcy mają odmienne zdanie. Potem dodaje: „Jak widać, zachodzą niekończące się rozbieżności pomiędzy równie cenionymi autorytetami” (How the Hebrew Language Grew, 1960, ss. xix, xx). Jedynym źródłem historycznym, które podaje wiarygodne informacje o pochodzeniu języka znanego jako hebrajski, jest Biblia. Mową tą posługiwali się izraelscy potomkowie „Abrama Hebrajczyka” (Rdz 14:13), który z kolei był potomkiem Sema, syna Noego (Rdz 11:10-26). A ponieważ z proroczej wypowiedzi dotyczącej Sema wynikało, że Jehowa będzie mu błogosławił (Rdz 9:26), nasuwa się logiczny wniosek, iż jego język nie został zmieniony, gdy Bóg wystąpił przeciw budowniczym wieży Babel i ‛pomieszał ich język’ (Rdz 11:5-9). A zatem Sem dalej posługiwał się tym „jednym językiem”, który istniał od czasów Adama (Rdz 11:1). Wynika stąd, że język nazwany potem hebrajskim był pierwotnym językiem ludzkości. Historia świecka nie potrafi wskazać innego. Kwestia stabilności języka. Historia dowodzi, że na przestrzeni dziejów języki bardzo się zmieniają. Polszczyzna z okresu Mieszka I (X w.) byłaby dziś dla większości Polaków niezrozumiała. Możliwe więc, że do czasu, gdy Mojżesz zaczął spisywać Pisma Hebrajskie, pierwotny język, którym się posługiwał Adam, uległ poważnym przeobrażeniom. Jednakże w tym okresie — trwającym ok. 2500 lat — istotnym czynnikiem powstrzymującym tego typu zmiany była długość życia ludzi. Między Adamem a osobami, które ocalały z potopu, było zaledwie jedno ogniwo łączące — Metuszelach. Z kolei Sem, żyjący przez szereg lat przed potopem równocześnie z Metuszelachem, żył także wiele lat współcześnie z Izaakiem. Potem między śmiercią Izaaka (1738 p.n.e.) a narodzinami Mojżesza (1593 p.n.e.) upłynęło niespełna 150 lat. Chociaż więc od zarania ludzkości pojawiały się kolejne pokolenia, okresy życia niektórych ludzi zachodziły na siebie, co przyczyniało się do jednolitości języka. Rzecz jasna nie zawsze wiadomo, jak blisko siebie takie osoby mieszkały (np. Sem i Abraham), a utrzymywanie kontaktu ma duży wpływ na stabilność języka. Nie wszyscy potomkowie Sema zachowali w czystej postaci ten „jeden język” z czasów przedpotopowych. Wskazują na to różnice powstałe między językami semickimi, np. hebrajskim, aramejskim, akadyjskim oraz rozmaitymi dialektami arabskimi. W XVIII w. p.n.e. (ok. 1761) wnuk Abrahama i wnuk jego brata odmiennymi słowami nazwali pamiątkowy kopiec kamieni, który usypali, by służył za świadka między nimi. Jakub, praojciec Izraelitów, posłużył się słowem „Galeed”, natomiast Laban, mieszkający w Syrii, czyli Aramie (choć sam nie był potomkiem Arama), użył aramejskiego terminu „Jegar-Sahaduta” (Rdz 31:47). Rozbieżność ta jednak nie musi sugerować dużych różnic między ówczesnym językiem aramejskim i hebrajskim, gdyż Jakub najwyraźniej nie miał większych trudności z porozumiewaniem się na terenie Syrii. A ponieważ ludzie wyrabiali coraz to nowe przedmioty i pojawiały się nowe okoliczności i sytuacje, niewątpliwie trzeba było tworzyć kolejne przydatne wyrazy. Chociaż mogły one różnić się od siebie, zależnie od miejsca pobytu użytkowników języka, to nie zmieniały znacząco samej struktury tego języka. Drobne różnice w wymowie pojawiły się nawet wśród Izraelitów. Na przykład za czasów sędziów (1473-1117 p.n.e.) Efraimici inaczej wymawiali słowo „szibbolet” (Sdz 12:4-6). Jednak na tej podstawie nie można twierdzić (jak to robią niektórzy), że Izraelici posługiwali się wtedy odmiennymi dialektami. W VIII stuleciu p.n.e. hebrajski i aramejski dzieliły już tak istotne różnice, że można było mówić o odrębnych językach. Uwidoczniło się to wtedy, gdy przedstawiciele króla Ezechiasza powiedzieli rzecznikom asyryjskiego króla Sancheriba: „Zechciej rozmawiać ze swymi sługami po syryjsku [aramejsku], bo my rozumiemy; a nie rozmawiaj z nami po żydowsku, gdy słyszą to uszy ludu, który jest na murze” (2Kl 18:17, 18, 26). Wprawdzie aramejski był wtedy na Bliskim Wschodzie językiem międzynarodowym i posługiwano się nim w kontaktach dyplomatycznych, ale większość mieszkańców Judy go nie rozumiała. Najstarsze znane pozabiblijne dokumenty napisane po aramejsku pochodzą mniej więcej z tego właśnie okresu i potwierdzają odrębność tych języków. Czy hebrajski i aramejski zatraciły czystość pierwotnego „jednego języka”, czy może któryś ją zachował? Wprawdzie Biblia nie wypowiada się na ten temat, niemniej daje do zrozumienia, iż język, w jakim Mojżesz zaczął spisywać natchnione święte Pisma, był tym samym językiem, którym władał pierwszy człowiek. Gdyby dzieje świata zaczęto utrwalać na piśmie jeszcze przed potopem, to takie relacje ogromnie by się przyczyniły do zachowania czystości pierwotnego języka. Ale nawet gdyby przekazywano je w formie ustnej, i tak sprzyjałoby to stabilności prajęzyka. Po wielu stuleciach Żydzi z niezwykłą pieczołowitością dbali o utrzymanie świętych Pism w oryginalnej postaci, co dobrze ilustruje troskę, jaką zapewne okazywano w czasach patriarchalnych, by dokładnie przekazać najstarsze doniesienia o postępowaniu Boga z ludźmi. Kolejną podstawą do przeświadczenia, iż biblijny język hebrajski to „jeden język” z czasów poprzedzających budowę wieży Babel, jest godna uwagi niezmienność hebrajszczyzny w ciągu tysiąca lat, podczas których powstawały Pisma Hebrajskie. The International Standard Bible Encyclopedia (red. G. W. Bromiley, 1982, t. 2, s. 659) podaje: „Do nadzwyczajnych faktów związanych z hebrajszczyzną S[tarego] T[estamentu] należy okoliczność, że chociaż ta literatura obejmuje ponad tysiąc lat, to język (gramatyka i słownictwo) najstarszych części niewiele się różni od najnowszych”. Niekompletność wiedzy o języku hebrajskim. Wiedza o starożytnej hebrajszczyźnie nie jest pełna. Profesor Burton L. Goddard napisał: „Język hebrajski S[tarego] T[estamentu] w dużym stopniu musi sam siebie objaśniać” (The Zondervan Pictorial Bible Dictionary, red. M. Tenney, 1963, s. 345). Otóż znaleziono bardzo mało innych zapisów hebrajskich z tamtego okresu, które by pomogły lepiej zrozumieć sposób używania wyrazów. Do tych ważniejszych zabytków należy „kalendarz z Gezer” (proste zestawienie prac rolnych, pochodzące przypuszczalnie z X w. p.n.e.; ILUSTRACJA, t. 1, s. 960), niektóre ostraki (pokryte pismem skorupy gliniane) z Samarii (głównie zamówienia na wino, oliwę i jęczmień lub pokwitowania ich odbioru, ogólnie datowane na pierwszą część VIII w. p.n.e.), inskrypcja z Siloam (znaleziona w Jerozolimie, w tunelu dostarczającym wodę, datowanym na okres panowania króla Ezechiasza [745-717 p.n.e.]) oraz „listy z Lakisz” (prawdopodobnie z końca VII w. p.n.e.). Ponadto istnieje fenicka inskrypcja na sarkofagu króla Achirama w Byblos (biblijnym Gebalu). Jej język bardzo przypomina hebrajski, a pochodzi ona przypuszczalnie z początków I tysiąclecia p.n.e. Znaleziono też tzw. stelę Meszy, powstałą zapewne pod koniec X lub na początku IX w. p.n.e. Pismo na steli jest bardzo podobne do hebrajskiego, czego można się było spodziewać, skoro Moabici wywodzili się od Lota, bratanka Abrahama (Rdz 19:30-37). W sumie jednak informacje zawarte we wszystkich tych inskrypcjach to zaledwie niewielka cząstka tego, co się znajduje w Pismach Hebrajskich. Same Pisma Hebrajskie, choć omawiają szeroki wachlarz tematów i zawierają rozbudowane słownictwo, bynajmniej nie obejmują wszystkich słów ani wyrażeń starożytnej hebrajszczyzny. Na przykład inskrypcja z Siloam oraz „listy z Lakisz” zawierają pewne wyrazy i konstrukcje gramatyczne nieobecne w Pismach Hebrajskich, a jednak są to najwyraźniej sformułowania hebrajskie. Słownictwo ludzi mówiących w starożytności po hebrajsku niewątpliwie zawierało znacznie więcej rdzeni słowotwórczych niż znanych jest dzisiaj, a do tego jeszcze tysiące wyrazów pochodnych. Oprócz fragmentów Biblii, o których wiadomo na pewno, że zostały napisane po aramejsku, występuje w Pismach Hebrajskich sporo słów i wyrażeń, których pierwotne rdzenie są nieznane. Leksykografowie twierdzą, że wiele z nich hebrajski zapożyczył z innych języków semickich, takich jak aramejski, akadyjski czy arabski. Jest to jednak tylko domysł. Wspomniany już Edward Horowitz słusznie nadmienił: „Niekiedy zapożyczenie jest tak starodawne, że uczeni nie wiedzą, który język zapożyczył, a który był pierwotnym źródłem” (How the Hebrew Language Grew, ss. 3, 5). Wydaje się bardziej prawdopodobne, iż takie kwestionowane terminy są autentycznie hebrajskie i stanowią kolejny dowód niepełnej dziś wiedzy o zasobie wyrazów tego języka w starożytności. Do dowodów potwierdzających leksykalne bogactwo starożytnej hebrajszczyzny należą teksty z początków naszej ery. Chodzi np. o pozabiblijne pisma znalezione wśród Zwojów znad Morza Martwego, a także o Misznę, zbiór hebrajskich pism rabinicznych zajmujących się tradycją żydowską. W dziele The Encyclopedia Americana (1956, t. XIV, s. 57a) zamieszczono opinię prof. Meyera Waxmana: „Biblijna hebrajszczyzna (...) nie wyczerpuje całego zasobu słów, co potwierdza Miszna, zawierająca setki wyrazów niewystępujących w Biblii”. Oczywiście niektóre z nich mogły być późniejszym dodatkiem bądź nowo utworzonymi wyrazami, lecz wiele zapewne należało do tego języka, gdy spisywano Pisma Hebrajskie. Kiedy hebrajszczyzna zaczęła zamierać? Powszechnie uważa się, że gdy Żydzi przebywali na wygnaniu w Babilonie, zaczęli przechodzić na język aramejski. Nie ma jednak na to mocnych dowodów. Przykłady z nowszych czasów wskazują, iż podbite ludy lub imigranci potrafią zachować i rzeczywiście zachowują swój język ojczysty przez okres znacznie dłuższy niż 70 lat. Ponadto Żydzi otrzymali od Boga obietnicę, iż powrócą do rodzinnego kraju. Dlatego należało się spodziewać, że nie będą skłonni porzucić języka hebrajskiego i przejść np. na akadyjski (asyryjsko-babiloński) czy też aramejski, który był wtedy językiem międzynarodowym. Owszem, w księgach z czasów wygnania i późniejszych, takich jak Daniela, Ezdrasza i Estery, spotyka się słowa i całe fragmenty aramejskie, ale nic w tym dziwnego. Przecież zawierają one doniesienia o wydarzeniach z krajów, gdzie mówiono po aramejsku, jak również korespondencję urzędową. Dotyczą spraw ludu podległego obcym mocarstwom, dla których językiem dyplomatycznym był aramejski. Nehemiasza 8:8 donosi, że przy czytaniu Prawa „wykładano jego sens” i podawano, „jak rozumieć to, co czytano”. Niektórzy sugerują, iż po powrocie z niewoli wygnańcy nie rozumieli już dobrze hebrajskiego, więc główne myśli streszczano im po aramejsku. Jakkolwiek było, werset ten kładzie szczególny nacisk na objaśnianie sensu i zastosowania tego, czego uczyło Prawo (por. Mt 13:14, 51, 52; Łk 24:27; Dz 8:30, 31). W samej Biblii nie ma żadnej wzmianki o tym, by język hebrajski wyszedł z codziennego użycia. Co prawda Nehemiasz spotkał Żydów, którzy pojęli za żony Aszdodytki, Ammonitki lub Moabitki i których dzieci nie umiały „mówić po żydowsku”. Ale sam fakt, że o tym wspomniał, gdy z oburzeniem wypowiadał się o małżeństwach Żydów z nie-Izraelitkami, świadczy o tym, iż takie lekceważenie języka hebrajskiego było ostro potępiane (Neh 13:23-27). Należało się tego spodziewać, ponieważ przykładano wielką wagę do czytania Słowa Bożego, utrwalonego wtedy głównie po hebrajsku. Biblia nic nie mówi o okresie trwającym od skompletowania kanonu hebrajskiego (prawdopodobnie za czasów Ezdrasza i Malachiasza w V w. p.n.e.) do początków naszej ery. Świeckie dokumenty z tych lat także są nieliczne i nie wynika z nich, jakoby ludność żydowska przeszła z języka hebrajskiego na aramejski. Istnieją dowody na to, że wiele ksiąg apokryficznych, np. Judyty, Mądrość Syracha, Barucha i 1 Machabejską, napisano po hebrajsku. Na ogół przyjmuje się, iż powstały one w ostatnich trzech stuleciach p.n.e. Jak już wspomniano, niektóre z pozabiblijnych dzieł znalezionych wśród Zwojów znad Morza Martwego również napisano po hebrajsku. W tym też języku tworzono żydowską Misznę po rozpoczęciu się naszej ery. Ze względu na te i podobne fakty dr William Chomsky oświadczył, iż teoria wysuwana przez pewnych uczonych żydowskich i nieżydowskich, jakoby aramejski całkowicie wyparł hebrajski, nie ma podstaw i została obalona. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że Żydzi stali się ludem dwujęzycznym, ale w dalszym ciągu woleli mówić po hebrajsku. Doktor Chomsky tak się wypowiada na temat hebrajszczyzny Miszny: „Język ten ma wszelkie znamiona typowej mowy chłopów, kupców i rzemieślników. (...) Na podstawie dostępnych świadectw można chyba wnioskować, iż w okresie Drugiej Świątyni — zwłaszcza pod koniec — Żydzi na ogół dobrze znali oba języki [hebrajski i aramejski]. Czasem posługiwali się jednym, czasem drugim” (Hebrew: The Eternal Language, 1969, ss. 207, 210). Najmocniejszym dowodem na poparcie poglądu, że w I w. n.e. hebrajski wciąż pozostawał językiem żywym, są wzmianki o nim napotykane w Chrześcijańskich Pismach Greckich (Jn 5:2; 19:13, 17, 20; 20:16; Obj 9:11; 16:16). Wprawdzie liczni uczeni utrzymują, iż występujące tam wyrażenie „po hebrajsku” należy rozumieć „po aramejsku”, jednak istnieją dostateczne racje przemawiające za tym, że chodzi tu naprawdę o język hebrajski, co wykazano [w dodatkach] pod hasłem ARAMEJSKI, JĘZYK. Lekarz Łukasz pisze, że Paweł przemówił w Jerozolimie do ludu „w języku hebrajskim”. Wydaje się nieprawdopodobne, by miał na myśli aramejski, czyli syryjski (Dz 21:40; 22:2; por. 26:14). Przecież wcześniej w Pismach Hebrajskich odróżniano mówienie „po syryjsku [aramejsku]” od mówienia „po żydowsku” (2Kl 18:26). Ponadto Józef Flawiusz, żydowski historyk z I w., przy rozważaniu tego fragmentu Biblii wyraźnie rozróżnia mowę hebrajską i syryjską (Dawne dzieje Izraela, X, I, 2). Toteż bezpodstawne wydaje się założenie, jakoby pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich używali określenia „hebrajski”, mając na myśli aramejski, czyli syryjski. Trzeba przyznać, że w owym czasie język aramejski istotnie był w Palestynie powszechnie znany. Występowanie w wielu imionach aramejskiej cząstki „Bar” („syn”) zamiast hebrajskiej „Ben” (np. Barnabas, Bartłomiej czy Bartymeusz) poświadcza popularność języka aramejskiego. Oczywiście niektórzy Żydzi, jak Andrzej i Filip, mieli też greckie imiona, ale samo to nie dowodzi, że na co dzień mówili po grecku, podobnie jak łacińskie imię Marka nie oznacza, iż w jego domu rodzinnym rozmawiano po łacinie. Najwyraźniej jednak w Palestynie w I w. n.e. były w obiegu cztery języki: trzy wymienione w Biblii jako języki, w których sporządzono napis umieszczony potem nad głową Jezusa zawieszonego na palu (hebrajski, łaciński i grecki; Jn 19:19, 20), oraz czwarty — aramejski. Najmniej rozpowszechniona niewątpliwie była łacina. Jezus mógł niekiedy posługiwać się aramejskim, np. gdy rozmawiał z Syrofenicjanką (Mk 7:24-30). Niektórym wyrażeniom utrwalonym jako jego wypowiedzi na ogół przypisuje się aramejskie pochodzenie. Ale nawet w tym wypadku potrzebna jest ostrożność, ponieważ ich aramejski źródłosłów też bywa kwestionowany. Na przykład słowa, które Jezus wypowiedział na palu męki: „Eli, Eli, lama sabachtani?” (Mt 27:46; Mk 15:34), zazwyczaj uważa się za aramejskie, być może w dialekcie galilejskim. Jednakże w dziele The Interpreter’s Dictionary of the Bible (red. G. A. Buttrick, 1962, t. 2, s. 86) podano: „Opinie są podzielone, jeśli chodzi o pierwotny język tej wypowiedzi i o to, czy dla samego Jezusa bardziej naturalne byłoby posłużenie się hebrajskim, czy aramejskim. (...) Z dokumentów wynika, iż w Palestynie w I w. po Chr. mogła być w użyciu jakaś postać hebrajskiego, pozostająca poniekąd pod wpływem aramejskiego”. W rzeczywistości grecka transliteracja powyższych słów w postaci zapisanej przez Mateusza i Marka nie pozwala jednoznacznie orzec, z którego języka zostały wzięte. Jeszcze jednym potwierdzeniem, że w czasach apostolskich wciąż posługiwano się hebrajskim, jest świadectwo, iż w tym języku pierwotnie została spisana Ewangelia według Mateusza. Wydaje się zatem, że hebrajski zaczął zanikać dopiero po r. 70 n.e., gdy zburzono Jerozolimę wraz z tamtejszą świątynią i gdy pozostali mieszkańcy ulegli rozproszeniu. Ale Żydzi, gdziekolwiek się udali, dalej używali tego języka w synagogach. Mniej więcej od VI w. n.e. gorliwe starania o zachowanie czystości hebrajskiego tekstu Pisma Świętego podejmowali żydowscy uczeni zwani masoretami. Zainteresowanie starożytną hebrajszczyzną ponownie ożyło zwłaszcza od XVI w. W następnym stuleciu rozpoczęto intensywne badania nad innymi językami semickimi. Dzięki temu lepiej zrozumiano języki starożytne i w rezultacie powstały dokładniejsze przekłady Pism Hebrajskich. Alfabet i pismo hebrajskie. Alfabet hebrajski składał się z 22 znaków spółgłoskowych. Niektóre z nich najwidoczniej miały dwojaką wymowę, toteż w sumie było jakieś 28 głosek. Samogłoski dodawał czytelnik, kierując się kontekstem. Podobnie użytkownik języka polskiego potrafi uzupełnić niezaznaczone w piśmie dźwięki, jeśli napotka skrótowo zapisane słowa, np. „mgr” (magister) czy „dr” (doktor). Istnieje przekonanie, że nad zachowaniem i przekazywaniem tradycyjnego brzmienia Pism Hebrajskich czuwali ci, którzy dla pożytku ludu specjalizowali się w odczytywaniu Prawa, Proroków i Psalmów. Później, w drugiej połowie I tysiąclecia n.e., masoreci obmyślili system kropek i kresek zwany punktacją lub wokalizacją, którymi uzupełnili spółgłoskowy zapis tekstu. Ponadto dodano kilka innych znaków diakrytycznych, by zaznaczyć akcenty, pauzy, połączenia wyrazów i zdań oraz notację muzyczną. Najdawniejsze ze znanych inskrypcji hebrajskich są zapisane starożytnym pismem znacznie różniącym się od kwadratowego, którym spisano późniejsze dokumenty, choćby te z pierwszych stuleci naszej ery. Styl kwadratowy bywa też nazywany „aramejskim” lub „asyryjskim”. Przyjmuje się, że zmiana z pisma starożytnego na kwadratowe nastąpiła podczas niewoli babilońskiej. Niemniej Ernst Würthwein zauważa: „Przez dłuższy czas dawne pismo hebrajskie było w użyciu obok kwadratowego. Na monetach z okresu powstania Bar Kochby (132-135 po Chr.) widnieją litery w dawnym stylu. Również niektóre spośród tekstów znalezionych w jaskiniach nad Morzem Martwym są utrwalone pismem starohebrajskim” (The Text of the Old Testament, 1979, s. 5). Orygenes, pisarz chrześcijański żyjący na przełomie II i III w. n.e., nadmienił, iż w bardziej poprawnych kopiach greckich przekładów Pism Hebrajskich tetragram — czyli święte imię Jehowy — był zapisywany starożytnymi literami hebrajskimi. Znalazło to potwierdzenie, gdy odkryto fragmenty skórzanych zwojów datowanych na I w. n.e., a zawierających księgi tzw. proroków mniejszych w języku greckim. W zwojach tych tetragram jest zapisany literami starohebrajskimi (Dodatek 1C w NW, punkty 2-4). Pochodzące z końca V lub początku VI w. n.e. fragmenty greckiego przekładu Akwili również zawierają imię Boże utrwalone starożytnym pismem hebrajskim (Dodatek 1C w NW, punkty 7, 8). Doktor Horowitz oświadczył: „Grecy zapożyczyli ten starożytny alfabet hebrajski, a potem przekazali go łacinie; ich grecki alfabet jest najbardziej podobny właśnie do starożytnego hebrajskiego” (How the Hebrew Language Grew, s. 18).(....) ARAMEJSKI, JĘZYK Starożytny język semicki, blisko spokrewniony z hebrajskim, początkowo używany przez Aramejczyków (zob. ARAM 5). Z biegiem czasu jednak bardzo się upowszechnił, zwłaszcza w pd.-zach. Azji, i podzielił na rozmaite dialekty (niektóre uznawane są za odrębne języki). Posługiwano się nim na większą skalę od II tysiąclecia p.n.e. aż do połowy I tysiąclecia n.e. Jest jednym z trzech języków, w których pierwotnie spisano Biblię. Hebrajskie słowo ’aramít pojawia się w niej pięć razy i oznacza język „syryjski” lub „aramejski” (2Kl 18:26; Ezd 4:7 [dwukrotnie]; Iz 36:11; Dn 2:4). W biblijnym języku aramejskim, dawniej nazywanym chaldejskim, spisano Ezdrasza 4:8 do 6:18 i 7:12-26, Jeremiasza 10:11 oraz Daniela 2:4b do 7:28. Wyrazy aramejskie spotyka się także w innych wersetach. Podejmowane przez niektórych uczonych próby wywiedzenia z tego języka licznych słów hebrajskich są czysto hipotetyczne. Występowanie w Biblii wyrażeń aramejskich nie jest niczym dziwnym, ponieważ Hebrajczycy przez długi czas mieli bliski kontakt z Aramejczykami i ich językiem, na który dość wcześnie przetłumaczono Pisma Hebrajskie. Fragmenty aramejskich targumów znaleziono wśród Zwojów znad Morza Martwego. Charakterystyka. Aramejski na równi z hebrajskim jest zaliczany do północno-zachodniej grupy języków semickich. Oba te pokrewne języki znacznie różnią się od siebie, ale mają alfabet złożony z tych samych i tak samo nazywanych liter, pisanych od strony prawej ku lewej. Pierwotnie używano wyłącznie spółgłosek, a w późniejszym czasie masoreci uzupełnili znakami samogłoskowymi zarówno hebrajski, jak i aramejski tekst Pisma Świętego. Duży wpływ na aramejszczyznę wywarły inne języki. Fragmenty, w których spisano Biblię, zawierają różne nazwy i imiona pochodzenia hebrajskiego, akadyjskiego oraz perskiego. Wpływy hebrajskie widać też w terminologii religijnej, akadyjskie — zwłaszcza w dziedzinie polityki i finansów, a perskie — w słownictwie politycznym i prawnym. Aramejski przypomina język hebrajski nie tylko w piśmie, lecz także w odmianie czasowników, rzeczowników i zaimków. Czasowniki mają dwa aspekty: dokonany i niedokonany. Rzeczowniki występują w liczbie pojedynczej, podwójnej i mnogiej, jak również w dwóch rodzajach — męskim i żeńskim. Aramejski różni się od pozostałych języków semickich chociażby tym, że preferuje samogłoskę a oraz pewne spółgłoski — np. d zamiast z albo t zamiast sz. Podstawowy podział. Dialekty aramejskie na ogół dzieli się na zachodnie i wschodnie. Jednakże z historycznego punktu widzenia uzasadniony jest podział na następujące cztery grupy: staroaramejską, urzędową, lewantyńską i wschodnią. Przypuszcza się, że w rejonie Żyznego Półksiężyca rozmaite dialekty aramejskie były w użyciu już w II tysiącleciu p.n.e. Różnicę między wczesną postacią aramejskiego oraz hebrajskiego ilustruje Rodzaju 31:47. Chcąc upamiętnić swe pojednanie z Labanem, Jakub kazał usypać kopiec kamieni. Laban nadał mu aramejską (syryjską) nazwę: „Jegar-Sahaduta”, Jakub zaś hebrajską: „Galeed”, co w obu językach znaczy „kopiec świadectwa”. W języku staroaramejskim spisano pewne inskrypcje odkryte w pn. Syrii, sporządzone przypuszczalnie między X a VIII w. p.n.e. Inny dialekt aramejski stał się językiem międzynarodowym imperium asyryjskiego, używanym w urzędowej korespondencji z odległymi prowincjami, prowadzonej wcześniej w języku akadyjskim. Z tego względu bywa nazywany aramejszczyzną urzędową. Posługiwano się nim także w mocarstwie babilońskim (625-539 p.n.e.) oraz perskim (538-331 p.n.e.). Jak wynika z odkryć archeologicznych, aramejszczyzna była wtedy w powszechnym użyciu jako oficjalny język urzędników i kupców. Pisano w niej teksty utrwalone m.in. na glinianych tabliczkach, ostrakach, kamieniu, papirusie, jak również na pieczęciach i monetach. Zabytki takie znaleziono w Mezopotamii, Persji, Egipcie, Anatolii oraz w pn. części Półwyspu Arabskiego, a także daleko na pn., np. na Uralu, i na wsch. — w Afganistanie i Kurdystanie. Aramejszczyzną urzędową posługiwano się jeszcze w okresie hellenistycznym (323-30 p.n.e.). Najprawdopodobniej właśnie taka urzędowa odmiana języka aramejskiego występuje w księgach Ezdrasza, Jeremiasza i Daniela. Również Pismo Święte poświadcza, że w owych czasach aramejski był językiem międzynarodowym. Na przykład w VIII w. p.n.e. rzecznicy króla judzkiego Ezechiasza prosili rabszaka, wysłannika asyryjskiego króla Sancheriba: „Zechciej rozmawiać ze swymi sługami po syryjsku [aramejsku], bo my rozumiemy; a nie mów do nas po żydowsku, gdy słyszą to uszy ludu, który jest na murze” (Iz 36:11; 2Kl 18:26). Dworzanie króla Judy rozumieli język aramejski, czyli syryjski, czego najwyraźniej nie można było wtedy powiedzieć o prostych mieszkańcach Jerozolimy. Szereg lat po powrocie Żydów z niewoli babilońskiej kapłan Ezdrasz odczytywał księgę Prawa ludziom zgromadzonym w Jerozolimie, a Lewici ją objaśniali. W Nehemiasza 8:8 napisano: „Czytali na głos z tej księgi, z prawa prawdziwego Boga; objaśniano je oraz wykładano jego sens; i na bieżąco podawali, jak rozumieć to, co czytano”. Być może tłumaczono tekst na żywo z hebrajskiego na aramejski, który Żydzi mogli sobie przyswoić podczas pobytu w Babilonie. Ale na pewno chodziło także o wyjaśnianie głębokiego znaczenia owych pouczeń wszystkim obecnym — również tym, którzy rozumieli po hebrajsku. Jakim językiem mówił Jezus? Zdania w tej sprawie są podzielone. Profesor G. E. Wright tak napisał o językach używanych w Palestynie za czasów Jezusa Chrystusa: „Na ulicach większych miast niewątpliwie rozbrzmiewały różne języki. Z pewnością najczęściej mówiono po grecku i aramejsku i oba te języki prawdopodobnie rozumiała większość mieszkańców miast, nawet tak ‚nowoczesnych’ czy ‚zachodnich’, jak Cezarea lub Samaria, gdzie przeważała greka. Rzymscy żołnierze i urzędnicy zapewne rozmawiali ze sobą po łacinie, a prawowierni Żydzi posługiwali się późną odmianą hebrajszczyzny, o której wiemy, że nie była ani klasycznym hebrajskim, ani aramejskim, mimo podobieństw do nich obu”. Nieco dalej prof. Wright tak się wypowiedział na temat języka używanego przez Jezusa Chrystusa: „Trwają spory co do tego, jakim językiem posługiwał się Jezus. Nie da się jednoznacznie ustalić, czy mówił po grecku bądź po łacinie, ale swe nauki zazwyczaj głosił albo po aramejsku, albo w wysoce zarameizowanej, ludowej hebrajszczyźnie. O Pawle powiedziano, że do tłumu zebranego w Świątyni przemówił po hebrajsku (Dzieje 21:40). Uczeni na ogół zakładają, iż chodzi tu o język aramejski, ale jest całkiem możliwe, że Żydzi posługiwali się wtedy jakąś ludową formą hebrajszczyzny” (Biblical Archaeology, 1962, s. 243). Nie da się wykluczyć, że i Jezus, i jego pierwsi uczniowie przynajmniej czasami posługiwali się galilejską aramejszczyzną; np. tej nocy, gdy Chrystus został pojmany, powiedziano do apostoła Piotra: „Na pewno też jesteś jednym z nich, bo przecież zdradza cię twój dialekt” (Mt 26:73). Być może Piotr posługiwał się odmianą aramejskiego używaną w Galilei, ale jest też możliwe, iż mówiono tam dialektem hebrajskim innym niż w Jerozolimie i Judei. Kiedy jakiś czas przedtem Jezus przybył do Nazaretu w Galilei i wszedł do synagogi, odczytał fragment proroctwa Izajasza, niewątpliwie po hebrajsku, a potem rzekł: „Dzisiaj spełnił się ten fragment Pisma, któryście właśnie usłyszeli”. Nic nie wskazuje na to, by tłumaczył czytane wersety na aramejski. Najprawdopodobniej więc wszyscy obecni bez trudu rozumieli biblijną hebrajszczyznę (Łk 4:16-21). Warto również nadmienić, że w Dziejach 6:1, gdzie opisano wydarzenia rozgrywające się wkrótce po Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e., wspomniano o przebywających w Jerozolimie Żydach mówiących po grecku i o Żydach mówiących po hebrajsku. W książce The Language of Jesus (Oslo 1954, ss. 10, 11) prof. H. Birkeland zaznaczył, że nawet jeśli w czasach Jezusa językiem pisanym był w Palestynie aramejski, niekoniecznie oznacza to, iż mówiły nim masy. Również okoliczność, iż papirusy z Elefantyny (żydowskiej kolonii w Egipcie) napisane są po aramejsku, bynajmniej nie dowodzi, jakoby był to główny bądź powszechnie używany język w ojczyźnie Żydów, gdyż aramejski pełnił wówczas funkcję międzynarodowego języka literackiego. To prawda, że Chrześcijańskie Pisma Greckie zawierają pewną liczbę arameizmów, a paru użył sam Jezus. Jednakże w opinii Birkelanda na ogół mógł on się posługiwać ludową hebrajszczyzną, a sporadycznie używać też określeń aramejskich. Wprawdzie trudno byłoby udowodnić twierdzenie Birkelanda, iż prości ludzie nie umieli pisać po aramejsku, wydaje się jednak pewne, że gdy Łukasz, lekarz z wykształcenia, donosi o Pawle mówiącym do Żydów ‛po hebrajsku’, i gdy sam apostoł twierdzi, iż głos z nieba odezwał się do niego ‛po hebrajsku’, to nie chodzi o język aramejski, lecz istotnie o jakąś formę hebrajskiego (choć niekoniecznie o starohebrajski) (Dz 22:2; 26:14). Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że w Palestynie za czasów Jezusa Chrystusa posługiwano się jakąś odmianą hebrajskiego, są wczesne wzmianki o tym, iż apostoł Mateusz napisał swą Ewangelię najpierw w tym języku. Na przykład Euzebiusz z Cezarei (III i IV w. n.e.) podaje: „Mateusz spisał słowa Pańskie w języku hebrajskim” (Historia kościelna, tłum. A. Lisiecki, III, 39). A Hieronim (IV i V w. n.e.) zaznacza w rozdz. 3 swego dzieła O znakomitych mężach (tłum. W. Szołdrski, Warszawa 1970, s. 30): „Mateusz, zwany także Lewi, z celnika apostoł, pierwszy w Judei dla Żydów, którzy uwierzyli, napisał Ewangelię Chrystusa hebrajskimi literami i słowami (...) Tekst hebrajski do dziś się przechowuje w bibliotece w Cezarei, którą męczennik Pamfilios z wielką starannością utworzył”. A zatem kiedy Jezus Chrystus żył jako człowiek na ziemi, najprawdopodobniej posługiwał się odmianą hebrajszczyzny oraz jakimś dialektem aramejskim. JESZCZE KILKA CIEKAWYCH INFORMACJI Z RÓŻNYCH DZIEDZIN AUTORSTWA TOWARZYSTWA STRAŻNICA: ● O jakim „języku kananejskim” wspomina księga Izajasza 19:18? W ramach proroctwa nazwanego „brzemię Egiptu” (Gd) albo „wyrok na Egipt” (BT) Izajasz przepowiedział: „W ów dzień będzie pięć miast w kraju egipskim, mówiących językiem kananejskim, które przysięgać będą na Jahwe Zastępów”. — Izaj. 19:18, BT. Proroctwo to zapisane było około roku 732 p.n.e. i odnosiło się do wydarzeń po zburzeniu Jeruzalem w roku 607 p.n.e. Babilończycy, którzy przybyli pod wodzą Nabuchodonozora, pozostawili w ziemi judzkiej pewien ostatek ubogich Żydów. Kilku buntowników zabiło namiestnika Godoliasza, a wtedy reszta ludności uciekła do Egiptu, chociaż Jeremiasz to odradzał (Jer. 41:1-3; 42:9 do 43:7). W pisemnym dokumencie zachowały się nazwy trzech miast, w których się osiedlili uchodźcy, a mianowicie: Migdol, Tachpanches i Nof (Jer. 44:1). Możliwe, że Żydzi, którzy wówczas uciekli do Egiptu w nadziei uzyskania azylu, przyłączyli się tam do rodaków dłużej już mieszkających w tym kraju. — Jer. 24:1, 8-10. Język określany dziś jako starohebrajski bywa w samych Pismach Hebrajskich nazywany językiem „żydowskim” (2 Król. 18:26; Neh. 13:24). Należał on do grupy języków semickich, a mowa, którą się posługiwano w ziemi Kanaan w czasach Abrahama wydaje się spokrewniona z hebrajszczyzną. Odkąd Izraelici zajęli Ziemię Obiecaną, czyli ziemię Kanaan, można było ich mowę w dwojakim sensie określać mianem „języka kananejskiego”: była podobna do języka wytępionych mieszkańców Kanaanu, a ponadto była językiem narodu aktualnie władającego tym terytorium. Zatem wzmianka z księgi Izajasza 19:18 o miastach egipskich „mówiących językiem kananejskim” odnosi się do języka hebrajskiego, którym posługiwali się uchodźcy żydowscy w Egipcie. Zwoje znad Morza Martwego — niezwykły skarb U STÓP Wadi Qumran, na północno-zachodnim wybrzeżu Morza Martwego, znajdują się ruiny jakiejś starożytnej budowli. Uważane przez wiele lat za pozostałości rzymskiej warowni, nie wzbudzały zbytniego zainteresowania archeologów. Ale gdy w roku 1947 znaleziono zwój Księgi Izajasza, zrewidowano dotychczasowe poglądy na to miejsce. Wkrótce uczeni ustalili, iż budowle te należały do jakiejś żydowskiej społeczności religijnej. Szybko więc wysnuto wniosek, że to jej członkowie ukryli zwoje w grotach pobliskich urwisk. Jednakże późniejsze odkrycia podały tę interpretację w wątpliwość. Niezwykłe znalezisko Beduini zdawali sobie sprawę z wartości wcześniej znalezionych manuskryptów. Kiedy więc w roku 1952 pewien starszy mężczyzna opowiedział, że jako chłopiec ścigał ranną kuropatwę, aż zniknęła w skalnej grocie, w której następnie znalazł naczynia gliniane i lampę oliwną z czasów starożytnych, dało to impuls do wznowienia poszukiwań. Starzec potrafił jeszcze wskazać wejście do tej pieczary wśród głębokich szczelin stromego urwiska. Okazało się, że była to grota wydrążona przez ludzi, obecnie zwana grotą IV. Około metra poniżej ówczesnego poziomu dna pieczary Beduini znaleźli kawałki manuskryptów. Nie włożono ich w dzbany i dlatego na ogół były bardzo zbutwiałe, sczerniałe i kruche. Z czasem odnaleziono jakieś 40 000 fragmentów 400 manuskryptów. Sto rękopisów biblijnych zawierało wszystkie księgi Pism Hebrajskich, z wyjątkiem Księgi Estery. Wielu znalezisk z groty IV jeszcze nie opisano. Jeden z ważniejszych manuskryptów zawierał księgi Samuela, przepisane na pojedynczym zwoju. Tekst hebrajski zachowanych 47 kolumn (pierwotnie było ich najprawdopodobniej 57) jest bardzo podobny do tekstu, z którego korzystali tłumacze greckiej Septuaginty. Zachowały się też pisane po grecku fragmenty ksiąg Kapłańskiej i Liczb według Septuaginty, pochodzące z I wieku p.n.e. W manuskrypcie Księgi Kapłańskiej użyto liter IAO jako odpowiednika hebrajskiego tetragramu imienia Bożego יהוה, zamiast greckiego słowa Ky′ri·os, które znaczy „Pan”. Pewien hebrajski fragment Księgi Powtórzonego Prawa zawiera werset 43 rozdziału 32, występujący w Septuagincie i przytoczony w Liście do Hebrajczyków 1:6: „Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży” (Bw). Był to pierwszy rękopis hebrajski, w którym znaleziono te słowa; najwidoczniej właśnie ten tekst stanowił podstawę przekładu na język grecki. Dało to uczonym lepszy wgląd w tekst Septuaginty, tak często cytowanej w Chrześcijańskich Pismach Greckich. Ustalono, że pewien zwój Księgi Wyjścia powstał w trzecim ćwierćwieczu III stulecia p.n.e., zwój Księgi Samuela u schyłku tego samego wieku, a zwój Proroctwa Jeremiasza — w latach 225-175 p.n.e. Znaleziska z okresu od III do I wieku p.n.e. są tak liczne, że można prześledzić zmiany w stylu pisma i kroju liter alfabetu hebrajskiego i aramejskiego, co jest bardzo pomocne w datowaniu manuskryptów. Niespodzianka w grocie XI W końcu okolice Qumran zostały dokładnie przeszukane, zarówno przez Beduinów, jak i archeologów. Ale pewnego dnia w 1956 roku kilku Beduinów zauważyło nietoperze wylatujące ze szczelin w ścianie skalnej na północ od groty I. Wspięli się tam i znaleźli jeszcze jedną pieczarę, której wejście było zawalone głazami. Chcąc się do niej dostać, musieli usunąć dwie tony kamieni. W środku znaleźli coś zdumiewającego — dwa kompletne manuskrypty i pięć dużych fragmentów innych rękopisów. Najcenniejszym znaleziskiem był piękny zwój Księgi Psalmów. Jego grubość zdaje się wskazywać, że sporządzono go ze skóry cielęcej, a nie koźlej. Pięć arkuszy, cztery oddzielne płaty i cztery mniejsze fragmenty mają w sumie ponad 4 metry długości. Górna część tego zwoju zachowała się dobrze, ale dolny brzeg jest w znacznym stopniu zbutwiały. Ustalono, że pochodzi z pierwszej połowy I wieku n.e. i zawiera fragmenty 41 psalmów. Około 105 razy występuje w nim starohebrajski tetragram, odróżniający się od reszty tekstu zapisanego literami nowohebrajskimi. Inny manuskrypt, zawierający Księgę Kapłańską, został w całości napisany pismem starohebrajskim; jak dotąd nie udało się tego zadowalająco wyjaśnić. Jest to dziś najdłuższy dokument sporządzony pismem, którego używali Żydzi, gdy pod koniec VII wieku p.n.e. zostali uprowadzeni do Babilonu. Znaleziono też aramejską parafrazę Księgi Hioba. Jest to jeden z najwcześniejszych targumów utrwalonych na piśmie. W różnych grotach znaleziono sporo komentarzy do innych ksiąg biblijnych. Jak to się stało, że wszystkie te zwoje tak starannie ukryto w jaskiniach? Jak już wspomniano, niektóre najprawdopodobniej schowali członkowie społeczności qumrańskiej. Z dostępnych dowodów wynika jednak, że wiele zwojów mogli tam pozostawić Żydzi, którzy w roku 68 n.e., na dwa lata przed ostatecznym zburzeniem Jeruzalem, uciekali przed Rzymianami ciągnącymi do Judei. Pustynia Judzka okazała się dla tych cennych manuskryptów naturalnym sejfem, nie tylko w grotach nie opodal Qumran, lecz także w pieczarach leżących wiele kilometrów na północ — w okolicach Jerycha, oraz na południe — w pobliżu Masady. Jakże wdzięczni jesteśmy za to, że ocalały! Stanowią one kolejny dowód niezmienności natchnionego Słowa Jehowy. Istotnie, „słowo Boga naszego trwa na wieki” (Izajasza 40:8, Bw). [Przypis] Zobacz Reference Bible, dodatek 1C (5) i przypis do Księgi Kapłańskiej 3:12, gdzie manuskrypt ten oznaczono symbolem 4Q LXX Lev/b. [Ramka na stronie 13] CZY WKRÓTCE POZNAMY NASTĘPNE? Chociaż Zwoje znad Morza Martwego znaleziono kilkadziesiąt lat temu, to jednak wielu fragmentów jeszcze nie opublikowano. Dziennik The New York Times z 23 grudnia 1990 roku ubolewał: „Nawet ich fotokopie trzyma w zamknięciu elita naukowców, którzy stronią od kolegów po fachu i nie chcą opublikować większości posiadanych materiałów”. Z doniesień wynika jednak, że w tym zespole wydawniczym ostatnio nastąpiły zmiany personalne mogące stanowić zapowiedź złamania „monopolu na dostęp do zwojów (...), dzięki czemu świat lepiej pozna jedną z niezwykłych epok w dziejach ludzkości”. [Prawa własności do ilustracji, strona 12] Pictorial Archive (Near Eastern History) Est. Zagadka tunelu Archeolodzy od dawna się zastanawiali, dlaczego tunel Ezechiasza — wydrążony w VIII wieku p.n.e. w celu zapewnienia wody Jeruzalem oblężonemu przez armię asyryjską — jest tak nieregularny i kręty. Jego długość wynosi 533 metry, a prostsza, dogodniejsza trasa wymagałaby wykucia tylko 320 metrów korytarza. Co więcej, w roku 1880 na ścianie tunelu odkryto napis starohebrajski, z którego wynika, że dwie grupy robotników zaczęły drążyć skałę po przeciwnych stronach i spotkały się w środku. Powstało więc kolejne pytanie: Jak im się to udało przy tym zygzakowatym kształcie tunelu? Geolodzy sądzą, iż znaleźli odpowiedź. Zdaniem Dana Gilla z izraelskiego Instytutu Badań Geologicznych powiększono już istniejące naturalne korytarze, wyżłobione przez wodę w szparach, które powstały wskutek wstrząsów sejsmicznych lub między różnymi warstwami skalnymi. Długotrwała erozja spowodowała, że szczeliny były miejscami dość szerokie, co może tłumaczyć, dlaczego wysokość tunelu waha się od 1,7 aż do 5 metrów oraz dzięki czemu pracownikom korzystającym z lamp oliwnych starczało tlenu. Skuteczne funkcjonowanie tunelu zależało od nieznacznego nachylenia jego dna — różnica poziomów wynosi zaledwie 31,75 centymetra, co świadczy o wielkich umiejętnościach wykonawców. Znaczenie Imienia Bożego. pl.wikipedia.org/wiki/JHWH „JHWH, IHWH (hebr. יהוה) – imię własne Boga - Stwórcy w Biblii (łącznie ok. 7000 razy w całym Piśmie Świętym), w języku polskim zapisywane zwykle jako Jahwe bądź Jehowa. (Imię Jezus oznacza JHWH/Jahwe/Jehowa jest zbawieniem). Inną formą biblijnego imienia Bożego JHWH jest JAH, występujące samodzielnie w Biblii jako Jah na przykład w Księdze Wyjścia 15:2, w Księdze Psalmów – 94:12, w Księdze Pieśni nad Pieśniami 8:6 czy w Księdze Izajasza 12:2, 26:4, 38:9 i 11 a także jako składnik wielu imion np.: Józef (Oby Jah dodał (pomnożył) lub Mateusz (Mat-tit-Jah co znaczy Dar od Jah (Jahwe/Jehowy)) lub część zwrotu Alleluja (Hallel-Jah) = Wysławiajcie Jahwe (Jehowę) – łącznie 28 razy w całej Biblii), występującego np. wielokrotnie w Księdze Psalmów a także w Apokalipsie Jana 19: 1, 3, 4, 6. (...) Powyższy fragment tłumaczy, iż powstało ono w oparciu o słowo היה = być, stać się. Jednakże יהוה [JHWH] nie jest 3. osobą liczby pojedynczej od היה, chociaż według Pięcioksięgu sens słowa był bliski znaczeniu [On] jest. Wydaje się więc, iż JHWH jest zlepkiem trzech zwrotów: היה (gdzieniegdzie jako יהי) = był, הוה (gdzieniegdzie jako היה) = jest, יהיה = będzie. JHWH jest kauzatywną (niedokonaną) formą hebrajskiego czasownika "hawah" i może być tłumaczone na "on powoduje że się staje" Można więc powiedzieć, iż imię JHWH oznacza [On] jest zawsze lub Istniejący (ON JEST przyp. moja). „ A więc wymowę imienia Bożego można rozumieć, jako „On był, On jest, On będzie, On spowodował, On powoduje, że się staje”. Czyli mamy tutaj do czynienia ze wszystkimi atrybutami, jakie z ludzkiego punktu widzenia powinien wiązać w sobie jedyny i prawdziwy Bóg Wszechmogący- Praprzyczyna wszystkiego, Bóg żywy i działający. IMIĘ BOŻE (FRAGMENT ARTYKUŁU): (...) Dlaczego imię Boże nie występuje w żadnym z dostępnych starożytnych rękopisów Chrześcijańskich Pism Greckich? Przez dłuższy czas sądzono, że natchnieni pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich nie używali imienia Jehowa, gdyż cytowali z Pism Hebrajskich w przekładzie Septuaginty, w której tetragram został zastąpiony słowami Kýrios lub Theòs. Ale jak już wykazano, argument ten nie ma uzasadnienia. Komentując fakt, że najstarsze fragmenty greckiej Septuaginty jednak zawierają hebrajską formę imienia Bożego, dr P. Kahle wyjaśnia: „Obecnie wiadomo, że w greckim tekście Biblii [Septuagincie], sporządzonym przez Żydów dla Żydów, nie tłumaczono Boskiego imienia na kyrios; zachowano tetragram zapisany literami hebrajskimi lub greckimi. To chrześcijanie zamienili go na słowo kyrios, gdy imię Boże zapisane po hebrajsku stało się niezrozumiałe” (The Cairo Geniza, Oksford 1959, s. 222). Kiedy wprowadzono tę zmianę w greckich przekładach Pism Hebrajskich? Najwyraźniej doszło do tego w dalszych stuleciach po śmierci Jezusa i jego apostołów. Grecki przekład Akwili, dokonany w II w. n.e., zawierał hebrajski tetragram. Około r. 245 słynny uczony Orygenes ukończył prace nad Heksaplą, w której w sześciu kolumnach zestawił różne wersje natchnionych Pism Hebrajskich: 1) tekst hebrajski i aramejski, 2) grecką transliterację tekstu hebrajskiego, a następnie przekłady na język grecki: 3) Akwili, 4) Symmacha, 5) Septuagintę i 6) tłumaczenie Teodocjona. Opierając się na zachowanych do dziś fragmentach odpisów tego dzieła, prof. W. G. Waddell zauważył: „W Heksapli Orygenesa (...) w greckich przekładach Akwili, Symmacha, a także w LXX [Septuagincie] JHWH występuje jako ΠΙΠΙ; w drugiej kolumnie Heksapli tetragram zapisano literami hebrajskimi” (The Journal of Theological Studies, Oksford 1944, t. XLV, ss. 158, 159). Zdaniem innych oryginalny tekst Heksapli zawierał hebrajski tetragram we wszystkich kolumnach. Sam Orygenes oświadczył, że „w najdokładniejszych manuskryptach IMIĘ pisane jest literami hebrajskimi, choć nie dzisiejszymi, tylko najdawniejszymi”. Pod koniec IV w. n.e. Hieronim, tłumacz łacińskiej Wulgaty, oznajmił we wstępie do ksiąg Samuela i Królów: „Po dziś dzień znajdujemy w niektórych woluminach greckich imię Boże — tetragram [יהוה] — napisane archaicznymi literami”. A w pewnym liście napisanym w Rzymie w 384 r. oświadczył: „Dziewiątym [z terminów odnoszących się do Boga] jest tetragram, który uważano za [anekfòneton], czyli niewymawialny, a który tworzą litery Jod, He, Waw, He. Kiedy niektórzy niedouczeni napotykali go w książkach greckich, z powodu podobieństwa liter czytali ΠΙΠΙ [PIPI]” (F. Dunand, Papyrus Grecs Bibliques, Kair 1966, s. 47, przyp. 4). A zatem „chrześcijanami”, którzy w odpisach Septuaginty ‛zamienili tetragram na słowo kyrios’, nie byli pierwsi naśladowcy Jezusa. Ludzie ci żyli w późniejszych stuleciach, gdy zdążyło się już rozwinąć zapowiedziane odstępstwo, które skaziło czyste nauki chrześcijańskie (2Ts 2:3; 1Tm 4:1). Używane przez Jezusa i jego uczniów. Tak więc w czasach Jezusa i jego uczniów imię Boże na pewno pojawiało się w odpisach Pisma Świętego — zarówno hebrajskich, jak i greckich. A czy Jezus i jego naśladowcy używali tego imienia w mowie oraz piśmie? Biorąc pod uwagę, iż Jezus potępiał tradycje faryzeuszy (Mt 15:1-9), wielce nierozsądne byłoby twierdzenie, że on i jego uczniowie pozwolili, by wywarły na nich wpływ faryzejskie poglądy na tę sprawę (których przykłady można znaleźć w Misznie). Imię Jezus znaczy „Jehowa jest wybawieniem”. On sam powiedział: „Przyszedłem w imieniu mego Ojca” (Jn 5:43); swoich naśladowców uczył się modlić: „Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię” (Mt 6:9); swych dzieł dokonywał ‛w imieniu Ojca’ (Jn 10:25), a w noc przed swą śmiercią oświadczył w modlitwie, że ujawnił to imię uczniom, i poprosił: „Ojcze Święty, czuwaj nad nimi ze względu na twoje imię” (Jn 17:6, 11, 12, 26). W świetle powyższych faktów nie ulega wątpliwości, że Jezus używał imienia Bożego, Jehowa, gdy przytaczał z pamięci lub czytał fragmenty Pism Hebrajskich (por. Mt 4:4, 7, 10 z Pwt 8:3; 6:16, 13; Mt 22:37 z Pwt 6:5; Mt 22:44 z Ps 110:1 oraz Łk 4:16-21 z Iz 61:1, 2). Logiczny jest też wniosek, że naśladowali go w tym jego uczniowie, m.in. natchnieni duchem świętym pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich. Dlaczego zatem imię Boże nie występuje w ocalałych manuskryptach Chrześcijańskich Pism Greckich, czyli tzw. Nowego Testamentu? Najwyraźniej do czasu, gdy powstały te odpisy (III w. n.e. i potem), w oryginalnym tekście spisanym przez apostołów i uczniów dokonano pewnych zmian. Imię Boże w postaci tetragramu kopiści zastąpili słowami Kýrios i Theòs (ILUSTRACJA, t. 1, s. 324). Fakty wskazują, że właśnie tak postąpiono w późniejszych odpisach Septuaginty, przekładu Pism Hebrajskich.(....) ARCHEOLOGIA IMĘ BOŻE W PALEOHEBRAJSKIM. Odkrycia archeologiczne. Fragmenty naczyń glinianych to najliczniejsze znaleziska podczas wykopalisk archeologicznych. Niegdyś skorupy takie mogły służyć do rozgarniania popiołu lub czerpania wody (Iz 30:14). Ale zarówno w Egipcie, Mezopotamii, jak i na całym starożytnym Bliskim Wschodzie używano ich przede wszystkim jako taniego materiału pisarskiego. Na glinianych skorupkach napisano np. słynne „listy z Lakisz”, w których wielokrotnie występuje imię Boże, Jehowa (w postaci tetragramu: JHWH).(.....)W ruinach pałacu królewskiego w Samarii odnaleziono przeszło 60 ostraków zapisanych atramentem literami paleohebrajskimi. Są to przypuszczalnie sprawozdania o plonach winnic, w większości sporządzone chyba za panowania Jeroboama II. Oprócz nazw miejscowości widnieją na nich imiona, które niekiedy mają postać złożoną — w ich skład wchodzi słowo Baal, El lub Jehowa.(.....) ARCHEOLOGIA BIBLIJNA-IMIĘ BOŻE I FORMA JEGO ZAPISYWANIA PRZED UPROWADZENIEM W NIEWOLĘ BABILOŃSKĄ. TE POZABIBLIJNE ŚWIDECTWA ARCHEOLOGICZNEJASNO WSKAZUJĄ,ŻE IMIĘ BOŻE JHWH BYŁO WÓWCZAS POWSZECHNIE UŻYWANE. (....)Lachisz (Lakisz), miasto leżące 44 km na zach. pd. zach. od Jerozolimy, było ważną twierdzą strzegącą Wyżyny Judzkiej. W Jeremiasza 34:7 prorok opisuje, jak wojska Nebukadneccara „walczyły przeciw Jerozolimie i przeciw wszystkim miastom Judy, które pozostawiono, przeciw Lachisz i przeciw Azece; one bowiem, miasta warowne, były tymi z miast Judy, które pozostały”. Wykopaliska w Lachisz wykazały, że w ciągu niewielu lat miasto dwukrotnie spłonęło — co przypuszczalnie odpowiada dwom atakom Babilończyków (618-617 oraz 609-607 p.n.e.) — po czym przez dłuższy czas było niezamieszkane. W popiołach po drugim pożarze odnaleziono 21 ostraków (zapisanych skorupek ceramicznych), które najprawdopodobniej są częścią korespondencji prowadzonej tuż przed ostatecznym atakiem Nebukadneccara, zakończonym zburzeniem miasta. Owe „listy z Lakisz”, wysłane z ocalałych placówek judzkich do Jaosza, wojskowego komendanta tego miasta, świadczą o tym, że były to trudne i niespokojne czasy (ILUSTRACJA, t. 1, s. 325). W liście nr IV można przeczytać: „Oby JHWH [Jehowa] dał memu panu usłyszeć nawet teraz pomyślne wieści. (...) Wypatrujemy sygnałów ogniowych z Lachisz, zgodnie ze wszystkimi wskazówkami mego pana, ponieważ nie widzimy Azeki”. Fragment ten wyraźnie nawiązuje do sytuacji opisanej w przytoczonych powyżej słowach z Jeremiasza 34:7 i zdaje się sugerować, że Azeka już padła lub przynajmniej nie wysłała spodziewanych sygnałów dymnych. W liście nr III, napisanym przez „Hoszajasza”, powiedziano m.in.: „Niech JHWH [Jehowa] sprawi, żeby pan mój usłyszał wieści o pokoju! (...) I przekazano ustnie twemu słudze wiadomość: ‚Dowódca wojsk Koniasz, syn Elnatana, zszedł, aby się udać do Egiptu, a do Hodawiasza, syna Achijasza, i jego ludzi posłał, aby uzyskać od niego [zaopatrzenie]’”. Słowa te mogą potwierdzać, że Juda zwróciła się o pomoc do Egiptu, co potępili prorocy (Jer 46:25, 26; Eze 17:15, 16). Imiona Elnatan i Hoszajasz, które pojawiają się w pełnym tekście tego listu, występują również w Jeremiasza 36:12 i 42:1. W księdze tej można też napotkać inne imiona wymienione w „listach z Lakisz”: Neriasz, Jaazaniasz i Gemariasz (Jer 32:12; 35:3; 36:10). Trudno powiedzieć, czy w każdym wypadku chodzi o tę samą osobę, ale sama zbieżność imion jest godna uwagi, jako że Jeremiasz żył właśnie w owych czasach. Szczególnie interesujące jest częste używanie w „listach z Lakisz” tetragramu, co dowodzi, że ówcześni Żydzi nie obawiali się posługiwać imieniem Bożym. Ciekawe znalezisko stanowi też odcisk pieczęci z napisem „Gedaliasz, który jest nad domem”. Imię Gedaliasz nosił namiestnik Judy ustanowiony przez Nebukadneccara po upadku Jerozolimy i wielu uważa za prawdopodobne, że to właśnie jego wymieniono na tej pieczęci (2Kl 25:22; por. Iz 22:15; 36:3).(....) ----------------------- ARAD 1. Jeden z naczelników plemienia Beniamina, mieszkający w pewnym okresie w Jerozolimie (1Kn 8:15, 28). 2. Miasto przy pd. granicy Kanaanu; jego król zaatakował Izraelitów idących w kierunku ziemi kananejskiej. Izraelici postanowili zniszczyć ten okręg i nazwali go Chorma, co znaczy „poświęcenie (wydanie) na zagładę” (Lb 21:1-3; 33:40). Jednakże tam się wówczas nie osiedlili, a niektórzy mieszkańcy najwyraźniej uniknęli zagłady. Dlatego król Aradu jest wymieniony wśród 31 królów rozgromionych podczas kampanii przeprowadzonej przez Jozuego (Joz 12:14). Na pustkowiu leżącym na pd. od Aradu osiedlili się później Kenici (Sdz 1:16). Izraelski Arad jest zazwyczaj identyfikowany z Tel ‛Arad, jednym z największych wzgórz w rejonie Negebu. Wznosi się ono na nieco pofałdowanej równinie, ok. 28 km na wsch. od Beer-Szeby. Podczas wykopalisk w Tel ‛Arad odnaleziono ok. 200 ostraków, z których połowa była zapisana po hebrajsku, a reszta po aramejsku. Hebrajski napis na jednej z tych glinianych skorupek, pochodzących prawdopodobnie z drugiej połowy VII w. p.n.e., brzmi: „Do mego pana Eliasziba. Oby Jehowa zapewnił ci pokój. (...) On mieszka w domu Jehowy” (ILUSTRACJA, t. 1, s. 325). Ponieważ w Tel ‛Arad nie znaleziono zabytków z późnego okresu kananejskiego, zdaniem archeologa Y. Aharoniego kananejski Arad można utożsamić z Tall al-Milh (Tel Malhata), 12 km na pd. zach. od Tel ‛Arad.(....) pozdrawiam.


Napisano: 20 Sierpnia2007

Ostatnie uaktualnienie: 29 Marca 2011