Jeszcze nie tak dawno mieliśmy demokrację socjalistyczną. Dziwo to było
wszystkim, tylko nie demokracją. Skończono z tą doktryną w 1981 roku.
Teraz istnieje także dziwo, któremu nadaje się bluźniercze imię -
demokracja.
Proponowałbym nazwać to dziwo bardziej trafnie. Demokracja syjonistyczna, lub - demo(n)kracja.
Nie jest to na pewno demokracja, ponieważ
demokracja polega na tym,
że ludzie rządzą za pomocą wybranych przez siebie przedstawicieli
którzy z kolei zabiegają o to, aby wola
wyborców była wypełniana.
Skąd się wziął właściwy termin demokracji?
Demo - lud, krato -władza władza ludu - z greckiego.
Wzięto go z wczesnych stadiów USA.
W pewnych miastach tzw, Dzikiego Zachodu panowała autentyczna demokracja.
Radzę się dobrze zapoznać z jej opisem, ponieważ natychmiast
wyjdzie z niego rzeczywiste źródło
problemów obecnej demokracji syjonistycznej i źródło wszystkich ekonomicznych
problemów, tak w Polsce, jak i w wielu innych krajach "demokratycznych".
Wyobraźmy sobie 2000 ludzi w jednym z miasteczek Dzikiego
Zachodu w USA, którzy znaleźli trochę złota, mają
trochę wartościowych rzeczy prywatnych i znaleźli dobre miejsce na osiedlenie.
Pobudowano domy,
kościół, knajpę i postanowiono zrobić szeryfa, czyli stróża
prawa. Jack był postawny, uczciwy facet,
więc jego wybrano na przedstawiciela prawa, a Jamesa wybrano na szefa czyli mera
miasta, aby je reprezentował oraz organizował pieniądze na różne potrzeby.
Zorganizowano składki na pensje szeryfa i mera. Składki te nazwano podatkami.
Zorganizowano także strzeżony bank z kratami w oknach pod czułą opieką mera
i szeryfa, ponieważ nie było
bezpiecznie trzymać pieniądze oraz złoto pod poduszką. Tak więc każdy, kto miał
trochę gotówki, zaniósł ją do bezpieczniejszego miejsca, czyli do banku.
Proste i logiczne? Dodam, że bank z pracującymi w nim ludźmi był opłacany
podatkami. Kiedy Greg chciał
zapłacić Jasonowi za krowę, wysyłał żonę do banku z kawałkiem papieru z własnym
podpisem: - "Proszę wypłacić z mojego konta Jasonowi 5 dolarów".
T
W taki
sposób
powstał czek bankowy.
Jak na razie wszystko jest zrozumiałe i w taki spososób w rzeczywistej
demokracji powinno to wszystko funkcjonować.
Załóżmy, że to miateczko chce wybudować elektrownię. Zbierają się mieszkańcy miasteczka i obliczają koszty, decydują o lokacji oraz informują mera, ze postanowili zbudować elektrownię dla miasta. Także poinformowali go, ze zgadzają się na pokrycie kosztów tej elektrowni i elektrownia ta będzie dostarczała prądu po kosztach własnych z ewentualną nadwyżką na naprawy czy modernizację lub zwiększenie mocy.
Zauważmy kolejność rzeczy!
1. Mieszkańcy wychodzą z postulatem do mera.
2. Mer nie ma szansy na odmówienie wykonania planu, ponieważ z chwilą odmowy wykonania żądania mieszkańców zostanie zastąpiony innym merem.
Inaczej mówiąc, po to jest rząd w rzeczywistym demokratycznym państwie, aby wykonywał wolę ludu.
Teraz już wiemy, że to jest mrzonka w dzisiejszym świecie.
Tak naprawdę to rząd manipulując nami stara się przekonać nas, że taka czy inna jego polityka jest dla nas niezwykle korzystna i bylibyśmy wyjątkowymi głupcami, gdybyśmy się na takie propozycje nie zgodzili, ponieważ ich ekonomiści obliczyli, że.... Nie muszę chyba kończyć, prawda?
Rezultaty rządów pod nadzorem owych 'ekspertów' są nam doskonale znane. Oczywiście rząd oraz JEGO eksperci ZAWSZE mają rację.
Zatem nie mamy demokracji ale to dziwo, które nazywam demo(n)kracją
Na czym polegają NASZE problemy w demonkracji?
Pierwszy i główny problem polega na tym, że właścicielem banku jest prywatna osoba (lub grupa osób) - mając siłę pieniądza w ręku, grupa ta rządzi faktycznie państwem, wywierając za pomocą WŁASNYCH mediów presję na rząd oraz na jego poddanych.
Media są najważniejszym instrumentem
międzynarodowej finasjery światowej.
Wystarczy sprawdzić, kto kontroluje Narodowy Bank Polski, i już wiadomo kto rządzi
krajem.
Wielu ludzi dziwi się, w jaki sposób przed rokiem 1981 gospodarka polska jakoś funkcjonowała,
pomimo, że mało kto pracował, większość przykradała, Sowieci zabierali połowę
ale jakoś z reguły na chleb i pół litra wódki starczało.
Tłumaczy się nam, że
-
"... nikomu się nie chce robić"
A za Gierka to chciało się komuś robić?
Przemyślmy to sobie!
Jak to możliwe, że za komuny w Polsce była całkowicie bezpłatna opieka lekarska,
bezpłatne szkolnictwo, a Zachodu na to nie stać!
Więcej, w Polsce nie było bezrobocia, większość pracowników
"udawała że pracuje a
rząd udawał że płaci"! Nie było kokosów ale nie było ubóstwa
pomimo, że nadużycia rządowych aparatczyków w stosunku do mienia państwowego sięgały szczytów!
"Pracuj uczciwie i przykradaj" był jak najbardziej poważnym sloganem stosowanym przez masy.
Wielu ludzi na Zachodzie nie
może wyjść z podziwu, w jaki sposób Polacy żyli w tym okresie.
Pijaństwo w pracy było w niektórych branżach nagminne.
Do tego jeszcze ciężka łapa sowiecka dodawała do problemów i długi polskie
wynosiły zaledwie 20 miliardów dolarów.
Po dojściu Wałęsy do władzy rozprzedano większość mienia narodowego za blisko pół
TRYLIONA dolarów i
zaciągnięto pożyczek na ponad 200 miliardów dolarów, a na domiar
złego obywatele polscy pozadłużali się prywatnie na następne kilkadziesiąt miliardów dolarów, kupując ziemię,
domy, mieszkania, samochody i wiele innych dóbr na raty.
Oto pytanie - ile dobrobytu Polska zakupiła na sumę około 3/4
tryliona
dolarów????
Pamiętajmy, że za komuny nie było tych pieniędzy a teraz są?
Tyle zapłaciliśmy za rzekomy dobrobyt!
Wyjaśnię to
jeszcze prościej.
Wyobraźcie sobie, że facet ma dom wartości $1 000,000 oraz $10,000 dolarów
długu.
Postanowił sprzedać dom, i dopożyczyć jeszcze $200,000 dolarów ponieważ chciałby
na pewien okres czasu pomieszkać w wynajętym domu a posiadaną gotówkę pomnożyć
zakładając biznes, powiedzmy sprzedaż sprzętu elektronicznego.
Facet dysponowałby następującą gotówką.
$1,000 000 minus $20,000 plus $200,000 = $1,180 000!
W podobnej sytuacji powinien znajdować się majątek Polski po wyprzedaży OLBRZYMIEGO majątku
narodowego i zaciągnięciu mnóstwa pożyczek.
Wróćmy jeszcze do czasów Gierka.
Posiadaliśmy banki pod raczej
pocieszną nazwą - Kasa Zapomogowo Pożyczkowa.
Kasy te nie potrzebowały lichwiarskich procentów, ponieważ rząd otrzymywał
pieniądze w postaci podatków. Kasy były
częścią Narodowego Banku Polskiego.
Bank był pod opieką rządu i nie wymagano od banku zysków, no bo z jakiej
racji!
Mieliśmy także PKO! Polska Kasa Oszczędnościowa! Instytucja taka na Zachodzie jest zjawiskiem niemal nie znanym, ponieważ większość obywateli ma długi w bankach a nie oszczędności.
Dlatego, że nie było banków na wzór żydowskiej lichwy, nikt z Polaków za komuny nie był zadłużony!
Niestety jest to lichwa, ponieważ karty kredytowe są oprocentowanie podwójnie. Płaci do 20% kupujący ale sprzedający także płaci 2-4% = razem do $24% PLUS odsetki, bankowe opłaty, podatek, procent za wyjęcie gotówki z automatu, no i kary za nie zapłacenie w czasie nawet $1.00 o kara taka jest raczej dotkliwa - często $30.
Wygląda więc na to, że przeciętna karta kredytowa ma zysk około 25%.
Jeżeli to nie jest lichwa, to co jest lichwą?
Oto powody sprawnego funkcjonowania państwa za czasów Gierka. Oczywiście
galopująca korupcja oraz brak kompetencji rządu spowodowały niedobory
podstawowych produktów żywnościowych i kryzys w roku 1981.
W świetle powyższego, jakie prawo do istnienia ma prywatny bank w
czysto demokratycznym
ustroju?
Żadnego. Bank powinien być jedynie państwowy. Bank
państwowy powinien być pod nadzorem premiera (oczywiście Polaka)
a bank ten miałby
pieniądze podatkowe a także funkcjonowałby jako kasa
pożyczkowo - oszczędnościowa na 0 lub 1 %.
|
Kiedy Hitler usunął prywatnych bankierów i zaczął kontrolować banki obniżając procenty do 1%, nastąpił w Niemczech cud gospodarczy. W 1933 roku Niemcy spłacając reparacyjne długi za najazdy na kraje europejskie w pierwszej wojnie światowej były w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej. Gorzej. Międzynarodowi Żydzi, głównie z USA ogłosili bojkot Niemiec w odpowiedzi na wybór Hitlera na Kanclerza III Rzeszy i Niemcy w 1933 roku były gospodarczo niemal całkowicie zrujnowane.
Co było przyczyną tego, że
w ciągu
zaledwie 6 lat, z zadłużonych, ubogich Niemiec powstała
jedna z największych potęg
na globie ziemskim? |
Kto ciągnie zyski bez żadnej użytecznej pracy?
Prywatne banki, którzy niczego nie produkują, nie mają niemal żadnego pożytecznego serwisu oprócz odbierania ludziom pieniędzy.
Wystarczy wyeliminować prywatny system bankowy i zastąpić go rządowym, kontrolowanym przez rząd bankiem a nastąpi natychmiastowa poprawa bytu.
Kluczem dobrobytu jest bank pod uczciwą kontrolą rządu.. Należałoby taki bank w odpowiedni sposób
regulować i przyznawać pożyczki nie wszystkim, którzy je chcą, ale tym, którzy
mogą je spłacać oraz posiadają warunki finansowe na owe spłaty.
Takie podejście do sprawy wyeliminuje potrzeby eksmisji z domu, którego
małżeństwo nie jest w stanie spłacać, ponieważ oni mogą tej pożyczki po prostu
nie otrzymać, ponieważ ich zarobki nie są wystarczające, aby spłacać raty.
Zysk ze sprzedanych towarów czy pracy przypadałby tym, którzy je produkują a nie
lichwiarskim bankom prywatnym.
Wyobraźmy sobie Bank Polski, gdzie wpłacane są podatki, trzymane są oszczędności
i dawane są pożyczki bezprocentowe.
Co działoby się w takim przypadku?
Przede wszystkim
Bank nie musiałby pożyczać od
nikogo pieniędzy i spłacać lichwiarskich odsetek.
Natychmiast wzrastałby popyt na towary ponieważ zyski trafiałyby do producentów,
a kupujący, spłaciwszy jedne pożyczki (z łatwością ponieważ
byłyby nie oprocentowane) braliby
drugie pożyczki i kupowaliby następne dobra materialne.
Wzrastałby popyt na dobra materialne, wzrastałaby produkcja, ludzie
zarabialiby więcej,
kupowano by jeszcze więcej i gospodarka eksplodowałaby w szybkim tempie.
Każdy towar jest opodatkowany i rząd otrzymywałby masę pieniędzy podatkowych.
Dlaczego?
Ludzi nie byliby okradani przez banki. Więcej
sprzedanych produktów, więcej podatków dla rządu, więcej
pieniędzy w banku
rządowym, rząd ogłasza bezpłatną edukację ponieważ
ma olbrzymie nadwyżki gotówki!
Bezpłatna edukacja daje więcej pieniędzy rodzinie, która wydaje
ponownie te pieniądze na towary, wyjeżdża na urlopy, kupuje pamiątki, samochody
itd. i rząd ma znowu więcej podatków i postanawia zafundować społeczeństwu
bezpłatną opiekę lekarską a nawet bezpłatne lekarstwa.
Ponownie wzrasta popyt, ogranicza się godziny pracy, zwiększa urlopy, rząd
nie ma co z pieniędzmi podatkowymi robić. Może budować lepsze drogi, nowe linie
kolejowe, nowocześniejsze szpitale, nowoczesne lotniska, luksusowe mieszkania
itd.
Tymczasem w dzisiejszej demonkracji syjonistycznej, wszystkie te zyski, zamiast
pozostawać w kraju i budować w nim dostatek, zyski te są zagarniane przez
prywatne banki, które niczego nie produkując, powodują nędzę w każdym
tzw. demokratycznym kraju!
Efekt grabieży bankowej jest taki, że banki mają miliardowe zyski, a ofiarami są ci, którzy są zmuszani do korzystania z ich niezwykle kosztownych 'usług'.
Czy rząd nie mógłby wydać kart kredytowych na 1%?
Oczywiście że mógłby. Ale prywatne banki rządzące krajem nigdy na to nie pozwolą.
|
John F. Kennedy tak kiedyś planował, ale amerykańskie banki wespół z
bankami watykańskimi
nie bardzo się na to zgadzały i wszczepiono mu do głowy śmiertelna dawkę ołowiu.
Zdążył nawet wydać i rozprowadzić 5.7 miliarda srebrnych rządowych dolarów. |
Przykład Australii.
W Australii naród
jest zadłużony na ponad 200 miliardów dolarów długu wewnętrznego!
Banki mają zwykle prawo zmiany oprocentowania według własnego
upodobania.
I tak w Australii w latach 1986-87 banki podniosły sobie ogólne procenty lichwy z 6% na
18%!!! W wielu przypadkach procenty dla biznesów wzrosły do ponad 27%!
Wiele przedsiębiorstw upadło, wielu ludzi odebrało sobie życie nie mogąc pogodzić się
ze stratami finansowymi oraz utratą biznesu - źródła dochodów oraz
powodów do dumy.
Banki mogą prawo podnosić procenty do 50%
a nawet i do 1000%.
Kto może je powstrzymać i na jakiej podstawie? Nikt i podstawy prawnej nie ma, ponieważ w umowie z bankiem jest ZAWSZE wyraźna klauzula pisana najmniejszym drukiem.
Pisze tam mniej więcej tak: "Bank ma prawo do zrewidowania wszystkich przepisów."
To jedno zdanie wszystko wyjaśnia. Podpisując umowę z bankiem podpisujemy się pod WSZYSTKIMI jego przepisami, obecnymi, przeszłymi a także tymi, które zmienią OBECNE przepisy i bank posiada wszelkie prawo do zmiany KAŻDEGO przepisu i KAŻDEJ UMOWY CZY KONTRAKTU.
Bank ma 'prawo' w każdej chwili ponieść wysokość oprocentowania do wysokości,
jakiej zapragnie. Ponieważ bank musi mieć potężny zysk, pomimo,
że niczego nie wytwarza.
Wytwórca/producent nie musi mieć zysku, według lichwiarskiego banku ale bank musi mieć
wręcz nieprzyzwoity zysk.
Wytwórca nie może podnieść sobie zysku, bank może, kiedy tylko
zapragnie.
Jest jeszcze gorzej.
Ponieważ w ceny są wliczone bankowo-lichwiarskie odsetki, ceny produktów są wysokie aby pokryć bankową lichwę!
Wystarczy zaproponować sprzedawcy zapłatę gotówką i niemal zawsze można cenę produktu obniżyć o koszt karty kredytowej.
Co możemy zrobić oprócz unikania banku?
Tyle samo, ile zrobiliśmy tym, którzy popodnosili ceny paliwa.
Nie mieli żadnej innej przyczyny podwyżek, poza chciwością.
Co kto zrobił?
Nikt nie zrobił nic.
Upps... przepraszam, w Australii zastrajkowali kierowcy TIRów. Zablokowali Sydney na parę godzin. Może się to powtórzyć ale demonkratyczne rządy już mają na to przygotowane prawo i będą zamykać organizatorów, na co najmniej 2 tygodnie - bez aktu oskarżenia czy możliwości kontaktowania się z prawnikiem.
(Już w tej chwili rząd australijski wprowadził prawo antyterorystyczne, w
którym są takie drakońskie paragrafy, przy których ekipa Gierka to nieszkodliwe
marionetki komunistyczne.)
Po 2 tygodniach wypuszczą ale zarobek 2 tygodniowy się utraci, co jest
niezwykle dotkliwym
ciosem finansowym.
Witamy demonkrację.
W Australii Commenwealth Bank miał niedawno rekordowy profit - 4.5 miliarda
dolarów.
Co byłoby, gdyby te zyski pozostały w kieszeni
Australijczyków?
A takich banków w Australii jest więcej. Niech każdy okradnie obywateli na 3
miliardy dolarów to jest to 24 miliardy dolarów, za które można kupić masę
towaru. Mając taki zbyt roczny australijskie przedsiębiorstwa nie nadążałyby z
produkcją!
Bezrobocie zniknęłoby w ciągu dwóch miesięcy i ile podatków
wpłaciliby
nowi pracownicy na konto rządu? Będąc na zasiłkach dla bezrobotnych byli
ciężarem dla rządu a nagle wspierają ten rząd!
Z potężnych strat na niezłe zyski!!!
Rok lub dwa i Australia miałaby wolną edukację bo rząd nie wiedziałby, co robić z pieniędzmi.
Lichwiarskie, prywatne banki powodują upadek całych narodów!
Oto przyczyna nędzy Polski, nędzy w USA (w kilku stanach dochodzi do 50%
bezrobocia) i nędzy innych narodów.
Przyczyną nędzy i wojen są... banki. Dzięki ich 'zyskom' wiele produkcji się nie opłaca,
innym praca się nie opłaca, ponieważ zyski idą w ręce chciwych
oraz niezwykle okrutnych lichwiarzy.
Banki także rujnują biznesy cofając im pożyczki i stosując najrozmaitsze
nadużycia oraz oszustwa.
A dodajmy jeszcze do tego oszustwa na Wall Street i już wszystko wiemy, skąd się
kryzysy biorą takie, jak niedawny i nadal trwający kryzys paliwowy.
Czy widział ktoś rozwalone szyby naftowe, odpowiedzialne za drakońskie cele
paliwa? Katrina zniszczyła szyby? Ile kłamstw nam jeszcze napiszą?
Pieniądz nie jest celem życia, a dzięki bankom pieniądz STAŁ się on głównym celem życia.
Za komuny nie było takich banków, jakie mamy obecnie. Co to oznaczało? Oznaczało
to, że szło się do kasy zapomogowo pożyczkowej, załatwiało się pożyczkę na kupno
kolorowego telewizora. Pracownik sprawdzał dane, sprawdzał miejsce pracy i
wysokość zarobku, decydował, czy osoba jest w stanie spłacać
zaciągniętą
pożyczkę. Jeżeli tak, otrzymywał talon na TV, szedł do sklepu i przedstawiał
talon (czek) odbierał TV i bezprocentowo spłacał pożyczkę.
Jeżeli TV kosztowało 2000 zł to płacił 20 rat po 100 zł. To wszystko.
Stać go było na nowy TV? Według kasy, tak.
Czy dzisiaj nas stać?
Niech ktoś policzy. Za 2000 zł (jeśli kupisz na 4 lata) to zapłacisz razem ponad
4000 zł.
Te 2000 zł mógłby dać jako zaliczkę na następny zakup ale biorąc pożyczkę z
banku, na razie go na to nie stać.
Bank zarobił a kto stracił?
1. Klient.
2. Państwo, ponieważ klient stracił i nie kupił niczego
więcej, a więc nie
zapłacił podatku państwu za następny towar, ponieważ zysk poszedł do banku.
Wielu ludzi daje się na to nabrać na tyle, że po pewnych czasie płacą latami
jedynie odsetki, zwłaszcza za domy, a pożyczka w ogóle nie maleje a nawet rośnie,
bo czasami trzeba pożyczyć pieniądze np. na pogrzeb lub inne nagłe wypadki a
bank mając zabezpieczenie w domu, chętnie pożycza. Potem nie stać nawet na
spłaty i klient pozostawia dom (sprzedaje) oddaje długi i zamieszkuje u
teściowej.
Przez 20 lat wzbogacił się bank a klient stracił niemal wszystko.
Taka kosztowna jest ruletka bankowa. A banki wręcz zapraszają do hazardu wiedząc
doskonale, że większość da się na to nabrać ponieważ
taka jest natura ludzka. Większość daje się nabierać.
W wielu krajach gry hazardowe są słusznie nielegalne.
Zjawisko bardzo dobrze znane ale w przypadku banków takiego określenia się nie
używa i wszystko jest zgodne z prawem.
Dzieje się tak, ponieważ rząd dostał się pod kontrolę banków zachodnich i one
żerują na gospodarce wysysając wszelkie zyski przeciętnego człowieka czy
przeciętnego przedsiębiorstwa.
Oczywiście politykom to nie przeszkadza, ponieważ zarabiają tyle, że nie tylko
ich stać na odsetki, jeszcze im zostaje na odłożenie. Po za tym biorą do rąk
potężne łapówki, aby banki czy inne wielkie ryby miały potężne zyski.
Zwykły człowiek nie musi mieć zysku.
Na tym polega krwiopijcze oblicze prywatnych banków, jakich przez
dziesięciolecia Polska
nie znała.
Tak więc nas oszukano wprowadzając tzw. demonkrację, iście szatański system
ograbiania i wyzysku człowieka pracy.
A to dopiero początek problemów.
Mówi się, że staliśmy się niewolnikami pieniądza.
N i e p r a w d a ! ! !
Staliśmy się niewolnikami banków!
Staliśmy się niewolnikami banków, ponieważ musimy płacić lichwę do banku,
ponieważ daliśmy się w nią wmanewrować.
Wielu pyta o
rozwiązanie.
Jest tylko jedno wyjście.
Postawić człowieka typu Piłsudski na czele POLSKIEGO rządu, złożonego
wyłącznie z POLAKÓW.
Nacjonalizacja CAŁEGO polskiego przemysłu. Wszystko, co zagraniczni inwestorzy
od nas ukradli (a rzadko uczciwie kupowali!) odebrać bez kompensacji. Inwestowali z dużym
ryzykiem w byłym kraju komunistycznym i każdy kalkulował spore ryzyko.
Zresztą
co nas ONI obchodzą.
Tych polityków, którzy powyprzedawali majątek narodowy za bezcen, stosując nieuczciwe metody i biorąc potężne
łapówki, rozliczyć, pozbawić mienia, i zamknąć do więzień, a
majatki zdrajców narodu polskiego przejąć na skarb państwa.
1. Odebrać licencje prywatnym bankom.
2. Uczynić lichwę karalnym przestępstwem.
3. Odrestaurować Narodowy Bank
Polski z gałęziami w całej Polsce.
Tylko gdzie znaleźć takiego człowieka, który będzie tego w stanie dokonać?
Takie rządy są możliwe ponieważ mieliśmy je przez dziesięciolecia!
Co powyżej opisałem jest definitywnie rozwiązaniem ale chyba raczej nierealnym.
Ktoś taki, jak Piłsudski musiałby oczyścić
Polskę i polski rząd ze wszystkich ludzi,
którzy jedynie pozują na Polaków, zmieniają nazwiska i ukrywając
w ten sposób tak przeszłość,
jak i pochodzenie.
To doprowadziłoby do międzynarodowego bojkotu gospodarczego Polski przez
syjonistów i jedynym wyjściem byłoby prosić o pomoc Putina. Bez pomocy silnego
sąsiada nacjonalizacja jest niemożliwą.
Ale czy naszemu sąsiadowi można ufać?
Zaczął rozliczać oligarchów ale czy jest
na tyle mocny, że wygra z nimi walkę we własnym kraju?
Polska jest smakowitym kąskiem w rękach syjonistów, przyczółkiem USA
przeciwko Rosji i bez przelewu krwi najprawdopodobniej by się nie obeszło.
Są pewne możliwości, ponieważ w USA grozi wojna domowa (jest tam aż tak źle) i wtedy
można się spodziewać konkretnych zmian. USA się znacznie osłabią aby interweniować
i będą im groziły ataki ze wszystkich stron. Tajwan będzie odebrany przez Chiny,
będą się mnożyć bunty w podbitych państwach jak Filipiny, Południowa Korea,
Haiti i wiele, wiele innych.
Upadek imperium amerykańskiego wydaje się być pewnym i jest to jedynie
kwestia czasu.
Podobnie jak widzieliśmy
upadek ZSRR i muru berlińskiego, także będziemy widzieli upadek imperium
amerykańskiego.
Wałęsa kiedyś powiedział jedno bardzo mądre zdanie.
"Kto ma media, ten ma władzę" - niezwykle
trafne spostrzeżenie.
Medium jeszcze nie ocenzurowanym jest Internet. Należy z niego korzystać zanim
ten raj się skończy. Mając Internet, mamy sporą władzę
i wiedzę.
Dlaczego jesteśmy tak zniewalani?
Władca tego świata przygotowywuje nam nowy system rzadów, zwany Globalizacją i podczas rządu światowego nastapi taki ucisk, jakiego jeszcze świat nie widział od swego początku.
Compass zapoczątkował niezwykle ciekawy temat. Pada wiele pozornie logicznych
stwierdzeń ale prawda na temat banków wyziera z tematu.
Co jest procesem zamiany Wolnych Ludzi w NIEWOLNIKÓW ? ? ? . . .
PRYWATNY SYSTEM BANKOWY.
Gdzie są pieniądze świata?
W bankach.
Gdzie są nasze pieniądze? Oczywiście że w bankach.
Kto ma największe zyski na globie ziemskim? Banki!
Co banki produkują? Ubóstwo narodów!
U kogo są zadłużone rządy państw? W bankach.
0% pożyczek w PRL nie było mrzonką, ponieważ ten system istniał kilkadziesiąt
lat i nie finanse go rozwaliły ale nieudolność ówczesnego rządu.
Gdyby rząd zezwolił na rozwój prywatnych przedsiębiorstw, zamiast je GNĘBIĆ
astronomicznymi podatkami, popyt był tak olbrzymi, że rzeczywiście w ciągu kilku
lat można by zrobić z Polski drugą Japonię!
W tamtych czasach każdy prywatny biznes przynosił olbrzymie zyski, pomimo
nakładania horrendalnych podatków na prywaciarzy.
Badylarze, czyli hodowcy pomidorów i ogórków byli najzamożniejszą częścią
społeczeństwa!!! Badylarz to był BOGATY człowiek! Córka badylarza była najlepszą
gratką, jaką facet mógł złapać za żonę!
Tymczasem ekipa Gierka robiła wszystko, aby badylarstwo pognębić i zniszczyć.
Gdyby inna postawa rządu, powstałoby mnóstwo prywatnych przedsiębiorstw, bez
pożyczek bankowych! Istniały w tych czasach warsztaty samochodowe czy
lakiernicze, piekarnie i inne małe biznesy i wszystkie te przedsiębiorstwa
szczyciły się dużymi zyskami, pomimo krucjaty podatkowej rządu.
Gdyby ustalono odpowiedni podatek, nie wspomnę o pożyczkach na 0-1%, ekonomia
PRL skoczyłaby na poziom niewyobrażalnie wielki.
Dlaczego?
Nie było krwiopijczych, bezproduktywnych i pasożytniczych prywatnych banków.
Możecie sobie wyliczać co chcecie, powyżej opisuję wam prawdę jaką znam z
doświadczenia życiowego.
Wpadliście w łapy prywatnych banków i co macie?
Buty do podzelowania z USA ponieważ was nie stać na żaden przemysł, bo późniejsi
kacykowie i zdrajcy narodu wyprzedali niemal cały polski przemysł na Zachód i
teraz jedni z was ryją w zachodnich biznesach za psie pieniądze a inni żebrzą na
ulicach za kawałkiem chleba. Inni nie płacą wcale czynszu, bo nie stać i nędza
się pogłębia.
Tyle wam dały banki lichwiarskie.
A każdy rząd 'polski' 'wybrany' przez społeczeństwo stara się za wszelką cenę
skłócić to społeczeństwo, aby zajęło się ono swoimi sztucznie wywołanymi
problemami zamiast zacząć zadawać najbardziej bezwstydne pytanie w kapitalizmie.
Pytanie to brzmi: gdzie są pieniądze?
Pytanie znienawidzone przez bani. Gdzie są pieniądze?
Rząd sprzedał majątek narodowy wartości blisko pół tryliona dolarów USA!
Zaraz mamy to 'bezwstydne pytanie':
Gdzie są pieniądze?
Odpowiedź jest prosta. Pieniądze są w bankach. Naród nie ma pieniędzy ponieważ
są one w rękach prywatnych bankierów.
Kto ma zyski? Banki?
Możecie sobie wyliczać do śmierci procenty oraz dywidendy, a ja wam zadam zawsze
nieprzyzwoite pytanie, na którego dźwięk z reguły widzi się w odpowiedzi
idiotyczną minę.
GDZIE SĄ PIENIĄDZE!?
Im częściej będziemy zadawać te pytania, tym częściej zobaczymy te zakłopotane
miny.
Hitler to zrozumiał i w ciągu 6 lat zrobił z ubogich Niemiec największą potęgę
militarną i ekonomiczną.
Nie chwalę Hitlera ale jego cud gospodarczy wcale nie był takim cudem. Zwykła
prosta ekonomia. Nie pozwolił, aby lichwa zubożyła naród niemiecki.
Tymczasem 'polscy' zdrajcy pchają kraj w brudne łapy lichwyiarzy.
Oto dlaczego sie pogarsza a nie polepsza.
![]() |
| Atocus |
|
Po za tym nie widzę problemu abyś się włączył do dyskusji. Bardzo cenię sobie twoje opinie i tego drugiego kolegi, który tyle wnosi do tych dyskusji' Mam nadzieję, że w jakiś sposób ktoś wyjaśni owo zjawisko cudu na Renem. Powtarzam pytanie, na które jakoś nikt nie zna podpowiedzi. W jaki sposób, za pomocą jakich posunięć ekonomicznych rząd hitlerowski był w stanie wydźwignąc Niemcy z niezwykle ciężkiej depresji, w której Niemcy znalazły się po przegranej I Wojnie. Przypominam, że Niemcy musieli płacić horrendalne odszkodowania za straty spowodowane ich agresją. Odszkodowania były olbrzymie, gospodarka w ruinie i galopująca bieda z nędzą. Na dokładke wybrano znanego awanturnika, Hitlera na kanclerza a jego niechlubne dzieło, "Main Kampf" spowodowało bojkot gospodarczy Niemiec na całym świecie. Jak to jest możliwe, że ubogie, znajdujące się na skraju przepaści Niemcy były w stanie w ciągu zaledwie sześciu lat stać się nawiększą potęgą świata, uderzyć na niemal cały świat, i gdyby nie interwencja USA, najprawdopodobniej nie byłoby dzisiaj ani Rosji, ani Europy a jedno potężne państwo niemieckie. Uważam, że ówczesny rząd zastosował fantastyczną receptę na dobrobyt. A tutaj takie tęgie głowy jak wortal czy ciekawy i co? Nie macie pojęcia, jak to było możliwe? Co prawda pewnych wskazówek udzielił nam GDC. Sugerujesz ze wysiedlania zydów, zabór mienia rozpoczął się równo z 1 wrzesnia 1939 roku. Dobrze wiesz ze Zydzi mieli problemy wiele lat wczesniej w niemczech. Czyżby zabór mienia żydowskiego spowodował rozkwit państwa. Chyba nie to chciałeś powiedzieć, ponieważ byłby to antysemityzm. Ja dalej twierdzę, że pożyczki na 0-1% są kluczem doskonałej ekonomi i Niemcy oraz Polska powojenna są tego klasycznym przykładem. ciekawy i wortal - z niecierpliwością oczekuję waszej opinii na temat tego cudu gospodarczego. Nie wątpię, że się jej doczekam. Przecież tak obaj znacie ekonomię, że nie pozostawicie tak prostego tematu bez odpowiedzi. pa pa Gosia |
|
|
![]() |
| Atocus |
| ciekawy Fak, miałeś napisać co jest fantazją w moim komentarzu. Więc jak panowie socjaliści-cudotwórcy? Czy wyprodukowanie 100 tyś czołgów, 50 tyś samolotów i miliona armat zapewni nam dobrobyt? Nie jestem Fak! Ty walisz same fantazje a od interesujących tematów uciekasz jak pies od jeża. Jakoś nie mogę się doczekać na wyjaśnienie, jak to było możliwe w Niemczech, aby z głębokiej recesji oraz bezrobocia, w ciągu zaledwie 6 lat wyjść na pierwsze miejsce na globie ziemskim! A pożyczki były na 1 procent! Bank niemiecki nie zbankrutował! Niemcy także nie, wręcz odwrotnie. Przecież tę receptę należy powtarzać w każdym kraju na świecie. Cały obóz socjalistyczny jechał tym samym bezprocentowym niemal systemem. Rosja zbroiła sie na potęgę, latali w kosmos i byli 10 lat do przodu w badaniach kosmicznych. Budowano broń jądrową, technologię na tyle potężną, że Amerykanie nie odważyli sie Kuby zająć do dziś. Polska miała całkowicie bezpłatną opiekę lekarską, bezpłatne szkolnictwo, wszystkie kraje bloku wschodniego to miały i nigdzie nie było bezrobocia! A pożyczki były albo bezprocentowe albo na niezwykle mały procent, który pokrywał tzw. koszty manipulacyjne. Jakim cudem to jechało jeżeli mało kto uczciwie pracował, większoć piła w pracy albo robiło się fuchy za pół litra a prawie wszyscy przykradali? Odpowiedź jest prosta. Banki nie zdzierały skóry z nikogo i nikt nie tonął w długach. Niemcy mieli to samo. Kiedy przepędzono lichwę, naród natychmiast się wzbogacił ponieważ wytępiono ohydnego pasożyta - lichwiarki bank. Tylko to zrobiono, w Niemczech zapanował dobrobyt niemal natychmiast. Skoro nie potrafisz tego cudu gospodarczego wyjaśnić w jakiś konkretny i kulturalny sposób a jedynie rechocesz, wychodzi na to, że mam 100% racji. Przyczyną ubóstwa świata są lichwiarkie banki. Podam ci jeszcze jeden dowód. W Australii tak ciężko pracowałam, że w jednym miesiącu robiłam tyle, ile w Polsce w ciągu roku. A pracowałam w Polsce w kilku miejscach. Tak się zapieprza na zachodzie. Nie ma pół litra w pracy, wyskoku na pogawędkę czy inne bzdury. Pomimo takiej harówki pracujących ludzi, Australii nie stać na bezpłatne szkolnictwo, nie stać na bezpłatną całkowicie opiekę lekarską. Większość pracujących ludzi ma potężne pożyczki, mieszka w bankowych domach, ponieważ nie są pospłacane i ma powyciągane niemal do dna kart kredytowe. Sama Australia ma potężne długi. USA są zadłużone ponad 15 trylionów dolarów!!! U kogo???? (17.000 miliardów - po angielsku tysiąc miliardów, to trylion. Miliard to bilion, 1000 miliardów to trilion) Czy wiesz ciekawy od kogo USA pożyczyły taką sumę? Kogo było stać aby im tyle pożyczyć? Ja wiem ale o tym kiedy indziej. Najpierw chcę usłyszeć jakim ty ekonomistą jesteś. Gdzie są te pieniądze? W bankach i one mają jedynie dochody. Masz inne wyjaśnienie? Pokaż swoje zdolności ekonomiczne i wyjaśnij nam te zjawiska. Ja juz podałam niezwykle proste wyjaśnienie. Przyczyną ubóstwa na globie są banki! pa pa Gosia
|