Najnowsze posty od góry ale najlepiej byłoby je czytać od dołu.

Ze względu na notoryczne zaśmiecanie tematów obnażających mentalność oraz plany Globalistów na jednym z największych forum w Polsce, Forum Zjawisk Niewyjaśnionych, rozpocząłem umieszczanie edytowanych postów na swojej witrynie, gdzie będą poza zasięgiem spamerów.
Temat Apollo 11 jest wyjątkowo bolesnym tematem i za wszelką cenę tuszuje się wszelkie informacje mogące wyjawiać prawdy związanie z podróżami na Księżyc.
Nie jest to artykuł ale zbiór niemal nie edytowanych postów.
Wysłana - 1 lipiec 20077
Sprawdziłem osobiście ładując poniższe zdjęcie do Photoshopu i
rozjaśniając je.
Rzeczywiście zdjęcie jest podretuszowane. Wystarczy je odpowiednio rozjaśnić i
retusz natychmiast widać.
grin.hq.nasa.gov/IMAGES/LARGE/GPN-2000-001137.jpg
Zdjęcie wprost z oficjalnej strony NASA!
Jak w buziach 'fachowcy' ściemniacze typu PEM, wortal czy Klejcun, Spichris?
Mucha po utracie nóg utraciła słuch?
Wasza wiedza oraz zdolności rozumowania logicznego sięgają zera. W ocenie tej
jestem raczej hojny!
Jak podałem opinię jednego z najlepszych ekspertów na świecie z Hasselblada to
także zignorowaliście?
Zaśmiecajcie dalej tematy, nikt was i tak nie czyta.

Wysłana - 28 czerwiec 2007
No i mamy potwierdzenie z... NASA
antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap070621.html
Oto zdjęcie astronomiczne roku.

Poniżej tekst angielski wyjasnijący nam o co chodzi.
Może ktoś przetłumaczy?
PEM i Wortal podobno znają angielski oraz szukają uczciwie prawdy!
No więc?
Stars and the Solstice Sun
Composite Credit & Copyright: Jerry Lodriguss (Catching the Light)
Explanation: If you could turn off the atmosphere's ability to scatter
overwhelming sunlight, today's daytime sky might look something like this
... with the Sun surrounded by the stars of the constellations Taurus and Gemini.
Of course, today is the Solstice. Traveling along the ecliptic plane, the Sun is
at its northernmost position in planet Earth's sky, marking the astronomical
beginning of summer in the north. Accurate for the exact time of today's
Solstice, this composite image also shows the Sun at the proper scale (about the
angular size of the Full Moon). Open star cluster M35 is to the Sun's left, and
the other two bright stars in view are Mu and Eta Geminorum. Digitally
superimposed on a nighttime image of the stars, the Sun itself is a composite of
a picture taken through a solar filter and a series of images of the solar
corona recorded during the solar eclipse of February 26, 1998 by Andreas Gada.
Wysłana - 14 kwiecień 2007
Drogi Spichrise.
Mnie nie musisz traktować poważnie ale pomyśl o czytelnikach, którzy uciekając
od ocenzurowanych mediów, czytając tutaj, na FZN, mogliby cię traktować nieco
poważniej.
Dając linka do jakiegoś blogu, na którym (Być może 'najuczeńszy' typ wortala)
ktoś wyraża swoja prywatną opinię jest z twojej strony kiepskim żartem.
Drugi link, który podałeś to główny link do NASA.
Tymczasem ja podaję konkretne linki i na dokładkę często cytuję z
profesjonalnych linków, jak chociażby z linku do firmy Kodaka, gdzie najbardziej
kompetentni eksperci, producenci materiałów filmowych wyrażają swoje
profesjonalne opinie.
Podałem w jednym z poprzednich postów, że przedstawiciel filmy Hasselblad
powiedział wyraźnie, że firma nie modernizowała aparatu dla NASA.
Tymczasem możemy powiedzieć sobie jasno, NASA to nie eksperci od aparatów
fotograficznych, nie są oni w stanie poprawić najlepszego aparatu
fotograficznego na świecie oraz go całego zrekonstruować, użyć odmiennych
materiałów i w ten sposób przygotować go do podróży oraz pracy w warunkach
księżycowych.
Na wszystkich zdjęciach kosmonautów widać wyraźnie, że aparat wygląda jak
autentyczny Hasseblad.
Gdyby takie modyfikacjie były możliwe i łatwe, NASA zwróciłaby się do
najlepszych ekspertów w tej dziedzinie i zamówiła protopyp aparatu
fotograficznego, wykonanego na specjalne zamówienie NASA.
Chyba jest to logiczna procedura.
NASA to eksperci od podróży kosmicznych a nie eksperci od aparatów
fotograficznych.
To nie NASA robiła rakiety, skafandry czy inne rzeczy ale specjaliści robili na
zamówienie NASA, która płaciła za wszelkie przeróbki.
W przypadku Hasselblada specjalnego zamówienia na specjalny typ aparatu nigdy
nie było.
Owszem, było możliwe obudować z zewnątrz aparat na sposób, w jaki obudowywało
się aparaty do fimowania pod wodą, po prostu całkowicie je izolując od wody.
W przypadku Hasselblada takie rozwiązanie było oczywiście możliwe.
Wystarczyło całkowicie odizolować aparat od warunków księżycowych poprzez
umieszczenie go w odpowiednim pojemniku, z przezroczystą szybą z przodu. Można
było podać do pojemnika te same ciśnienie powietrza oraz temperaturę, jaka
podawano do skafandrów (pod ciśnieniem) astronautów.
Skoro przeżyli, nie ugotowali się i nie pozamarzali. Świadczy to o tym, że
metoda zdała całkowicie egzamin.
Tymczasem aparat był 'GOŁY', tzn. nie był umieszczony w żadnej ochronnej puszce
czy kontenerku.
Wiedząc o tym, ze NASA nie był w stanie zrobić lepszego modelu, a uzyty nie był
zabezpieczony - wnioski nasuwają się same.
Jeżeli wyciągam niewłaściwe wnioski i posługuję się daleką od doskonałości
logiką, proszę nie tylko o sprostowanie moich tez, ale podanie rzetelnych,
wiarygodnych linków do ekspertów, którzy bez cienia wątpliwości przedstawią nam
dowody na to, że calkowicie się mylę i fakty są inne od przedstawionych prze ze
mnie.
Mam na myśli dokładne dane, ( z fotografiami włącznie) w jaki sposób
zabezpieczono aparat i filmy przed ekstremalnymi warunkami księżycowymi.
Moim zdaniem dane takie nie istnieją, a więc WSZYSTKIE zdjęcia z Księżyca to
fałszerstwo.
Wasze opinie, okraszone epitetami czy bezpodstawnymi oskarżeniami o fałszerstwo
czy kłamstwa, nikogo przecież nie interesują i nikt z wami nie polemizuje.
Chwileczkę! Nasuwa sie nastepne pytanie:
W jaki sposób utrzymywano odpowiednią temperaturę w skafandrach? Może
ktoś to wyjaśnić?
Odnośnie zbyt wielkich kontrastów, ukrywających gwiazdy na zdjęciach.
Zdjęcie z księżyca. Bardzo mało kontrastowe. Na tym zdjęciu, ( gdyby było ono
rzeczywiście z Księżyca) powinniśmy widzieć fantastyczne gwiazdy.
history.nasa.gov/ap11ann/kippsphotos/5454.jpg
Wysłana - 14 kwiecień 2007
Bardzo ladnie PEM Ciesze sie ze to forum odwiedzaja jeszcze
inteligentni ludzie
Bardzo ładnie faceci na poziomie przedszkola się wspierają wzajemnie w kółeczku
wzajemnej adoracji.
PEM - stary wiarusie, nieudolny obrońco wszelkich teorii pro rządowych, nawet
tych najgłupszych.
Podałeś kolego link do strony Hasseblada reklamy a nie do sposobu
modyfikacji.
Ty znasz na rozsądnym poziomie język polski lub angielski? Czy tylko wklejasz
brednie aby robić dobre wrażenie na tych, którzy angielskiego nie znają?
Chętnie podyskutowałbym z tobą. Ale w polskim jesteś niezbyt kumaty, z
angielskim jesteś na bakier a hebrajskiego niestety nie znam!
o któych można przeczytać na stronach NASA i nie tylko:
http://www.ngdir.com/Geolab/GeoLabExp.asp?PExpCode=89&PID=70&
I znowu link do niczego. Do tej szybki, co ją NASA rzekomo wmontowała aby
krzyżyki były na zdjęciach.
Cytacik z tego linka.
" Data Camera was given a silver finish to make it more resistant to thermal
variations that ranged from full Sun to full shadow helping maintain a more
uniform internal temperature."
Tłumaczę:
"Data Camera otrzymała srebrne wykończenie, aby uczynić ją bardziej odporną
od termalnych różnic, w ktore są w randze pełnego słońca do pełnego cienia
pomagając w ten sposób bardziej równomierną temperaturę wewnętrzną"
Proszę sobie wyobrazić jakie to 'odkrycie NASA zrobiło! Aby unormować zakres
temperatur od ponad 100C do poniżej 200 wystarczy pomalować na srebrno! I to
wszystko!
Wystarczy pomalować na srebrno aparat fotograficzny i juz to rozwiązuje problem
temperatury wewnątrz!
Ciekawe dlaczego nie malują na taki srebrny kolor samochodów.
Ogrzewanie czy
klimatyzacja byłyby na Alasce zupełnie zbędne, srebrna powierzchnia zupełnie by
wystarczyła.
Na Alasce nie jest zresztą poniżej minusa 230C jak na księżycu. Ciekawe kiedy ta
kosmiczna technologia dotrze do Polski.
Bwahahahahahahaha...
Czy wspomniałem, że ta srebrna powierzchnia zabezpieczy także aparat z kliszami
przeciwko niezwykle intensywnemu promieniowaniu?
Chwileczkę...
Próżnia w skafandrze - ciepła woda. A może... mocz?
nie ma wszak powietrza kotre z obudowy przekaze cieplo na klisze. Jesli
postwimy na sloncu samochod, to po jakims czasie w srodku bedziemy mieli safari
bo nagrzeje sie rowniez powietrze wewnatrz
Ale srebrny się nie nagrzeje?
Gdyby w samochodzie panowala proznia - czyli IDEALNY izolator nic takiego nie
mialoby miejsca.
Skoro próznia jest idealnym izolatorem, po co stosować antystatyczne
zabezpieczenia!?
Szkoda na was czasu panowie dyskutanci - zagorzali obrońcy wszystkich teorii
konspiracyjnych rozpowszechnianych przez ekipy rządowe.
A to promieniowanie to jak zabezpieczono? Jakieś linki?
Chyba linki do wieszania bielizny! Na takie was stać.
Wysłana - 10 kwiecień 2007
Zebrałem trochę informacji na temat filmów Kodaka.
Otóż filmy takie należy chronić przed nadmierną wilgotnością, ekstremalnymi
temperaturami - nigdy nie powyżej 60C i nie poniżej -18C-23C.
Owe minusowe temperatury są stosowane w wypadkach długiego przechowywania filmów
(dłużej niż trzy miesiące) a po takim przechowywaniu należy te filmy najpierw w
oryginalnych fabrycznych kontenerach odmrozić do normalnej temperatury
pokojowej, potem dopiero można je otworzyć, załadować do kamery dopiero wtedy
uzywać.
Oczywiście nie wolno robić zdjęć w takich ujemnych temperaturach ponieważ
emulsja fotograficzna nie będzie się prawidłowo naświetlała w tak niskiej
temperaturze!
Poniżej jest link do artykułu z witryny Kodaka na ten temat.
http://www.kodak.com/US/en/motion/support/h1/storageP.shtml
Nie ma tam informacji, w jakich temperaturach można robić zdjęcia, ale robiąc
zdjęcia pamiętam, że temperatury robienia zdjęć wahały się od 35C do minus 5C.
Ogólnie zalecano, aby aparat przeznaczony w zimie trzymać
pod pazuchą i wyciągać na krótko do robienia zdjęć zimą.
Artykuł z linka przestrzega kategorycznie, aby nie
dopuścić filmu do temperatury 60C (Zdarza się taka temperatura w zamkniętym
samochodzie na słońcu) ponieważ nie tylko nie można robić zdjęć tak nagrzanym
filmem, ale Kodak nie gwarantuje jakości zdjęć filmu, który został nagrzany
kiedykolwiek do tak wysokiej temperatury.
Normalnie emulsja fotograficzna ma określoną wilgotność i zdjęcia wysokiej
jakości są wykonywane jedynie w temperaturach zalecanych przez producenta.
Inna nie mniej ciekawa wiadomość.
Należy chronić filmy przed wszelkiego rodzaju
promieniowaniem, promieniami Roentgena czy gamma czy jakiegokolwiek
promieniowania skanerów czy innych urządzeń, zwłaszcza stosowanych na lotniskach
w celach bezpieczeństwa.
Według Kodaka,
filmy w oryginalnych metalowych
kasetach (piszę cały czas o filmach do kamer filmowych) powinny mieć
ostrzegawcze napisy przed szkodliwym promieniowaniem i nie powinny być w żadnym
wypadku skanowane!
Tyle na temat środków bezpieczeństwa na temat filmów fotograficznych
czy też filmów do kamer.
Tymczasem temperatury na księżycu oraz niezwykle
intensywne promieniowanie kosmiczne wykluczają wykonywanie jakichkolwiek zdjęć
nie zabezpieczonym w ogóle aparatem fotograficznym czy też filmowym.
Ani aparat Hasseblad, ani kamera
filmowa nie posiadały dosłownie żadnego zabezpieczenia przed intensywnym
promieniowaniem.
Filmy nie były bezpieczne nawet na ziemi podczas
skanowania, pomimo, że były w szczelnych metalowych kasetach.
Były więc bezpieczne w temperaturach od 100C do
ujemnych poniżej 200C?
Silne promieniowanie kosmiczne było dla filmów bezpieczne w aparacie podobnej
konstrukcji, jak metalowe kasety na filmy?
Na temat obsługi komputera w rękawicach.
Jeżeli naciska się klawisze, nie robi to specjalnych trudności.
Ale włóż te rękawice, załóż w nich film do Hasselblada, nastaw ostrość, nakieruj
aparat DOKŁADNIE na cel, naciśnij migawkę, zmień potem film.
Nie zapominaj, że masz na głowie potężny hełm a aparat jest NA STAŁE
przymocowany do skafandra na wysokości piersi.
Hmmmm...sam jestem ciekaw, czy w ogóle da się zmienić film! Mam Rolleiflex
z zamiennymi magazynami na filmy (podobna konstrukcja do Hasselblada oraz
identyczne szkła Zeissa) ale gdybym umieścił NA STAŁE
aparat na piersi, zdecydowanie nie byłbym w stanie zmienić filmu.
Im więcej się w to zagłębiam, tym mniejsze widzę szanse na wykonanie
jakiegokolwiek zdjęcia w takich warunkach.
Wysłana - 7 kwiecień 2007
Nieco o warunkach księżycowych.
Panuje tam całkowita próżnia i nie ma w ogóle atmosfery.
Ciśnienie na Ziemi wynosi 1kg/cm2. Każdy przedmiot oraz ciało ludzkie mają
nacisk 1 kilograma na każdy cm2 powierzchni. Czyli na każdy metr kwadratowy mamy
nacisk jednej tony. Na księżycu tego nacisku nie ma.
Czy film aparatu nie będzie pęczniał w próżni, czy aparat będzie w ogóle
funkcjonował? Należałoby to sprawdzić.
Co do temperatur księżycowych, wahają się one od około 100-125 C w dzień, w
słońcu a w cieniu lub w nocy spadają natychmiast do poniżej -150-170C.
Temperatury ujemne.
Jaki aparat filmowy lub fotograficzny jest w stanie funkcjonować w tych
temperaturach?
Jaki film wytrzymuje takie temperatury bez żadnego zabezpieczenia?
A zabezpieczenia nie było żadnego, poza szklaną szybką. Minus 160 stopni i ponad
temperaturę gotowania się wody.
Może ktos zrobić proste doświadczenie, wrzucić rolkę filmu po ciemku do wrzątku
i spróbować zrobic potem zdjęcie.
Nie posiadamy w domach technologii uzyskania temperatury minus 160 stopni ale
poważnie podejrzewam, że na takim mrozie filmu nie da się zwijać ponieważ będzie
po prostu pękał.
Napompowany ciśnieniem 1 atmosfery skafander astronauty i... zróbmy w takim
skafandrze zdjęcie, w rękawicach, które także są napompowane.
Coś ciekawego z NASA.
science.nasa.gov/headlines/y2005/08sep_radioactivemoon.htm
Wybierają się (chyba po raz pierwszy!) na Księżyc w roku 2020 (może
osiagną taki poziom technologiczny) aby zmierzyć... promieniowanie!
Cytat z ich witryny:
"Not only will we measure the radiation, we will use plastics that mimic
human tissue to look at how these highly energetic particles penetrate and
interact with the human body," says Spence, who is the Principal Investigator
for CRaTER.
Nie tylko zmierzymy poziom promieniowania ale użyjemy także plastik udający
ludzka tkankę aby zaobserwować, w jaki sposób owe niezwykle aktywne cząsteczki
przebiją oraz funkcjonują wewnątrz ludzkiego ciała.
Czyli, jeżeli przebijają ciało ludzkie i wewnątrz dzieją się jakieś procesy, co
stanie się z filmem fotograficznym?
I najciekawsze pytanie w związku z powyższym tekstem?
Nie zrobili tych badań podczas kilku wizyt lotów Apollo
i ryzykowali śmierć astronautów !?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
Wysłana - 5 kwiecień
Drogi Spichrisie.
Podajesz linki a w nich są dowody... przeciwko tobie.
W jednym z linków podajesz link do linku (ha ha) w którym jest wszystko, oprócz
opisu modyfikacji aparatu fotograficznego oraz kamery filmowej, mizernej 16 mm
kamery.
http://www.lpi.usra.edu/expmoon/Apollo11/A11_Photography_cameras.html
W innym linku podajesz nastepne dowody... PRZECIWKO NASA.
history.nasa.gov/alsj/a11/a11-hass.html
W tym linku mamy detaliczny opis 'modyfikacji' Hasselblada.
Jakich modyfikacji dokonano?
(1) The Data Camera was fitted with a so-called Reseau plate
(chodzi tutaj o tę szklaną płytkę, która dawała nam krzyżyki na zdjęciach I
niektóre były sfałszowane)
Czyli dano w środku szklaną płytkę z krzyżykami.
Ci z NASA jednak byli wierzącymi!
(2) The Data Camera was fitted with a new Zeiss lens, a Biogon f-5.6/60 mm -
Czyli Hassellblad dał nowy rodzaj szkieł optycznych, lepszej jakości. Żadna w
sumie modyfikacja.
(3) The Data Camera was given a silver finish to make it more resistant to
thermal variations
Wybrano srebrny model bo lepiej odbija światło
słoneczne!!! Tak! Srebrny kolor to recepta przeciwko promieniowaniu oraz skoków
temperatur! Takie proste!
(4) The Data Camera was modified to prevent accumulation of static
electricity.
Zabezpieczono aparat przeciwko statycznym wyładowaniom.
Ani słowa, ani zdjęcia czy wyjaśnienia jak zabezpieczono filmy i kamerę przezd
potężną dozą promieniowania kosmicznego opraz drastycznych temperatur.
Czyli tym aparatem nie można niczego fotografować w księżycowych warunkach z
uwagi na absolutną próżnię, niezwykle silne promieniowanie kosmiczne
(zniszczyłoby film) oraz drastyczne skoki temperatur.
Wysłana - 3 marzec 2007
Wortal stale nam dostarcza dowodów przeciwko NASA!
Piszesz, że skafander ważył 80 kg ponieważ należało zabezpieczyć kosmonautę
przed promieniowaniem. Ręce w rękawiczkach także były chronione?
Czym?
Po za tym pokazałeś nam zdjęcie z jednych z ostatnich misji na stacje orbitalną a
ja piszę o Apollo misjach.
Ściemniasz nieco.
Zadałem sobie trudu sprawdzić aparat uyty na księżycu. Zgodnie z producentem
aparat nie był przygotowany przez firmę Hasselblad do zdjęć w warunkach
księżycowych.
Zgodnie z NASA, oni go podobno... 'zabezpieczyli'. Lepsi od Hasselblada!
Niedługo będą produkować lepsze modele!
Zabezpieczenie musiało pokonać kilka bardzo poważnych problemów.
Niezwykle intensywne promieniowanie kosmiczne.
Drastyczne skoki temperatur.
Całkowita próżnia kosmiczna.
Poniżej podaję linki do aparatów fotograficznych przystosowanych do zdjęć
podwodnych.
http://www.camerasunderwater.co.uk/d_stills/olympus/mju700.html#pt032
Poniżej jedno ze zdjęć.

No i drugie

Tyle trzeba wysiłku, aby normalny aparat zabezpieczyć przed wodą. Teraz
porównajmy sobie kamerę filmową 'przygotowaną' przez NASA przeciwko próżni,
promieniowaniu kosmicznemu oraz drastycznych różnic temperatur!
Dzięki uprzejmości wortala mamy wysokiej jakości zdjęcie z samego... księżyca.
Ani śladu żadnych zabezpieczeń!
Promieniowanie kosmiczne jest w stanie zniszczyć film w kamerze w ciągu kilku
sekund!
Ziemia jest chroniona przed tym promieniowaniem atmosferą, której księżyc nie
posiada. Pomimo ochrony promieniowanie na ziemi dociera na głębokość 70 metrów
pod ziemię.
Jest to raczej nieszkodliwe promieniowanie śladowe, ale dociera poprzez
atmosferę oraz poprzez taką potężną wastwę ziemi.
Tymczasem w księżycowych warunkach, pozbawionych jakiejkolwiek ochrony przed
owym niezwykle intensywnym promieniowaniem, ani Hasselblad ani kamera filmowa
nie są niczym zabezpieczone i wszystkie zdjęcia nie wykazują śladów
promieniowania!
Poniżej link to instrukcji obsługi Hasselblada 500. Proszę zauważyć jak wygląda
wziernik i jaki jest precyzyjny. Obsługujac cos takiego bez dodatkowego
specjalnego osprzętu i zabezpieczenia jest praktycznie niemożliwe.

Poniżej link do wszystkich zdjęć.
[http://www.urmonas.net/manuals/500cm/500cm.html]
Te rękawice wyglądają (inna misja) na zbyt cienkie. Czyżby ręce kosmonautów nie
były zabezpieczone przed zabójczym promieniowaniem?
A jeżeli były, jaki elastyczny materiał użyto na owe rękawice?
O ile nam wiadomo, żaden z kosmonautów nie zachorował na chorobę popromienną i
nie problemu z rękami.
Jakoś tak się składa, że NASA nie publikuje zdjęć z kosmosu z gwiazdami! Czyżby
gwiazdy NASA w ogóle nie interesowały? Pochowały się przed kamerami?
A może po prostu unikają tematu jak pies jeża?
Przecież zwykłymi aparatami można robić zdjęcia gwiazd - tutaj, na ziemi, w
szczególności w Australii, gdzie mamy powietrze czyste i wiele miejsc bez
sztucznych świateł.
Zdjęć wykonywanych zwykłymi aparatami, bez teleskopów jest mnóstwo!

Link do mnóstwa zdjęć
[http://www.davidmalin.com/miller/general/dm_night.html]
Rozumiem doskonale, że fil fotograficzny ma wysoce ograniczona pojemność
kontrastową.
Ale skierowują obiektyw jedynie na gwiazdy, bez udziału Słońca czy pleneru
księżycowego problem ten w ogóle nie istnieje.
Tymczasem takich zdjęć nie ma z żadnej misji księżycowej! A wystarczyło
skierować obiektyw do góry i pstryknąć.
Żadnemu kosmonaucie nie przyszło to do głowy?
Nikomu w Houston nie zaświtało?
"Houston - mamy problem!"
Jeżeli ich gwiazdy w ogóle nie interesowały, po co w ogóle tam polecieli? Co
chcieli zbadać?
"Bujać to my panowie szlachta"
Ciekawy film!
Wysłana - 16 luty 2007 03:16
Koronny argument, Rosjanie wsypaliby Amerykanów, gdyby
wiedzieli, że lądowanie było fałszywe.
Tak więc milczenie Rosjii nie jest w ogóle argumentem!
Rosjanie z pewnościa wiedzą dokładnie kto i w jaki sposób zrobił 911 jak i
fałszywe ladowanie na księżycu czy inne paskudne rzeczy jak zbrodnie w Wietnamie
czy ostanie zbrodnie w Iraku.
Podobnie jak Amerykanie wiedzą o ofiarach w ludziach podczas nieudanych prób w
kosmosie Rosjan czy też ciemne sprawki rządów sowieckich, ich morderstwa
polityczne czy też zbrodnie popełniane wspólnie w Wietnamie czy w Afganistanie.
Ani jedni, ani drudzy nie wyjawiają owych tajemnic.
Obie strony milczą ponieważ obie strony mają niesłychaną ilość zbrodni do
ukrycia.
Przykład: wspólne zbrodnie sowietów i yankesów w Wietnamie - 2 milliony
ofiar.
Na temat zbrodniczego ataku Brytyjczyków na Granadę to już prawie nic nie wiemy.
Wiemy natomiast troszeczkę o tym, że Yankesi wyposażyli Saddama Hussejna w gazy
bojowe i na ich polecenie Saddam gazował Kurdów i Irańczyków.
Oczywiscie nadal nie posiadamy danych ile ludzi zginęło na polecenie USA a
wykonawcą był idiota Saddam Hussein. Idiota ponieważ tak się dawał Yankesom
nabierać i w końcu go powiesili.
Inny problem to sprawa ostatniej wojny na Bałkanach.
Miłosewicza sprzątnięto aby za dużo nie mówił.
Oczywiście media podały, że dostał zawału. Niejeden dostanie zawału podczas
tortur!
A Yankesi torturować lubią. O tym to wiemy.
Ostatnio przywódca Iranu mówi o Holokauście.
I co? Rosjanie coś komentują?
A powinni, ponieważ oni mają wszystkie archiwa z Auschwitz! Mówią coś?
Oczywiście że nie.
Dlaczego mieliby cokolwiek mówić na temat lądowania na Księżycu?
A zdjęcia są ewidentnie fałszowane, czego dałem jaskrawy i niepodważalny
przykład.
Zdjęcie jest z OFICJALNEJ strony NASA a ja je jedynie rozjaśniłem.
Jak pisałem wcześniej, zdjęć fałszowanych są wiele, a to jest jedynie skromny
przykład który mnie osobiście udało się znaleźć oraz udowodnić.
Następny problem.
Czy gwiazdy powinno się widzieć z powierzchni księżyca?
Skoro widać je w pobliżu Słońca!!!
Proszę załadować sobie zdjęcia z tego linku. Najlepiej z tej lewej kolumny,
ponieważ jest w zip formacie.
sohohttp://www.nascom.nasa.gov/data/realtime/realtime-c2-1024.html
Te jasne kropki to oczywiście gwiazdy.
Dlaczego gwiazd nie ma na zdjęciach z księżyca?
Dlatego, że było w tamtych latach rzeczą niemożliwą, aby przedstawić gwiazdy na sfałszowanych zdjęciach. Problem polega na tym, że gwiazdy te wyglądają zupełnie inaczej z księżyca niż z Ziemi ponieważ widzi się je z zupełnie innego kąta.
Innym poważnym problemem jest synchronizowanie tła gwiezdnego z innymi zdjęciami.
Najmniej zdolny astronom od razu zauważyłby nieprawidłowości.
A wtedy nie było komputerowej techniki, która umożliwiłaby takie doskonałe
sfałszowanie zdjęć aby na nich widniały obrazy gwiazd widziane z powierzchni
Księżyca a więc inaczej niż widać je z Ziemi.
Po za tym, według NASA, powierzchnia Księżyca odbija zaledwie 7% światła
słonecznego. Więc widoczność gwiazd była doskonała.
Ciekawe zdjęcia
http://www.erichufschmid.net/Apollo-was-inside-Job.html
[EN]
Poniżej link do fantastycznego artykułu i wuelu originalnych zdjęć.
members.aol.com/painfulquestions/ApolloMoonHoax.pdf
[EN]
Jednym z ciekawych punktów jest fakt smug czy też promieni słonecznych, które
widać na zdjęciach rzekomego Słońca widzianego z księżyca.
Smugi te są widoczne JEDYNIE w atmosferze a nie w prózni.
Następny argument.
Na Księżycu używano aparatu Hasselblad, który praktycznie nie był przystosowany
do pracy w warunkach księżycowych.
Na księżycu są temperatury rzędu -180F - +200F. Żadna emulsja fotograficzna nie
jest w stanie pracować w takich temperaturach.
[http://www.ufos-aliens.co.uk/cosmicapollo.html]
[EN]
W tym linku jest mnóstwo zdjęć z księżyca. Zdjęcia z Hasselblada są takie
dokładne, jak najdokładniejsze zdjęcia w dzisiejszych czasach. Cyfrowa
fotografia jeszcze nie dorównuje jakości filmów a optyka Zeissa (taką posiada
Hasselblad) jest nadal najlepszą na Ziemi.
Wysłana - 17 luty 2007
Do zdjęć z Księżyca jeszcze powrócimy. Zapewniam że będzie
wesoło ponieważ doskonale znam optykę oraz techniki wykonywania zdjęć.
Mam także przyjaciela fotografa, który w przypadkach wyjątkowo trudnych może mi
pomóc.
Wracają do tematu, proszę sobie obejrzeć poniższy film.
www.EricHufschmid.net/apollo11_press_conference.wmv
Jest to konferencja prasowa po 'sukcesie' w kosmosie a uczestnikami są Neil
Armstrong, Michael Collins, oraz Buzz Aldrin.
Uważam, że nie trzeba znać języka angielskiego aby zorientować się o co tutaj
chodzi.
Przy oglądaniu owego króciutkiego filmu mamy w sumie dwie opcje.
1. Na fimie widzimy niezwykle zestresowanych oszustów, którzy obawiają się, że
mogą popełnić jakiś idiotyczny błąd i wsypać całą sprawę i najeść się mnóstwa
wstydu.
2. Na filmie widzimy ekstatycznych zwycięzców kosmosu i Księżyca, którzy
przepełnieni radością i dumą chcą się ze wszystkim podzielić fantastycznymi
wrażeniami z tej niesamowitej i fantastycznej podróży.
Gdy wyłączam dźwięk na moim komputerze oglądając ten film, mam wrażenie, że
przemawiający astronauta jest... zbrodniarzem, który opisuje z niechęcią
zabójstwo własnej matki. Świadczy o tym nie tylko jego głos ale wyraz twarzy.
Radzę przeprowadzić taki eksperyment i wyobrazić sobie, ze o czymś takim ten
facet mówi!
Jakże to odmienne od zwycięzkich sportowców, aktorów czy piosenkarzy
odbierających nagrody za szczególne osiągnięcia czy zwycięstwa.
Tychże nie można powstrzymać od mówienia i trzeba im ograniczać czas na antenie!
Proszę zwrócić uwagę na wspólne zaplatanie rąk.
Typowe pozy polityków, aby językiem ciała nie wykazać, że się kłamie. Wszyscy
trzej astronauci w desperacji sposób starają się ukryć język ciała zaplatając
palce aby nieuważnym gestem nie pokazać, że kłamią.
Gwoli ciekawości zacytuję jedną znamienną wypowiedź z tej konferencji. Zdania
tego nie ma w tym fragmencie tego filmu. Został on usunięty!
"Nie widzieliśmy gwiazd na Księżycu!"
Po tym zdaniu to żadne wyjaśnienie optyki jest w sumie niepotrzebne. Nawet piloci widzą gwiazdy podczas lotów kilkunastokrotnie jasniejsze niż my widzimy na ziemi.
GWIAZD NIE BYŁO! Pochowały się strachu przed zwycięskimi Amerykanami!
Wysłana - 24 luty 2007 04:58
NASA najlepsze momenty -
Sorki, ale te mizerne filmiki, nieostre, z 'powierzchni' Księżyca nie są w ogóle
przekonywujące.
Skoki nie wyzsze niż 40 cm a przyspieszone 1.5 wyglądaja rzeczywiście jak
podskoki na Area 51 a nie na powierzchni księżyca.
No i oczywiście gwiazd nie sfilmowano.
To wszystko, co wasza ekipa posiada?
Jakość filmu podobna do jakości sfałszowanych filmów z Bin Ladenem.
Coś yankeska technologia się cofa i z jakością coraz gorzej, nie mówiąc już o
prawdomówności.
I mamy wierzyć na podstawie kilku nieostrych filmów oraz wywiadów ciężko
przestraszonych astronautów?
Podobno widzieli UFO po drodze a ufoludki zagrozili im palcem aby się tym nie
chwalić!
Niezła teoria konspiracyjna propagowana przez wortala i spółkę.
A już myslałem, że wortal jest anty konspiracyjny!
Oszustwa księżycowe część druga.
źródło tej pracy - http://badacz.blog.onet.pl/1,AR2_2007-09-24_2007-09-30,index.html